Zaloguj się

Nie ropa, lecz transport decyduje dziś o cenach paliw

Ceny ropy gwałtownie wzrosły po atakach USA i Izraela na cele w Iranie. W ciągu dwóch dni notowania Brent podniosły się o około 8,5 dolara za baryłkę. Rynek coraz bardziej obawiazakłóceń transportu przez Cieśninę Ormuz, którą przepływa ponad 20% światowego handlu ropą, a nie samego niedoboru ropy. W efekcie szybciej niż sama ropa drożeje diesel, szczególnie w Europie. W Polsce jego cena ponownie zbliża się do psychologicznej granicy 6 zł za litr, przekroczonej wcześniej w marcu 2022 roku po wybuchu wojny w Ukrainie. Jeśli napięcia w regionie utrzymają się dłużej, presja na ceny paliw uwidoczni także na polskich stacjach w kolejnych tygodniach.

Paliwowa perspektywa nadchodzących tygodni

Bazowy scenariusz na najbliższe tygodnie to utrzymanie Brent w przedziale 65–69 USD za baryłkę, choć przełom dyplomatyczny mógłby obniżyć ceny, a eskalacja w rejonie Ormuz – je wyraźnie podnieść. Nawet przy stabilnej ropie diesel w Europie może drożeć z powodu marż, zapasów i kosztów transportu. W Polsce ceny pozostają relatywnie niskie (Pb95 ok. 5,60–5,70 zł/l, diesel 5,90–6,00 zł/l), ale w hurcie widać lekką presję wzrostową, która może przełożyć się na stacje.

Rynek paliwowy i rosnące koszty logistyki

Wzrost cen ropy napędzany napięciami geopolitycznymi ma charakter przejściowy, ale na rynku paliw w Europie to diesel pozostaje najbardziej wrażliwy na ograniczenia podaży i rosnące koszty logistyki.

Pieniądze wyparowujące z baków

Pojawiają się obawy o koszt oleju napędowego w związku z niestabilną sytuacją na Bliskim Wschodzie. Od połowy czerwca cena surowca wzrosła o 10%. Po rozejmie nieco spadła. Potencjalny wzrost kosztów o 1/10, oznacza w małej firmie transportowej, eksploatującej 5 pojazdów, 12 tys. zł miesięcznie dodatkowych wydatków, z baków może „wyparować” 4 tys. litrów oleju co miesiąc. Polskie firmy transportowe mają nowoczesny sprzęt, świetnych kierowców, ale brakuje im wiedzy finansowej, która pozwala łagodzić zawirowanie ekonomiczne. Realizują przewozy „po kosztach”, co prowadzi do nierentowności firmy.

Stacje przyzakładowe - niższe koszty i większa kontrola

Aż 15 proc. niższe koszty zakupu paliwa, pełna kontrola nad jego obrotem w firmie, możliwość dokładnego rozliczania zużycia czy określanie czasu dostaw to tylko niektóre z zalet posiadania własnej stacji przyzakładowej.
Jakie są podstawowe wymogi techniczne dla stworzenia przyzakładowej stacji paliw, jakie koszty trzeba ponieść na początek i jak zorganizować dostawy paliw do takiej stacji?