Czy rynek paliw zaczyna generować nową presję inflacyjną?
Spadek notowań ropy Brent po poniedziałkowym skoku nie oznacza uspokojenia rynku paliw. W ciągu kilku dni cena ropy wzrosła o niemal 40 USD, by w ciągu kolejnej doby ceny spadły o 27,5 USD, po politycznych sugestiach o potencjalnej deeskalacji wojny w Iranie. To pokazuje, że kluczowe ryzyko dotyczy dziś nie tyle samej ceny ropy, ile logistyki dostaw, zwłaszcza transportu z regionu Zatoki Perskiej, przez który przepływa około 20 proc. światowego handlu ropą. Dla firm transportowych oznacza to utrzymującą się presję kosztową, szczególnie w przypadku diesla, w Polsce w ostatnim tygodniu jego cena wzrosła o 29 groszy na litr, podczas gdy benzyna Pb95 podrożała o 18 groszy na litr. Dodatkowo bezprecedensowa zmienność rynku, sięgająca 30–35 USD na baryłce w ciągu jednego tygodnia, znacząco utrudnia planowanie kosztów paliwa w całej gospodarce. Czy to może doprowadzić do wzrostu inflacji?
- Kategoria: Logistyka