Transakcja InPost – możliwe skutki dla rynku dostaw w Europie
- Oprac. M.T.
- Kategoria: Logistyka
InPost poinformował o porozumieniu, na mocy którego konsorcjum inwestorów ma kupić wszystkie akcje spółki za łączną kwotę 7,8 mld euro. Zakończenie transakcji zaplanowano na drugą połowę 2026 r., a InPost ma zachować niezależność operacyjną i dotychczasowy profil działalności.
Zgodnie z komunikatem, główna siedziba operacyjna i kluczowa kadra zarządzająca pozostaną w Polsce, a inwestorzy mają wspierać dalszy rozwój spółki. W skład konsorcjum realizującego zakup wchodzą Advent International (37%), A&R Investments (16%), FedEx (37%) oraz PPF Group (10%). Rafał Brzoska deklaruje pełne zaangażowanie w kierowanie Grupą w kolejnych latach, podkreślając, że marka, kompetencje i innowacyjne know-how pozostaną w Polsce.
Komentuje Mateusz Pycia, prezes zarządu Globkurier, partnera logistycznego wspierającego firmy w organizacji krajowych i międzynarodowych dostaw.
Analizując tę transakcję warto zwrócić uwagę na istotną kwestię jaką jest różnica skali i logiki operacyjnej. FedEx jest wyceniany na ok. 87 mld USD, podczas gdy InPost jedynie na około 10 proc. tej kwoty. Jednocześnie, patrząc na marżę brutto, InPost potrafi generować ją na poziomie istotnie wyższym, nawet około dwukrotnie. To może sugerować, że dla FedEx kluczowym aktywem pozostaje europejski model last mile InPost oparty na automatach paczkowych (APM) i punktach PUDO, ponieważ pozwala on realnie obniżać koszty kluczowych elementów procesu dostawy.
W mojej ocenie możemy być świadkami pierwszego etapu głębszej integracji, a w kolejnych miesiącach najbardziej prawdopodobny scenariusz obejmuje wykorzystanie sieci APM i PUDO przez FedEx, co wzmocni jego usługi lokalne i poprawi ekonomikę doręczeń w Europie. Na rynku europejskim ten układ może jeszcze zaostrzyć konkurencję, która już dziś jest pod silną presją rozwijającego własne usługi wysyłkowe Amazona, co jest szczególnie widoczne w Wielkiej Brytanii, Włoszech, Francji i Niemczech. Dla największych operatorów, zwłaszcza DHL, połączenie międzykontynentalnej siły FedEx z niskokosztową pierwszą i ostatnią milą InPost może okazać się wyzwaniem trudnym do zneutralizowania.
Istotne dla całego ekosystemu, a także polskiej gospodarki, jest pozostawienie centrali InPost i know how w Polsce. Jest szansa, że polska marka stanie się kolejnym globalnym czempionem, a już dzisiaj można powiedzieć, że polski pomysł na ostatnią milę podbija świat.
Źródło: Globkurier