
Jeszcze kilka lat temu większość firm budowała swoje łańcuchy dostaw przede wszystkim wokół efektywności kosztowej. Globalizacja, rozwój transportu kontenerowego i względna stabilność międzynarodowej wymiany handlowej sprawiały, że przedsiębiorstwa mogły planować operacje w długiej perspektywie, opierając się na sprawdzonych kierunkach transportowych. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Pandemia COVID-19, wojna w Ukrainie, kryzys na Morzu Czerwonym, napięcia wokół Cieśniny Ormuz oraz rosnąca rywalizacja gospodarcza między Stanami Zjednoczonymi i Chinami sprawiły, że logistyka znalazła się w centrum geopolitycznych zmian. Coraz częściej o przewadze konkurencyjnej nie decyduje już najniższy koszt transportu, ale zdolność utrzymania ciągłości dostaw w warunkach rosnącej niepewności.

Świat szuka alternatywnych tras
Jednym z najważniejszych wydarzeń ostatnich kilkunastu miesięcy był kryzys bezpieczeństwa na Morzu Czerwonym. Ataki na statki handlowe oraz zagrożenia dla żeglugi w rejonie Kanału Sueskiego zmusiły wielu armatorów do kierowania jednostek wokół Przylądka Dobrej Nadziei. W praktyce oznaczało to wydłużenie czasu transportu nawet o kilkanaście dni, wzrost kosztów paliwa, wyższe składki ubezpieczeniowe oraz konieczność przebudowy harmonogramów dostaw. Dla wielu przedsiębiorstw był to kolejny sygnał pokazujący, jak duże ryzyko niesie uzależnienie od pojedynczych korytarzy transportowych.
Dodatkowym źródłem niepewności pozostają napięcia wokół Cieśniny Ormuz, przez którą przepływa znacząca część światowego eksportu ropy naftowej. Ewentualne zakłócenia w tym regionie mogłyby wpłynąć nie tylko na ceny paliw, ale również na koszty funkcjonowania całego sektora transportu i logistyki.
Jak zauważa Arleta Marczyńska, prezes zarządu eXportsy firmy coraz częściej analizują dziś nie tylko koszty transportu, ale również stabilność polityczną regionów, dostępność infrastruktury oraz przewidywalność regulacyjną.
To właśnie te czynniki w coraz większym stopniu będą zyskiwały na znaczeniu w najbliższych latach – wyjaśnia A. Marczyńska.
W efekcie obserwujemy proces stopniowej dywersyfikacji szlaków handlowych oraz poszukiwania nowych połączeń pomiędzy Azją i Europą.
Kolej odzyskuje znaczenie
Jednym z beneficjentów tych zmian pozostaje transport kolejowy. Pomimo wyzwań związanych z wojną w Ukrainie oraz ograniczeniami na części tras prowadzących przez Rosję i Białoruś, kolej nadal stanowi atrakcyjną alternatywę dla transportu morskiego w przypadku ładunków wymagających krótszego czasu dostawy.
Coraz większe zainteresowanie budzi również tzw. Middle Corridor, czyli korytarz transportowy prowadzący przez Kazachstan, Morze Kaspijskie, Azerbejdżan, Gruzję i Turcję. Jeszcze kilka lat temu rozwiązanie to traktowano głównie jako alternatywę dla tradycyjnych tras. Dziś staje się ono jednym z kluczowych kierunków rozwoju euroazjatyckiej logistyki.
Eksperci zwracają uwagę, że państwa Azji Centralnej przestają pełnić wyłącznie funkcję obszarów tranzytowych. Coraz częściej rozwijają własną infrastrukturę logistyczną, przemysłową oraz magazynową, stając się aktywnymi uczestnikami międzynarodowych łańcuchów dostaw.
Dodatkowo inwestycje realizowane przez rządy regionu oraz instytucje międzynarodowe mają zwiększyć przepustowość korytarza i skrócić czas przewozów między Azją a Europą. W efekcie kolej ponownie staje się ważnym elementem strategii transportowych wielu przedsiębiorstw poszukujących równowagi pomiędzy kosztem, czasem dostawy i bezpieczeństwem operacyjnym.
Indie i Turcja na logistycznej mapie świata
Równolegle rośnie znaczenie nowych kierunków handlowych. Szczególną uwagę przyciągają dziś Indie, które coraz częściej wskazywane są jako jeden z najważniejszych ośrodków produkcyjnych przyszłości. Dynamiczny rozwój gospodarczy, ogromny rynek wewnętrzny oraz inwestycje infrastrukturalne powodują, że wiele firm postrzega ten kraj jako alternatywę dla części działalności prowadzonej dotychczas w Chinach.
Coraz większą rolę odgrywa również Turcja. Jej położenie geograficzne sprawia, że staje się naturalnym pomostem pomiędzy Europą, Azją oraz Bliskim Wschodem. Rozbudowa portów, terminali intermodalnych oraz połączeń kolejowych powoduje, że kraj ten wzmacnia swoją pozycję jako regionalny hub logistyczny.
Zdaniem dr. Mateusza Zająca z Politechniki Wrocławskiej, rozwój alternatywnych korytarzy transportowych pokazuje, że światowy handel coraz mocniej dywersyfikuje swoje szlaki.
W dłuższej perspektywie może to prowadzić do powstania bardziej złożonej, ale jednocześnie bardziej odpornej sieci połączeń logistycznych – ocenia M. Zając.

Dywersyfikacja staje się standardem
Zmiany zachodzące w globalnym handlu powodują, że przedsiębiorstwa coraz częściej odchodzą od modelu opierającego się na pojedynczych kierunkach dostaw. W praktyce oznacza to poszukiwanie nowych partnerów handlowych, rozwijanie alternatywnych tras transportowych oraz większe wykorzystanie transportu intermodalnego. Coraz więcej organizacji analizuje dziś nie tylko koszty przewozu, ale również poziom ryzyka związanego z konkretnymi regionami świata. Zakłócenia wywołane pandemią, konflikty zbrojne czy napięcia polityczne pokazały, że nawet najbardziej efektywne kosztowo rozwiązanie może okazać się niewystarczające, jeśli nie zapewnia odpowiedniej odporności operacyjnej.
Wyraźnie widać, że firmy z branży TSL, we współpracy ze swoimi klientami, poszukują alternatywnych kierunków handlowych w celu zwiększenia dywersyfikacji rynków zbytu, przy jednoczesnym priorytetowym podejściu do budowania odpornych modeli logistycznych opartych na alternatywnych trasach dostaw, integracji różnych środków transportu, bieżącym monitorowaniu sytuacji na świecie oraz systematycznym szacowaniu i zarządzaniu ryzykiem – mówi Tomasz Radek, dyrektor ds. rozwoju biznesu w DSV.
Takie podejście coraz częściej przekłada się na konkretne decyzje biznesowe. Firmy budują zapasowe scenariusze transportowe, zwiększają znaczenie transportu kolejowego i intermodalnego oraz inwestują w rozwiązania umożliwiające bieżące monitorowanie przepływu towarów. W efekcie logistyka staje się nie tylko narzędziem realizacji dostaw, ale jednym z kluczowych elementów strategii zarządzania ryzykiem.
Bałtyk zyskuje strategiczne znaczenie
Zmiany zachodzące w światowym handlu wpływają również na pozycję polskich portów. Porty w Gdańsku, Gdyni oraz Świnoujściu od kilku lat konsekwentnie zwiększają swoje możliwości przeładunkowe, a ich znaczenie wzrosło dodatkowo po wybuchu wojny w Ukrainie. Rosnąca rola regionu Morza Bałtyckiego wynika nie tylko z obsługi tradycyjnych ładunków kontenerowych. Coraz większe znaczenie mają również inwestycje związane z energetyką, offshore, logistyką projektową oraz obsługą nowych kierunków handlowych. W efekcie Bałtyk staje się jednym z ważniejszych obszarów logistycznych Europy Środkowo-Wschodniej. Dla polskich przedsiębiorstw oznacza to szansę na dalszy rozwój usług logistycznych oraz umocnienie pozycji kraju jako regionalnego centrum transportowego.
Nie bez znaczenia pozostaje również rosnąca rola Polski jako zaplecza logistycznego dla odbudowy Ukrainy. Choć skala przyszłych projektów pozostaje trudna do oszacowania, eksperci są zgodni, że polska infrastruktura portowa, magazynowa i transportowa może odegrać istotną rolę w obsłudze przepływu materiałów i towarów związanych z procesem odbudowy naszego wschodniego sąsiada.
Lotnictwo wraca do gry
Rosnąca niepewność geopolityczna wpływa również na transport lotniczy. Choć pozostaje on najdroższym środkiem transportu, jego znaczenie wzrasta wszędzie tam, gdzie kluczowe są czas dostawy, bezpieczeństwo oraz przewidywalność operacji. Dotyczy to przede wszystkim branży farmaceutycznej, elektronicznej oraz segmentu e-commerce. Dodatkowo rozwój handlu internetowego powoduje, że przewoźnicy lotniczy oraz operatorzy cargo inwestują w nowe połączenia i infrastrukturę umożliwiającą obsługę rosnących wolumenów przesyłek.
Coraz częściej transport lotniczy nie jest już traktowany jako rozwiązanie wyjątkowe, ale jako element szerszych strategii multimodalnych. W przypadku zakłóceń w transporcie morskim lub kolejowym pozwala utrzymać ciągłość dostaw produktów o wysokiej wartości lub krytycznym znaczeniu dla działalności przedsiębiorstw.
Od kosztu do odporności
Najważniejszą zmianą, jaka dokonuje się obecnie w logistyce, nie jest jednak powstawanie nowych tras czy rozwój kolejnych połączeń.
To zmiana sposobu myślenia o zarządzaniu łańcuchami dostaw.
Przez wiele lat głównym celem przedsiębiorstw była maksymalizacja efektywności kosztowej. Dziś coraz większego znaczenia nabiera odporność operacyjna, zdolność szybkiego reagowania na zakłócenia oraz możliwość elastycznego przekierowywania przepływów towarowych.
Przez lata logistyka była optymalizowana przede wszystkim pod kątem kosztów. Dziś coraz większego znaczenia nabiera odporność operacyjna. Firmy są gotowe zapłacić więcej za rozwiązania, które zapewniają ciągłość dostaw i ograniczają ryzyko przestojów – zaznacza Marcin Potapczuk, prezes zarządu PDP Logistics.
Podobne wnioski płyną z obserwacji całego rynku. Przedsiębiorstwa coraz częściej budują równoległe kierunki zaopatrzenia, dywersyfikują partnerów logistycznych i inwestują w rozwiązania zwiększające widoczność procesów transportowych.
Jak podkreśla prof. dr hab. inż. Adam Koliński z Wyższej Szkoły Logistyki w Poznaniu, trwałość nowych korytarzy transportowych będzie zależeć nie tylko od bieżącej sytuacji geopolitycznej, ale przede wszystkim od poziomu inwestycji infrastrukturalnych, współpracy międzynarodowej oraz zdolności do tworzenia stabilnych warunków dla handlu.
W nowej rzeczywistości transport morski, kolejowy i lotniczy nie konkurują już ze sobą w takim stopniu jak wcześniej. Coraz częściej stają się elementami jednego, zintegrowanego systemu logistycznego, którego celem jest zapewnienie ciągłości dostaw niezależnie od sytuacji geopolitycznej czy gospodarczej. Jedno wydaje się jednak pewne. Światowa logistyka weszła w okres głębokiej transformacji, a przyszłość będzie należała do tych organizacji, które potrafią połączyć efektywność operacyjną z odpornością na nieprzewidywalne zdarzenia.
Więcej na temat wpływu geopolitycznych zmian na współczesną logistykę przeczytacie w najnowszym numerze czasopisma „Logistyka”.












