Baner reklamowy Łukasiewicz - Poznański Instytut Technologiczny - Weryfikacja kodów i etykiet logistycznych. Sprawdź
baner reklamowy ETLOG - Profesjonalne etykiety logistyczne w standardzie GS1 Sprawdź sam
Baner reklamowy - Za kulisami dostawy pewnej przesyłki... Pierwsze tak szczegółowe badanie procesu dostawy kurierskiej. Przeczytaj

Bezrobocie i branża TSL

Pomimo wzrostu bezrobocia, szczególnie w przemyśle oraz w logistyce i e-commerce, deficyt pracowników nie znika. Wzrost bezrobocia nie oznacza dziś automatycznie, że pracy jest mniej. W ostatnich miesiącach rośnie w Polsce bezrobocie. Jak na tym tle wypada branża TSL? Komentarza udziela Helena Rojbul, kierownik Rekrutacji, Legalizacji i Administracji w Grupie Rekrutacyjnej Opteamic.

TSL i zatrudnienieNajnowsze dane GUS pokazują, że bezrobocie rośnie już od kilku miesięcy, a jednocześnie wiele firm z z branży TSL, logistyki, e-commerce oraz z sektora produkcyjnego, w tym branży morskiej,  nadal mierzy się z niedoborem pracowników. To nie paradoks, to sygnał głębokiej przemiany strukturalnej. Przyglądając się tym danym, w pierwszym momencie widzimy pogorszenie sytuacji na rynku pracy. Jednak z perspektywy operacyjnej sytuacja ta jest bardziej złożona.

W wielu sektorach i branżach, szczególnie w przemyśle oraz w logistyce czy e-commerce, deficyt pracowników nie znika. Tutaj firmy nadal aktywnie rekrutują pracowników do pracy w magazynach i na linie produkcyjne, jednocześnie w innych obszarach ograniczając zatrudnienie np. na stanowiska operacyjne, sprzedażowe. Rosnąca automatyzacja wymusza też zmianę kompetencji w tych branżach. To właśnie istota dwubiegunowości rynku pracy. Równoległe występowanie wzrostu bezrobocia i niedoboru kompetencji.

Dane GUS pokazują skalę zjawiska, ale nie oddają jego strukturalnego charakteru. Różnice między regionami, branżami i poziomami kompetencji są dziś większe niż same wskaźniki. W praktyce oznacza to, że rośnie liczba osób pozostających poza aktywnym obiegiem rynku pracy, przy jednoczesnym utrzymującym się popycie na konkretne kompetencje. Problem nie dotyczy więc wyłącznie liczby miejsc pracy, ale ich dopasowania do dostępnych zasobów kadrowych. Z perspektywy pracodawców oznacza to konieczność zmiany podejścia do zatrudnienia i procesu rekrutacji. Coraz częściej nie chodzi o szybkie „znalezienie pracownika”, ale o dopasowanie kompetencji do zmieniających się potrzeb operacyjnych. To zwiększa znaczenie elastycznych form zatrudnienia, w tym pracy tymczasowej, jako narzędzia stabilizującego działalność. Z kolei dla pracowników to sygnał, że rynek przestaje być przewidywalny w tradycyjnym rozumieniu. Stabilność zatrudnienia coraz częściej zależy od aktualności kompetencji i zdolności do ich szybkiej zmiany.

Zatem wzrost bezrobocia nie oznacza dziś automatycznie, że pracy jest mniej. Oznacza raczej, że potrzeby rynku i kompetencje coraz częściej się mijają. Widzimy to bardzo wyraźnie, w jednej części rynku firmy walczą o pracowników, a w drugiej rośnie liczba osób, które nie znajdują zatrudnienia. To nie jest cykliczne spowolnienie, tylko trwała zmiana struktury rynku pracy.

Źródło: Janusz Mincewicz