Przejęcie transportu setek tysięcy batoników KitKat w Europie to nie tylko medialna ciekawostka, ale sygnał dla całej branży. Ile firm na świecie ma pełną widoczność łańcucha dostaw? Jak wiele z nich operuje nie posiadając pełnych danych? Jakie są realne konsekwencje takich incydentów? Komentarza udziela Jakub Kozak, Area Sales Director ECE Genetec.
Nagłośniony w mediach przypadek przejęcia transportu batoników KitKat w Europie, obejmujący setki tysięcy produktów przemieszczanych między krajami UE jest ciekawym przykładem tego, jak bardzo zmieniła się dziś logistyka. Nie tyle w kontekście samego incydentu, co skali i złożoności operacji, które stały się codziennością dla wielu firm.
W wielu organizacjach nadal funkcjonują równoległe systemy – osobno do zarządzania magazynem, transportem czy bezpieczeństwem. Tymczasem kluczowa staje się ich integracja, która pozwala zobaczyć cały proces jako jedną, spójną machinę.
– komentuje ekspert Genetec, Jakub Kozak.
Firmy posiadają dane, które nie tworzą całości. Właśnie dlatego coraz większe znaczenie zyskuje możliwość korelowania danych: obrazy wizyjne, informacji o lokalizacji pojazdu, czasu postoju czy zdarzeń.
Przesunięcie punktu krytycznego z realizacji transportu na zarządzanie informacjami
Dzięki połączeniu danych z różnych źródeł firmy mogą szybciej identyfikować odchylenia od planu, na przykład nieplanowany postój, zmianę trasy czy nieautoryzowany dostęp do ładunku. Co ważne, nie chodzi tylko o bezpieczeństwo, ale też o poprawę efektywności i jakości działań.
– podkreśla Jakub Kozak.
Nic dziwnego, że – jak podaje ClickPost – aż 90% liderów supply chain inwestuje dziś w technologie cyfrowe.
Cały tekst dostępny pod linkiem.
Źródło: Genetec










