Obserwując rozwój rynku systemów informatycznych dla logistyki w Polsce można zauważyć, że sukcesywnie koncentruje on nabywców w dwóch obozach: inwestorów z zamiłowania (firmy, które przygotowują długą i żmudną procedurę przetargową; nieraz z procesem wyboru związane są elaboraty o oczekiwanej funkcjonalności systemu, najczęściej tworzone przez działy informatyki lub też zewnętrznych konsultantów) oraz inwestorów ekstremalnych (firmy, w których decyzje są podejmowane niemal w ciągu jednego dnia, a parametrem krytycznym jest kolor krawata przedstawiciela dostawcy).
Oczywiście są również firmy mieszczące się gdzieś pośrodku, ale te w dalszych rozważaniach pominę, ponieważ nie stanowią one z perspektywy tego rozważania istotnej grupy.
Oczywiście są również firmy mieszczące się gdzieś pośrodku, ale te w dalszych rozważaniach pominę, ponieważ nie stanowią one z perspektywy tego rozważania istotnej grupy.
Artykuł pochodzi z czasopisma „Logistyka” 2003/6.










