Analiza LCA
Baner reklamowy Łukasiewicz - Poznański Instytut Technologiczny - Weryfikacja kodów i etykiet logistycznych. Sprawdź
Baner reklamowy - Za kulisami dostawy pewnej przesyłki... Pierwsze tak szczegółowe badanie procesu dostawy kurierskiej. Przeczytaj
Ślad węglowy

Rożne koszyki w e-commerce

Foto: Depositphotos

Niemcy najwięcej wydają w internecie na ubrania, które odpowiadają za 25% tamtejszej sprzedaży online. W Polsce udział mody jest ponad dwa razy niższy i wynosi 12%, a największą kategorią e-commerce są produkty związane z hobby i czasem wolnym (29% rynku). Z analizy Fulfilio wynika, że to jedna z oznak mniejszej dojrzałości polskiego e-commerce, ale jednocześnie duża przestrzeń do dalszego wzrostu. Kolejny etap rozwoju rynku będzie coraz mniej zależał od tego, ile Polaków kupuje online, a coraz bardziej od tego, jak często kupują i ile kolejnych kategorii przeniosą z handlu stacjonarnego do internetu. Eksperci wskazują, że dotyczyć to może m.in. odzieży, elektroniki i mebli, gdzie coraz większego znaczenia nabiorą sprawna logistyka, szybkie dostawy i obsługa zwrotów.

 

Eksperci Fulfilio przeanalizowali dane ECDB za 2025 rok dotyczące struktury e-commerce w Polsce oraz na dojrzałych rynkach handlu internetowego w Europie (w Niemczech, Austrii i Szwajcarii). W Polsce największą kategorią sprzedaży online są produkty związane z hobby i czasem wolnym, które odpowiadają za 29% rynku. Elektronika ma 18% udziału, a moda 12%. W Niemczech układ jest odwrotny: największą kategorią jest moda z wynikiem 25%, a elektronika odpowiada za kolejne 21%. Podobna struktura występuje także w Austrii i Szwajcarii, gdzie moda i elektronika należą do dwóch największych kategorii internetowych.

Polska jest dziś w bardzo ciekawym punkcie rozwoju e-commerce. Kupowanie w internecie stało się dla nas czymś naturalnym, ale nie w każdej kategorii w takim samym stopniu. W części z nich kanał online jest już pierwszym wyborem, w innych nadal dużo silniejszy pozostaje sklep stacjonarny. Wraz z dojrzewaniem rynku ta granica będzie się przesuwać. Potencjał wzrostu nie polega więc tylko na tym, żeby Polacy kupowali w sieci częściej, ale żeby coraz więcej rodzajów zakupów przenosili z offline do online. Dotyczy to zarówno odzieży i elektroniki, jak i wyposażenia domu, mebli czy innych produktów, przy których klientowi szczególnie zależy na wygodzie, bezpieczeństwie zakupu i sprawnej dostawie.

– mówi Arkadiusz Filipowski, prezes zarządu Fulfilio.

Nie wszystkie zakupy równie szybko przechodzą do sieci

Według ECDB różnice pomiędzy Polską a rynkami DACH są związane m.in. ze stopniem dojrzałości e-commerce i przyzwyczajeniami konsumentów. W Polsce internet ma relatywnie większe znaczenie przy zakupach bardziej okazjonalnych i przemyślanych, podczas gdy wiele częstszych, rutynowych zakupów nadal pozostaje w sklepach stacjonarnych. Na bardziej dojrzałych rynkach konsumenci znacznie swobodniej kupują online również produkty droższe albo takie, których nie mogą wcześniej obejrzeć.

Szczególnie dobrze widać to na przykładzie odzieży. Jej zakup online oznacza konieczność zaakceptowania ryzyka niedopasowania i ewentualnego zwrotu. W Polsce zwroty w tej kategorii stanowią 15,02%, podczas gdy w Niemczech 18,6%, w Austrii 17,35%, a w Szwajcarii 19,2%. ECDB wskazuje, że wyższy poziom zwrotów może być jednym z przejawów większej swobody w zakupach internetowych. Konsumenci zamawiają kilka wariantów lub rozmiarów i traktują możliwość zwrotu jako naturalny element procesu.

Internetowy koszyk będzie się poszerzał

Potencjał zmiany widać także w udziale sprzedaży internetowej w całym handlu detalicznym. Według danych GUS w 2025 roku e-commerce odpowiadał w Polsce średnio za 9,1% sprzedaży detalicznej, podczas gdy średnia europejska wyniosła 17,3%. Mimo szybkiego rozwoju polskiego rynku przestrzeń do dalszego przesuwania zakupów z offline do online pozostaje znacząca. Nie musi ona dotyczyć wyłącznie kategorii już silnych w internecie. Wraz z rosnącym zaufaniem do zakupów online i poprawą doświadczenia zakupowego większego znaczenia mogą nabierać również segmenty bardziej wymagające operacyjnie: wyposażenie domu, meble, części samochodowe czy produkty o większych gabarytach.

Eksperci zwracają uwagę, że przenoszenie takich zakupów do internetu będzie zwiększać znaczenie całego zaplecza logistycznego.

Przy odzieży kluczowa jest szybkość i prostota zwrotów. Przy elektronice większe znaczenie mają bezpieczeństwo dostawy i przewidywalność procesu. W przypadku mebli, wyposażenia domu czy produktów wielkogabarytowych dochodzą wymagania dotyczące magazynowania, kompletacji oraz organizacji samego transportu. Im szerszy będzie internetowy koszyk Polaków, tym większa część konkurencji pomiędzy e-sklepami będzie rozgrywała się już nie tylko na poziomie produktu i ceny. Klient będzie oceniał cały proces: od dostępności towaru i czasu realizacji po sposób dostawy i obsługę zwrotu. Dla firm oznacza to konieczność przygotowania logistyki również na kategorie bardziej wymagające: produkty duże, niestandardowe, posiadające wiele wariantów czy generujące więcej zwrotów. To będzie jeden z warunków dalszego wzrostu polskiego e-commerce.

– dodaje Arkadiusz Filipowski z Fulfilio.

Źródło danych:
ECDB: https://ecdb.com
GUS: https://stat.gov.pl/banki-i-bazy-danych/

Źródło: Fulfilio