
Automatyzacja, robotyzacja, systemy MES i WMS czy analiza danych w czasie rzeczywistym coraz mocniej zmieniają sposób funkcjonowania zakładów produkcyjnych i centrów logistycznych. Maszyny komunikują się między sobą, systemy śledzą przepływ materiałów, a dane pozwalają szybciej wykrywać nieprawidłowości i podejmować decyzje.
Fabryki stają się coraz bardziej inteligentne. Wraz z nimi powinna zmieniać się jednak również przestrzeń, w której nadal funkcjonuje człowiek. Bo nawet w mocno zautomatyzowanym zakładzie pozostają momenty, w których to pracownik musi zareagować, znaleźć właściwą lokalizację, rozpoznać strefę czy wykonać kolejną czynność. Dostęp do ogromnej ilości danych nie zawsze oznacza, że potrzebna informacja dociera do niego szybko i w odpowiedniej formie.
Więcej technologii, więcej informacji
Automatyzacja zmienia rolę pracownika, ale nie eliminuje jej z procesu. Operatorzy nadzorują urządzenia, reagują na odstępstwa i współpracują z automatyką. W magazynach obok ludzi i tradycyjnego transportu wewnętrznego pojawiają się roboty mobilne czy automatyczne systemy składowania.
Jednocześnie rośnie liczba informacji, z którymi pracownik ma kontakt. Terminale, panele operatorskie, instrukcje cyfrowe, alerty, tablice, oznaczenia, komunikaty dotyczące bezpieczeństwa. Wyzwaniem coraz częściej nie jest więc brak danych, ale ich właściwa selekcja. Pracownik nie powinien przeszukiwać kilku źródeł, żeby podjąć prostą decyzję. Informacja potrzebna w konkretnym momencie powinna być możliwie łatwa do zauważenia i zrozumienia.
Automatyzacja może zdjąć z człowieka wiele powtarzalnych czynności, ale nie usuwa wszystkich decyzji. Z mojego doświadczenia wynika, że właśnie tam, gdzie decyzję nadal podejmuje pracownik, sposób podania informacji ma ogromne znaczenie. Jeżeli pracownik musi szukać informacji lub zastanawiać się nad kolejnym krokiem, proces traci płynność.
– wskazuje Grzegorz Grotkiewicz, Partner Zarządzający Good2Go.
W tym kontekście zmienia się również sposób myślenia o Visual Management. Nie chodzi o to, aby komunikatów było jak najwięcej. Ich zadaniem jest uporządkowanie informacji i ograniczenie sytuacji, w których pracownik musi zatrzymać się, szukać odpowiedzi lub upewniać się, czy właściwie zrozumiał proces.
Cyfrowy i fizyczny Visual Management muszą działać razem
Rozwój cyfrowych narzędzi nie oznacza, że fizyczna komunikacja w przestrzeni traci znaczenie. Oba rozwiązania odpowiadają na inne potrzeby.
System może pokazać aktualny status zlecenia, poziom wykorzystania maszyn, kolejność zadań czy odchylenia od planu. Fizyczna przestrzeń odpowiada natomiast na znacznie prostsze pytania: którędy mam przejść, gdzie powinien trafić materiał, gdzie zaczyna się konkretna strefa, na jakie zagrożenie muszę uważać?
To właśnie tutaj można zauważyć straty, które pojedynczo wydają się nieistotne. Pracownik zatrzymuje się przed regałem na dwie lub trzy sekundy, sprawdza oznaczenie i dopiero rusza dalej. Ktoś inny szuka właściwej lokalizacji. Kolejna osoba pyta, gdzie odstawić materiał.
Każda z tych sytuacji trwa chwilę. Jeżeli jednak powtarzają się setki razy w ciągu dnia, zaczynają mieć realne znaczenie dla całego procesu. Dlatego smart przestrzeń nie musi być tą wyposażoną w największą liczbę ekranów, czujników czy innych technologii. Inteligentna jest wtedy, kiedy pomaga człowiekowi wykonać kolejną czynność bez niepotrzebnego zatrzymywania się i analizowania otoczenia.
Automatyzacja zmienia również bezpieczeństwo
Nowe technologie wpływają nie tylko na wydajność, ale także na sposób poruszania się po zakładzie. W jednej przestrzeni coraz częściej funkcjonują pracownicy piesi, operatorzy wózków, maszyny, roboty mobilne i automatyczne systemy transportowe.
Przy takiej liczbie uczestników ruchu jednoznaczna organizacja przestrzeni nabiera szczególnego znaczenia. Człowiek nie analizuje instrukcji BHP przed każdym przejściem przez halę. Wiele decyzji podejmuje na podstawie tego, co widzi wokół siebie. Linie, kolory, bariery, oznaczenia stref czy kierunki ruchu powinny więc tworzyć spójny i łatwy do odczytania system. Wraz ze zmianą technologii trzeba przyglądać się również temu, czy dotychczasowa organizacja przestrzeni nadal odpowiada rzeczywistemu sposobowi pracy.
Proces się zmienia. Visual Management również powinien
To szczególnie istotne w zakładach, które rozwijają się etapami.
Zmienia się layout, pojawiają się nowe linie produkcyjne, inaczej przebiega przepływ materiałów, część czynności zostaje zautomatyzowana. Tymczasem oznaczenia często pozostają dokładnie takie, jak wcześniej. Z czasem zaczynają nakładać się na siebie kolejne warstwy informacji. Nowa tablica pojawia się obok starej, dochodzi kolejny kolor, zmienia się funkcja strefy, ale jej poprzednie oznaczenie nadal jest widoczne.
Efekt może być odwrotny od zamierzonego. Zamiast ułatwiać odczytanie przestrzeni, system wymaga coraz większej interpretacji. Dlatego rozwój Visual Management nie powinien oznaczać wyłącznie dodawania kolejnych elementów. Czasami potrzebne jest uproszczenie tego, co już funkcjonuje.
Dobry Visual Management nie polega na tym, żeby oznaczyć wszystko. Czasami podczas wizyty u klienta dochodzimy do wniosku, że zamiast dodawać kolejne komunikaty, trzeba część z nich usunąć albo uprościć. Pracownik powinien widzieć dokładnie tę informację, której potrzebuje w konkretnym miejscu i momencie.
– podkreśla Grzegorz Grotkiewicz.
W praktyce oznacza to, że wraz ze zmianą procesu warto ponownie spojrzeć na całą przestrzeń. Sprawdzić, czy informacje są aktualne, czy stosowane kolory wszędzie oznaczają to samo i czy komunikaty znajdują się dokładnie tam, gdzie są potrzebne.
Smart factory to nie tylko technologia
Rozwój automatyzacji będzie postępował, a zakłady będą dysponować coraz większą ilością danych i coraz bardziej autonomicznymi rozwiązaniami. Nie oznacza to jednak, że fizyczne środowisko pracy stanie się mniej istotne. Wręcz przeciwnie. Im bardziej złożony technologicznie staje się proces, tym większą wartość ma prostota po stronie człowieka.
Smart factory nie powinna więc oznaczać wyłącznie inteligentniejszych maszyn, większej liczby czujników czy szybszej analizy danych. To również przestrzeń, w której technologia, proces i komunikacja wizualna tworzą jeden spójny system.
Bo inteligentne środowisko pracy nie powinno dokładać człowiekowi kolejnych rzeczy do przemyślenia. Powinno sprawiać, że właściwe działanie staje się naturalne.
Źródło: Good2Go













