
Polska od lat jest jednym z najważniejszych punktów na logistycznej mapie Europy. To już nie tylko atrakcyjna alternatywa dla zachodnich rynków, ale pełnoprawne centrum operacyjne dla globalnych firm, które szukają stabilności, efektywności i dostępu do kompetentnych pracowników. O tym, dlaczego Polska zyskała tak silną pozycję w europejskiej logistyce, rozmawiali uczestnicy debaty eksperckiej, która odbyła się wczoraj w nowym magazynie DSV pod Wrocławiem.
W dyskusji udział wzięli Wojciech Cipiur, prezes zarządu DSV Contract Logistics Poland, Filip Czerwiński, prezes zarządu DSV Road Sp.z o.o, Damian Kowalczyk, dyrektor regionalny ds. Dolnego Śląska w Panattoni Europe oraz Luke Crook, dyrektor zarządzający łańcuchem dostaw w Spectrum Brands). Panel moderował Tomasz Mika, członek zarządu JLL w Polsce oraz dyrektor Działu Powierzchni Magazynowo-Przemysłowych).
Kluczowa skala rynku
Pierwsze pytanie moderatora dotyczyło fundamentalnej kwestii: co sprawiło, że Polska stała się jednym z najszybciej rozwijających się rynków logistycznych w Europie?
Zdaniem Wojciecha Cipiura, obecna pozycja Polski jest efektem wieloletniego procesu budowania potencjału gospodarczego.
To nie wydarzyło się z dnia na dzień. To był długi proces rozwijania tu biznesu, budowania wolumenów, produkcji, magazynów, co stworzyło strumienie transportowe, które uczyniły transport bardziej efektywnym, szybszym i tańszym – podkreślił.
Jednym z największych atutów Polski pozostaje skala rynku. Polska przewaga wynika nie tylko z niskich kosztów, ale także z dostępności zasobów, doświadczenia oraz rozbudowanego ekosystemu logistycznego.
Żyjemy w 37-milionowym kraju, co pomaga nam nie tylko jako rynek konsumencki, ale tworzy też głębię na rynku pracy. Potrzebni są ludzie, eksperci, którzy będą pracować w magazynach, centrach dystrybucyjnych i przy produkcji – dodał W. Cipiur.
Polska zamiast Niemiec
Ciekawą perspektywę przedstawił Luke Crook reprezentujący Spectrum Brands – klienta DSV, który wcześniej rozważał lokalizację swojego łańcucha dostaw w Niemczech. Jak sam przyznał, Polska początkowo nie była oczywistym wyborem.
Nasz logistyczny środek ciężkości znajdował się w północno-wschodnich Niemczech. Polska nie była pierwszą opcją, którą braliśmy pod uwagę – powiedział.
Ostatecznie jednak propozycja przygotowana przez DSV przekonała firmę. Kluczowym elementem, który przeważył, okazał się nie tylko budynek czy lokalizacja, ale przede wszystkim ludzie. Ostatecznie decyzja o przeniesieniu części operacji do Polski okazała się – jak określił – „oczywista”.
Polska ma świetne połączenia transportowe. Możemy łatwo dostać się do Niemiec, importować przez Gdańsk i korzystać z bardzo dobrej infrastruktury. To był krok w nieznane, ale dziś widzimy, że infrastruktura tutaj świetnie przygotuje nas na przyszłość – powiedział.
Polska przewaga: szybkość, elastyczność i infrastruktura
O roli Polski z perspektywy rynku nieruchomości logistycznych mówił Damian Kowalczyk z Panattoni. Jego zdaniem jednym z największych atutów kraju jest zdolność do szybkiego reagowania na potrzeby biznesu.
Najlepsze w Polsce jest to, że po prostu jesteśmy dobrzy w organizowaniu rzeczy. Jesteśmy w stanie dostarczyć rozwiązania, budynki, nowe usługi czy nowe struktury na każde zapotrzebowanie klienta – powiedział.
Jak jednak podkreślił, nadal istotnym argumentem pozostają koszty.
Działamy na rynku o bardzo niskiej marży, dzięki czemu możemy zaoferować interesujące stawki czynszów w porównaniu z innymi regionami Europy – wyjaśnił. – Polska z perspektywy przygotowania terenów inwestycyjnych, atrakcyjności czynszów i tras łączących nas z resztą Europy pozostaje niezwykle atrakcyjna. Moim zdaniem nadal jesteśmy najsilniejszym graczem na rynku europejskim.
Polscy przewoźnicy jako fundament europejskiej logistyki
Nie byłoby sukcesu polskiej logistyki bez silnego sektora transportowego. Jak wskazał Filip Czerwiński z DSV Road, polscy przewoźnicy odgrywają ogromną rolę w całej Unii Europejskiej.
Polska ma wyjątkowo dobrze rozwiniętą bazę przewoźników, odpowiadają oni za około 20 proc. transportu towarowego w całej Unii Europejskiej – powiedział, podkreślając jednocześnie istotny aspekt położenia geograficznego. – Leżymy na skrzyżowaniu głównych korytarzy transportowych w Europie.

Wrocław – logistyczna brama Europy
Druga część debaty poświęcona była Wrocławiowi, który w ostatnich latach wyrósł na jeden z najważniejszych regionów logistycznych w Polsce.
Według Wojciecha Cipiura wybór lokalizacji zawsze zależy od konkretnego modelu biznesowego.
Bardzo wiele zależy od rodzaju biznesu, struktury działalności, klientów czy odbiorców, od tego, dokąd trafiają towary, a skąd przyjeżdżają – wyjaśnił.
Wrocław coraz częściej jest wybierany pod lokalizację magazynów, ponieważ w tym miejscu występuje połączenie kilku ważnych czynników.
Masz dostęp do siły roboczej, wykwalifikowanych pracowników. Kolejną ważną rzeczą jest połączenie z węzłami transportowymi – wylicza prezes DSV Contract Logistics Poland. – Bliskość przewoźników i operatorów kurierskich pozwala ograniczać koszty i skracać czas realizacji zamówień.
Damian Kowalczyk z kolei zwrócił uwagę na ogromny potencjał dalszego rozwoju regionu.
Potencjał Wrocławia jest wręcz nieograniczony. Za każdym razem, gdy myślę: to już za dużo, rynek nadal rośnie – mówił. – Siłą miasta jest nie tylko logistyka, ale także dostęp do wysoko wykwalifikowanych pracowników. Zaawansowane rozwiązania potrzebują wysoko wykwalifikowanej kadry. Każda firma stara się dziś opierać na zaawansowanych rozwiązaniach.
Technologia zmienia magazyny
Jednym z tematów rozmowy były także nowoczesne rozwiązania magazynowe, które pozwalają zwiększać efektywność operacji. Wojciech Cipiur wskazał przykład technologii VNA double deep, czyli bardzo wąskich korytarzy z podwójną głębokością składowania.
Zawsze trzeba znaleźć najlepsze, optymalne rozwiązanie wewnątrz magazynu, aby pomieścić jak najwięcej towarów, a jednocześnie utrzymać sprawne przepływy – wyjaśnił.
Nowoczesny magazyn nie jest już tylko powierzchnią przeznaczoną do przechowywania produktów. To zaawansowane centrum zarządzania przepływem towarów.
Jeden partner zamiast wielu dostawców
Filip Czerwiński zwrócił uwagę, że coraz większą wartością dla klientów jest kompleksowość usług.
Połączyliśmy siły działów logistyki kontraktowej oraz transportu drogowego, oferując klientowi kompleksowe rozwiązanie end-to-end – powiedział.
Takie podejście pozwala ograniczać złożoność procesów. Z kolei Luke Crook potwierdził, że właśnie uproszczenie łańcucha dostaw było jednym z głównych powodów wyboru takiego modelu współpracy.
Szukaliśmy strategicznego rozwiązania, które odpowie na pytanie: jak możemy uprościć nasz biznes i skupić się na tym, co dla nas kluczowe? – mówił.
Odporność łańcuchów dostaw i dalszy rozwój
W końcowej części debaty moderator zadał uczestnikom pytanie o przyszłość logistyki. Prezes DSV Road wskazał na rosnące znaczenie trendów takich jak nearshoring i friendshoring.
Wierzę, że Polska wyjdzie z obecnej sytuacji obronną ręką, korzystając z nowych światowych trendów – powiedział.
Damian Kowalczyk zwrócił uwagę na rosnące znaczenie automatyzacji i technologii.
Wszystkie podmioty próbują ciągle udoskonalać swój biznes i wykorzystywać najnowsze możliwości, aby dostarczać usługi jeszcze lepiej, taniej i szybciej – podkreślił.
Przedstawiciel Spectrum Brands wskazał natomiast trzy najbardziej dla niego kluczowe obszary: odporność łańcucha dostaw, technologię oraz sztuczną inteligencję.
Chcemy mieć absolutną pewność, że odpowiednio wykorzystamy technologię, aby maksymalnie uprościć nasze biznesowe procedury – powiedział.
Według W. Cipiura z DSV największą przewagą Polski pozostają jednak ludzie.
Za wszystkim w branży zawsze stoją konkretni ludzie. W Polsce mamy po prostu ten wrodzony pęd do działania – podsumował.
Polska logistyka przez ostatnie lata przeszła ogromną transformację. Dziś nie jest już tylko miejscem tańszej produkcji czy magazynowania. Stała się strategicznym centrum europejskich łańcuchów dostaw – miejscem, gdzie spotykają się infrastruktura, technologia, doświadczenie i kompetencje ludzi.








