
Od 21 maja 2026 r. transgraniczne przemieszczanie odpadów powinno odbywać się zgodnie z nowym rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1157 z 11 kwietnia 2024 r. Rozporządzenie zastępuje dotychczasowe regulacje funkcjonujące od blisko 20 lat i wprowadza szereg nowych obowiązków dla przedsiębiorców zajmujących się wytwarzaniem i gospodarowaniem odpadami w Europie. Eksperci podkreślają, że zmiany obejmą wiele firm w Polsce i oznaczają nie tylko konieczność dostosowania dokumentacji oraz umów, ale także przejście na cyfrowy system obsługi transportów odpadów DIWASS.
Nowe regulacje dotyczą również podmiotów uczestniczących w międzynarodowym przemieszczaniu odpadów w celu ich odzysku z tzw. zielonej listy. Są to przede wszystkim wytwórcy takich odpadów, którzy wysyłają je za granicę, podmioty prowadzące zbieranie lub przetwarzanie takich odpadów, a także sprzedawcy, pośrednicy czy przewoźnicy.
To największa zmiana w obszarze transgranicznego przemieszczania odpadów od wielu lat. Dotychczas transport odpadów z zielonej listy odbywał się na podstawie dokumentu papierowego – załącznika VII, który miał być dołączany do każdego przemieszczenia. Nowe rozporządzenie wprowadza obowiązek uzupełniania informacji elektronicznie, za pośrednictwem systemu DIWASS, co znacząco uszczelni system i pozwoli na większą kontrolę przedsiębiorców. Dla wielu firm oznaczać to jednak będzie konieczność przebudowy dotychczasowych procedur operacyjnych i compliance.
– komentuje Paulina Buczek, radca prawny, w kancelarii Wolf Theiss Polska.
W rozporządzeniu 2024/1157 wskazano wprost na wymóg posiadania odpowiedniego zezwolenia lub wpisu w rejestrze przez osobę, która organizuje przemieszczanie odpadów, a nie jest ich wytwórcą. Taki sam obowiązek nałożono na instalacje odzysku, które powinny przedstawić osobie organizującej przemieszczanie zezwolenie na prowadzenie działalności w tym zakresie lub dowód rejestracji. W praktyce firmy będą musiały dokładniej weryfikować swoich zagranicznych partnerów biznesowych.
Szczególnie istotne będzie sprawdzanie, czy osoba organizująca przemieszczanie odpadów, niebędąca ich wytwórcą, posiada wymagane decyzje administracyjne lub wpisy do odpowiednich rejestrów. W przypadku polskich przedsiębiorców wysyłających odpady za granicę oznacza to, że będą musieli potwierdzić posiadanie obowiązującego zezwolenia lub pozwolenia obejmującego zbieranie lub przetwarzanie odpadów albo wpisu w Bazie Danych o Produktach i Opakowaniach oraz o Gospodarce Odpadami (BDO). Problem jest jednak znacznie szerszy, ponieważ każde państwo UE stosuje własne instrumenty prawne reglamentacji postępowania z odpadami. Konieczna zatem będzie każdorazowa weryfikacja wymogów przyjętych w danym państwie członkowskim. Zorganizowanie przemieszczenia odpadów przez osobę, która nie posiada wymaganego zezwolenia lub wpisu w rejestrze stanowić będzie natomiast nielegalne przemieszczanie odpadów.
– podkreśla Paulina Buczek z Wolf Theiss.
Nowe przepisy doprecyzowują także kwestie budzące dotychczas spory interpretacyjne, m.in. rozróżnienie pomiędzy odbiorcą odpadów a prowadzącym instalację odzysku. W sytuacji, gdy są to różne podmioty, konieczne będzie zawarcie trójstronnej umowy regulującej odpowiedzialność wszystkich uczestników procesu. Eksperci zwracają też uwagę, że szczególnego znaczenia nabierają teraz prawidłowo skonstruowane umowy dotyczące odzysku odpadów. Rozporządzenie wprowadza nowe obowiązkowe elementy takich dokumentów, w tym konieczność określenia ilości odpadów objętych umową.
W praktyce wiele firm będzie musiało zaktualizować swoje umowy i procedury związane z transgranicznym przemieszczaniem odpadów. Dotychczas stosowana dokumentacja często nie spełnia wszystkich nowych wymogów wskazanych wprost w art. 18 ust. 10 rozporządzenia 2024/1157, w szczególności nie obejmuje informacji o ilości odpadów, jaka będzie przemieszczana na podstawie umowy. Konieczne więc będzie prawidłowe oszacowanie ilości wysyłanych odpadów – tak, aby nie było potrzeby zawierania nowej umowy przed każdym transportem odpadów.
– dodaje Paulina Buczek.
Dużym wyzwaniem dla branży będzie również cyfryzacja całego procesu. Komisja Europejska uruchomiła system DIWASS (Digital Waste Shipment System), za pośrednictwem którego mają być przekazywane dokumenty i informacje związane z przemieszczaniem odpadów. Choć do końca 2026 r. przewidziano okres przejściowy i możliwe jest jeszcze korzystanie z papierowej dokumentacji, to od 1 stycznia 2027 r. obsługa transportów odpadów ma odbywać się już obowiązkowo w systemie elektronicznym.
Firmy nie powinny traktować okresu przejściowego jako czasu na odkładanie przygotowań. Rejestracja w DIWASS, organizacja obiegu dokumentów, wyznaczenie odpowiedzialności po stronie przewoźników, odbiorców czy instalacji odzysku – to procesy wymagające czasu. Podmioty, które zaczną przygotowania dopiero pod koniec roku, mogą mieć problem z płynnym dostosowaniem działalności do nowych wymogów.
– podsumowuje Paulina Buczek.
Nowe regulacje mogą objąć nawet kilka tysięcy firm działających w Polsce w sektorze recyklingu, transportu i obrotu odpadami. Skala rynku jest ogromna – według danych GUS i GIOŚ tylko w 2024 r. do Polski legalnie sprowadzono ponad 199 tys. ton odpadów, a wywieziono blisko 574 tys. ton. Eksperci podkreślają, że nowe przepisy mają nie tylko uporządkować rynek i zwiększyć transparentność obrotu odpadami w UE, ale również utrudnić funkcjonowanie podmiotom wykorzystującym niewystarczający nadzór nad dokumentacją transportową. Cyfryzacja procesu w systemie DIWASS oraz uszczegółowienie regulacji w zakresie nielegalnego przemieszczania odpadów mają docelowo umożliwić skuteczniejszą kontrolę przepływu odpadów w Europie.
Źródło: Wolf Theiss










