Nie ropa, lecz transport decyduje dziś o cenach paliw
Ceny ropy gwałtownie wzrosły po atakach USA i Izraela na cele w Iranie. W ciągu dwóch dni notowania Brent podniosły się o około 8,5 dolara za baryłkę. Rynek coraz bardziej obawiazakłóceń transportu przez Cieśninę Ormuz, którą przepływa ponad 20% światowego handlu ropą, a nie samego niedoboru ropy. W efekcie szybciej niż sama ropa drożeje diesel, szczególnie w Europie. W Polsce jego cena ponownie zbliża się do psychologicznej granicy 6 zł za litr, przekroczonej wcześniej w marcu 2022 roku po wybuchu wojny w Ukrainie. Jeśli napięcia w regionie utrzymają się dłużej, presja na ceny paliw uwidoczni także na polskich stacjach w kolejnych tygodniach.
- Kategoria: Transport i spedycja