• uczestnicy zdarzeń (łącznie z „decydentami”) zwykle są zaskoczeni faktem zaistnienia sytuacji kryzysowej
• zarówno kadra zarządzająca przedsiębiorstw, jak i przywódcy społeczności mają zasadnicze trudności z przewidywaniem przebiegu dalszych zdarzeń
• opanowanie sytuacji utrudnione jest przez brak (zwłaszcza odpowiednio szybkiego) zrozumienia istoty kryzysu i mechanizmu jego rozwoju
• podejmowanie decyzji, organizacja i wdrażanie działań antykryzysowych przebiega zbyt wolno, jak na potrzeby chwili, co znacznie opóźnia (a czasem wręcz uniemożliwia) osiągnięcie punktu przełomowego w przezwyciężaniu kryzysu.
Powtarzalność tych spostrzeżeń oraz fakt, że dotyczą one zarówno sytuacji kryzysowych w przedsiębiorstwach, jak i w grupach społecznych, świadczy niewątpliwie o słabym przygotowaniu kadry zarządzającej i elit przywódczych do stawiania czoła zagrożeniom, ale również o istotnej potrzebie uwzględniania problematyki ryzyka i kryzysów w strategiach zarządzania, programach kształcenia profesjonalnych kadr, a także w samej organizacji społeczeństw.
W tej ostatniej dziedzinie dopiero po atakach terrorystycznych w USA z 11 września 2001 r. zrobiono w sferze zapobiegania i przeciwdziałania kryzysom naprawdę wiele – zwłaszcza na szczeblu jednostek organizacyjnych administracji państwowej i terytorialnej. Utworzono grupy i zespoły ds. sytuacji kryzysowych, opracowano odpowiednie procedury, przeszkolono ogromną liczbę osób. Działania te dały poczucie większego bezpieczeństwa i stworzyły przekonanie, że jako społeczeństwa jesteśmy nieco lepiej przygotowani do współczesnych zagrożeń.
Znacznie gorzej wygląda sytuacja w skali przedsiębiorstw i większych struktur gospodarczych, a także w wymiarze łańcuchów dostaw i systemów logistycznych. Zarządzający przedsiębiorstwem zwykle w większym stopniu będą koncentrowali się na ryzykach operacyjnych – finansowych, organizacyjnych, logistycznych, czy też wynikających z bezwzględnych mechanizmów rynkowych i działania konkurencji. Ilość i potencjał takich zagrożeń nieustannie wzrasta, a rosnące statystyki bankructw (do których kryzys jest zwykle wstępem) brutalnie potwierdzają, jak wiele firm nie potrafi poradzić sobie z sytuacją kryzysową. Pomimo to, nadal tylko nieliczne przedsiębiorstwa uwzględniają w swoich strategiach działania elementy zapobiegania i przeciwdziałania kryzysom. Poziom przygotowania kadry wysokiego i średniego szczebla, profesjonalnej pod względem merytorycznym, w zakresie przygotowania do działania w sytuacjach zagrożenia, poprawia się powoli i w bardzo nieznacznej skali.










