
W ramach programu SAFE Polska podpisała umowę na pozyskanie 43,7 mld euro, czyli ponad 183 mld zł, na rozwój zdolności obronnych. Jak zapowiada polski rząd, 89 proc. pozyskanych środków ma trafić do polskiego przemysłu i gospodarki. Tak duża skala finansowania oznacza nie tylko większe zamówienia na większe zamówienia na uzbrojenie, ale również rozwój całego ekosystemu dostawców – od producentów komponentów i materiałów po firmy wspierające logistykę, magazynowanie i transport.
Zbrojeniówka to więcej niż producenci uzbrojenia
Rozwój krajowych zdolności obronnych nie kończy się na firmach, które produkują gotowe systemy uzbrojenia. Za każdym pojazdem, systemem bezzałogowym, radarem czy urządzeniem łączności stoi sieć dostawców odpowiedzialnych za komponenty, materiały, elektronikę, podzespoły, serwis i logistykę.
Jednocześnie Polska podpisała umowę w ramach unijnego instrumentu SAFE, który zapewnia preferencyjne finansowanie pożyczkowe na inwestycje obronne w latach 2026-2030. Zgodnie z deklaracjami polskiego rządu 89 proc. pozyskanych środków ma trafić do polskiego przemysłu i gospodarki. Finansowanie obejmuje m.in. systemy artyleryjskie, obronę przeciwlotniczą i przeciwrakietową, systemy bezzałogowe i antydronowe, amunicję oraz pociski rakietowe. Przy większej skali produkcji sprawne funkcjonowanie zaplecza logistycznego staje się istotnym elementem całego procesu – od magazynowania i przygotowania sprzętu po jego transport i dostarczenie do odbiorcy.
Rozwój sektora obronnego tworzy zapotrzebowanie na znacznie szerszy ekosystem usług i produktów niż samo uzbrojenie. W przypadku każdego urządzenia czy komponentu trzeba uwzględnić również jego magazynowanie, przygotowanie do transportu oraz sposób zabezpieczenia na kolejnych etapach łańcucha dostaw. To obszary, które mogą być obsługiwane również przez firmy działające poza tradycyjnie rozumianym przemysłem obronnym.
– mówi Jarosław Kamiński, Dyrektor Zarządzający RAJA Polska.
Od komponentu do gotowego systemu
Wojskowy łańcuch dostaw może obejmować wiele poziomów – od dostawcy pojedynczego komponentu po producenta kompletnego systemu. Na każdym z nich pojawiają się inne wymagania dotyczące transportu, magazynowania oraz doboru opakowań i rozwiązań ochronnych.
Inaczej przygotowuje się do drogi elektronikę czy elementy optyczne, inaczej materiały przemysłowe, a jeszcze inaczej sprzęt transportowany drogą lotniczą, morską czy lądową. Znaczenie mają m.in. odporność na wstrząsy i wibracje, ochrona przed wilgocią i elektrycznością statyczną oraz stabilizacja ładunku.
Umieszczone na przesyłce wskaźniki pozwalają wykryć przekroczenie określonych progów przechyłu lub wstrząsu podczas transportu. Ich aktywacja może być sygnałem do dokładniejszej kontroli stanu ładunku przy odbiorze. Przy transporcie komponentów elektronicznych wrażliwych na wyładowania elektrostatyczne stosuje się natomiast odpowiednio dobrane zabezpieczenia ESD. Rozwiązania tego typu dobiera się do specyfiki ładunku i potencjalnych zagrożeń, z jakimi może się on zetknąć podczas transportu.
W logistyce obronnej nie ma jednego uniwersalnego sposobu zabezpieczenia ładunku. Innych rozwiązań wymaga precyzyjny komponent elektroniczny, innych element metalowy podatny na korozję, a jeszcze innych sprzęt, który będzie wielokrotnie przeładowywany. Kluczowe jest więc rozpoznanie ryzyka na całej trasie i dobranie zabezpieczeń do rzeczywistych warunków transportu. Pozwala to ograniczyć ryzyko uszkodzeń, ale także szybciej zidentyfikować sytuacje, w których ładunek mógł zostać narażony na niepożądane warunki. Dlatego obecnie, od dostawcy oczekuje się nie tylko realizacji dostawy, ale również eksperckich porad i przygotowania kompleksowego rozwiązania.
– mówi Jarosław Kamiński, Dyrektor Zarządzający RAJA Polska.
Logistyka wojskowa potrzebuje także cywilnych zdolności
„Military mobility”, czyli mobilność wojskowa, oznacza zdolność do sprawnego przemieszczania wojsk, sprzętu i zaopatrzenia – zarówno na terenie poszczególnych państw, jak i pomiędzy nimi. Komisja Europejska wskazuje, że jednym z wyzwań pozostają m.in. ograniczona dostępność części zdolności transportowych, wąskie gardła infrastrukturalne oraz różnice w procedurach.
Istotnym elementem europejskiego systemu są przy tym zdolności cywilne i dual-use, czyli rozwiązania, które mogą służyć zarówno celom cywilnym, jak i wojskowym. Dotyczy to m.in. infrastruktury transportowej, środków transportu oraz części usług logistycznych. W praktyce oznacza to, że sprawne przemieszczanie sprzętu wojskowego może wymagać współpracy nie tylko struktur wojskowych, ale również przedsiębiorstw funkcjonujących na rynku cywilnym.
Na styku tych dwóch obszarów znaczenia nabiera odpowiednie przygotowanie ładunku do transportu. W zależności od rodzaju sprzętu i planowanej trasy istotny jest dobór opakowań, materiałów zabezpieczających oraz rozwiązań pozwalających kontrolować warunki, w jakich przesyłka była transportowana. Mogą one obejmować m.in. ochronę przed wilgocią i wyładowaniami elektrostatycznymi.
Foto: Grupa RAJA










