baner reklamowy ETLOG - Profesjonalne etykiety logistyczne w standardzie GS1 Sprawdź sam

Zmienne otoczenie, stała presja. Jak firmy produkcyjne odzyskują kontrolę nad planowaniem

Zmienne otoczenie, stała presja. Jak firmy produkcyjne odzyskują kontrolę nad planowaniem

 

Jednym z największych wyzwań planowania produkcji pozostaje dziś rosnąca zmienność operacyjna. Dotyczy ona zarówno dostępności materiałów, jak i obciążenia zasobów czy dynamicznych zmian w portfelu zamówień. W praktyce oznacza to, że nawet dobrze przygotowany harmonogram bardzo szybko przestaje odpowiadać rzeczywistości bez technologii umożliwiającej planowanie w czasie rzeczywistym.

 

To właśnie brak zaufania do danych sprawia, że w wielu przedsiębiorstwach produkcyjnych rośnie dziś nie tyle potrzeba dalszej digitalizacji, co realna konieczność uporządkowania procesu planowania. W warunkach zmiennego popytu, niestabilnych dostaw i ograniczeń zasobowych tradycyjne metody planowania oparte na arkuszach kalkulacyjnych, autorskich aplikacjach czy systemach funkcjonujących poza środowiskiem ERP przestają spełniać swoją rolę. Potwierdzają  to wyniki raportu „Manufacturing Pulse Survey 2025: Risk Reset – How Manufacturing Leaders Are Approaching Supply Chain Resilience in an Age of Increasing Complexity”, przygotowanego przez Dun & Bradstreet. Badanie przeprowadzone wśród 2000 menedżerów odpowiedzialnych za zakupy i łańcuch dostaw pokazuje, że problemy z jakością danych należą dziś do najważniejszych barier rozwoju przedsiębiorstw produkcyjnych. 54 proc. firm wskazuje na zduplikowane dane, 51 proc. na informacje rozproszone w wielu systemach, a 41 proc. deklaruje brak zaufania do danych wykorzystywanych w operacjach łańcucha dostaw. Jednocześnie jedynie 36 proc. producentów uważa, że dysponuje danymi pozwalającymi podejmować świadome decyzje biznesowe.

Zmienność podważa wartość nawet najlepszych danych

W rozmowach z przedsiębiorstwami produkcyjnymi coraz częściej powtarza się obserwacja, że problemem nie jest już ilość informacji, ale tempo, w jakim tracą one aktualność. Dane, które nie są na bieżąco synchronizowane pomiędzy produkcją, logistyką i systemami biznesowymi, szybko przestają być wiarygodnym źródłem dla planistów. W takich warunkach coraz większego znaczenia nabierają rozwiązania integrujące informacje z różnych obszarów przedsiębiorstwa i zapewniające jeden, spójny obraz sytuacji.

Odpowiedzią na te wyzwania staje się odejście od statycznego modelu planowania na rzecz zarządzania opartego na aktualnych danych. Tradycyjne harmonogramy przygotowywane raz dziennie lub raz na zmianę coraz częściej nie nadążają za tempem zmian zachodzących w produkcji. Systemy klasy MES i APS umożliwiają przejście do modelu dynamicznego, w którym informacje o zasobach, materiałach i zleceniach są aktualizowane w czasie rzeczywistym, a harmonogram automatycznie odzwierciedla bieżącą sytuację.

Współczesny plan produkcji nie może być dokumentem przygotowywanym raz dziennie i aktualizowanym ręcznie. Musi odzwierciedlać dynamikę procesów w zakładzie. Dlatego systemy takie jak PSIpenta/MES Scheduling łączą zaawansowane harmonogramowanie z danymi pochodzącymi z ERP i produkcji, umożliwiając planistom szybkie reagowanie na zmiany w dostępności surowców, zasobów czy terminów realizacji zamówień. Dodatkowo wspierają analizę scenariuszy planistycznych, identyfikację wąskich gardeł oraz optymalizację wykorzystania zdolności produkcyjnych, co ma bezpośredni wpływ na terminowość realizacji zleceń i efektywność operacyjną przedsiębiorstwa – mówi Aleksander Faleńczyk, Sales Director  Discrete Manufacturing  CEE PSI Polska.

Integracja danych zamiast ręcznej weryfikacji

Nawet najbardziej zaawansowane narzędzia planistyczne nie przyniosą oczekiwanych rezultatów, jeśli będą korzystać z niespójnych informacji. Dlatego jednym z najważniejszych elementów nowoczesnego planowania staje się integracja z systemem ERP. Pozwala ona wyeliminować konieczność ręcznej weryfikacji danych, ograniczyć ryzyko błędów oraz zapewnić wszystkim uczestnikom procesu dostęp do tych samych, aktualnych informacji.

Praktyczne korzyści z takiego podejścia dobrze obrazuje przykład Folplast – producenta opakowań giętkich o produkcji sięgającej około 45 tys. ton rocznie. Firma funkcjonuje w środowisku dużej zmienności zamówień i ograniczeń materiałowych, gdzie nawet niewielkie rozbieżności w danych przekładają się na jakość planowania oraz terminowość realizacji dostaw dla wymagających klientów B2B.

Największym wyzwaniem było zapewnienie spójności danych pomiędzy planowaniem a realizacją produkcji. Wcześniejsze narzędzie nie dawało pełnej widoczności i wymagało dużej pracy manualnej. Zależało nam na systemie, który uporządkuje planowanie i pozwoli lepiej reagować na zmienność zamówień. Dziś największą wartością jest przejrzystość i praca na aktualnych danych – podkreśla Romuald Pawlik, Prezes Zarządu Folplast.

Wdrożenie PSIpenta/MES Scheduling pozwoliło firmie uporządkować proces planowania, zintegrować dane z systemem ERP oraz zwiększyć przejrzystość wykorzystania zasobów produkcyjnych. Istotnym elementem projektu były również testy przeprowadzone przed uruchomieniem systemu, dzięki którym udało się wyeliminować potencjalne problemy integracyjne jeszcze przed rozpoczęciem pracy w środowisku produkcyjnym.

Zaufanie do danych staje się przewagą konkurencyjną

Doświadczenia producentów pokazują, że największą wartością nowoczesnych systemów planowania nie jest sama automatyzacja. Duże znaczenie ma stworzenie środowiska, w którym wszystkie decyzje opierają się na tych samych, aktualnych i wiarygodnych danych. Dopiero wtedy możliwe staje się skuteczne reagowanie na zmienność, ograniczanie przestojów, lepsze wykorzystanie zasobów i zwiększanie terminowości realizacji zamówień.

Firmy, które potrafią uporządkować przepływ informacji, zintegrować systemy oraz przejść od statycznego planowania do dynamicznego zarządzania produkcją, zyskują nie tylko większą efektywność operacyjną, ale również zdolność do podejmowania trafniejszych decyzji biznesowych w coraz bardziej nieprzewidywalnym otoczeniu. W praktyce oznacza to, że przewagę konkurencyjną buduje dziś nie liczba gromadzonych danych, lecz zaufanie do ich jakości i umiejętność wykorzystania ich we właściwym momencie.