
Od 17 marca 2026 r. działający w Polsce system monitorowania przewozu towarów SENT został rozszerzony o nowe kategorie produktów – w tym odzież, odzież używaną oraz obuwie. To przełomowa zmiana dla firm z sektora mody, e-commerce, handlu i logistyki. Oznacza ona bowiem nowe obowiązki administracyjne, których niedopełnienie grozi poważnymi sankcjami finansowymi. Przedsiębiorcy, którzy nie zdążyli się przygotować, muszą pilnie nadrobić zaległości. Przeprowadzono już prawie 700 kontroli. Brak zgłoszenia przewozu już więcej niż 10 kg odzieży lub 20 sztuk obuwia może skutkować karą w wysokości 46% wartości towaru, nie mniej niż 20 tys. zł – nawet przy niewielkich przesyłkach – ostrzega radca prawny Natalia Stanowska-Potoczny z kancelarii prawnej Causa Finita Szczepanek i Wspólnicy Sp.K.
Pierwsze kary. Branża apeluje o zmiany
Pierwsze dane pokazują, że system już działa z pełną intensywnością. W ciągu pierwszego miesiąca dokonano 55 tys. zgłoszeń, przeprowadzono 653 kontrole, w 86 przypadkach wykryto nieprawidłowości oraz nałożono 34 mandaty. Nie jest jednak jasne, jaka część naruszeń wynikała z celowego działania, a jaka z błędów lub niejasności przepisów.
Coraz więcej przedsiębiorców wskazuje, że obecny kształt przepisów wymaga pilnej korekty. Szczególnie zagrożone są mikro i małe firmy, które często nie dysponują odpowiednim zapleczem administracyjnym do obsługi nowych obowiązków. Bez zmian system SENT – zamiast ograniczać nadużycia – może stać się poważną barierą dla legalnie działających przedsiębiorstw w branży modowej.
– ostrzega radca prawny Natalia Stanowska-Potoczny z kancelarii prawnej Causa Finita Szczepanek i Wspólnicy Sp.K.
Czym jest system SENT i jak działa
SENT, czyli System Elektronicznego Nadzoru Transportu, funkcjonuje w Polsce od 2017 r. jako narzędzie Krajowej Administracji Skarbowej do monitorowania przewozu tzw. towarów wrażliwych. System opiera się na obowiązku zgłaszania transportów oraz ich bieżącego nadzorowania – w tym często także śledzenia geolokalizacji pojazdów. Pierwotnie SENT obejmował głównie takie towary jak paliwa, alkohol czy wyroby tytoniowe – sektory szczególnie narażone na nadużycia podatkowe i działalność szarej strefy. Dzięki systemowi możliwe stało się ograniczenie wyłudzeń VAT oraz zwiększenie kontroli nad obrotem towarami wysokiego ryzyka. W praktyce SENT to rozbudowany system raportowania realizowany za pośrednictwem platformy PUESC. Wymaga on od przedsiębiorców szczegółowego przekazywania danych o przewozach – od informacji o towarze (kod CN, masa, ilość), przez dane kontrahentów, aż po szczegóły dotyczące transportu i przewoźnika. W wielu przypadkach konieczne jest również zapewnienie ciągłej transmisji danych lokalizacyjnych pojazdu.
Dlaczego odzież i obuwie trafiły do SENT. Niskie progi, szeroki obowiązek
Rozszerzenie systemu na branżę modową to kolejny etap uszczelniania systemu podatkowego. Choć odzież i obuwie nie są klasycznymi „towarami wrażliwymi” jak paliwa czy alkohol, to sektor ten charakteryzuje się ogromną skalą obrotów. Bezpośrednim impulsem do zmian były nadużycia związane z importem towarów – zwłaszcza z Azji – w tym zaniżanie ich wartości i unikanie opodatkowania. W efekcie nowe przepisy obejmują około 100 tys. firm działających w Polsce.
Nowe regulacje obejmują transporty przekraczające bardzo niskie limity – już powyżej 10 kg odzieży lub 20 sztuk obuwia. To oznacza, że obowiązek zgłoszenia dotyczy ogromnej liczby codziennych operacji logistycznych. Przed rozpoczęciem transportu przedsiębiorca musi dokonać zgłoszenia w SENT poprzez PUESC. Zgłoszenie obejmuje szczegółowe dane dotyczące: nadawcy i odbiorcy, rodzaju i ilości towaru oraz środka transportu i przewoźnika. Kierowca musi posiadać numer referencyjny zgłoszenia oraz dokumenty przewozowe i okazywać je podczas kontroli. W wielu przypadkach wymagane jest także aktywne urządzenie GPS przekazujące dane w czasie rzeczywistym. Po zakończeniu przewozu konieczne jest jego potwierdzenie w systemie.
– dodaje radca prawny Natalia Stanowska-Potoczny z kancelarii prawnej Causa Finita Szczepanek i Wspólnicy Sp.K.
Surowe sankcje i realne ryzyko. Niejasne przepisy i ciężar dowodu
Największe obawy przedsiębiorców budzą sankcje. Brak zgłoszenia przewozu może skutkować karą w wysokości 46% wartości towaru, nie mniej niż 20 tys. zł – nawet przy niewielkich przesyłkach. Dodatkowe kary obejmują: 10 tys. zł za brak aktualizacji danych oraz 10 tys. zł za brak działającego urządzenia GPS.
Tak restrykcyjne przepisy szczególnie dotykają firmy e-commerce i importerów operujących dużą liczbą przesyłek o niskiej wartości jednostkowej. W praktyce nawet drobny błąd formalny może generować poważne konsekwencje finansowe. Dodatkowym problemem jest niejednoznaczna interpretacja przepisów. Z jednej strony sprzedaż na rzecz konsumentów nie powinna podlegać obowiązkowi zgłoszenia w SENT. Z drugiej – przedsiębiorcy muszą być w stanie udowodnić ten fakt podczas kontroli. Oznacza to konieczność posiadania dokumentów potwierdzających charakter transakcji. W praktyce jednak organy mogą kwestionować przedstawione dowody, co znacząco zwiększa ryzyko sporów i sankcji.
– komentuje radca prawny Natalia Stanowska-Potoczny z kancelarii prawnej Causa Finita Szczepanek i Wspólnicy Sp.K.
Źródło: Causa Finita Szczepanek i Wspólnicy Sp.K.










