
Polscy przewoźnicy coraz krócej czekają na zaległe płatności. W drugim kwartale 2026 roku średnie opóźnienie w regulowaniu faktur spadło z 20 do zaledwie 7 dni. Jednak na wartość Indeksu Płatności Malcom Finance, który wyniósł w II kwartale 57, składa się także średni czas uzgodnionego terminu płatności. Dane z analizy faktur wystawionych w II kwartale 2026 roku wskazują, że w tym czasie przewoźnicy wydłużyli średnie uzgodnionych terminów płatności z 43 do 50 dni. W efekcie zmiana kwartał do kwartału łącznego czasu oczekiwania na zapłatę nie zmieniła się równie znacząco.
Dłuższe terminy płatności, ale znacznie mniejsze opóźnienia
Jeszcze w pierwszym kwartale 2026 roku kontrahenci polskich przewoźników regulowali faktury średnio 20 dni po uzgodnionym terminie. Na ten spadek wpłynęła znacząca zmiana polityki firm transportowych, które dały swoim klientom średnio 7 dni więcej na uiszczenie zapłaty w terminie. W efekcie rzeczywisty czas oczekiwania na należności skrócił się o 6 dni, na co wskazuje wartość Indeksu Płatności Malcom Finance na poziomie 57. Wynik ten pomimo, że szokujący jest najkrótszym średnim czasem oczekiwania od 2023 roku.
Krótszy przeciętny termin oczekiwania na zapłatę to dobra wiadomośc dla polskich przewoźników, jednak nadal średnia na poziomie 57 dni należy do wysokich. Dodatkowo wydłużenie średniego uzgodnionego terminu płatności pokazuje, że przewoźnicy nadal biorą na siebie ryzyko związane z ponoszeniem kosztów usługi transportowej, a te w 2026 roku są niezwykle zmienne, chociażby z uwagi na duże wahania cen paliw. Możemy przyjąć, że przewoźnicy mogą testować nową strategię zarządzania płynnością stawiając na przewidywalność.
– mówi Marcin Wawrzkiewicz, Country Manager Malcom Finance w Polsce.
Wydłużenie uzgodnionych terminów mogło częściowo przyczynić się do ograniczenia opóźnień. Kontrahenci otrzymali więcej czasu na regulowanie zobowiązań, co mogło ułatwić im dotrzymywanie ustalonych dat. Nie wyjaśnia to jednak całej poprawy. W porównaniu z analogicznym okresem 2025 roku skróciły się bowiem zarówno uzgodnione terminy płatności, jak i opóźnienia, a całkowity czas oczekiwania na należności zmniejszył się o 9 dni rok do roku. Poprawa widoczna jest również w dłuższej perspektywie. Aktualny poziom Indeksu Płatności Malcom Finance w Polsce na poziomie 57 jest najniższym od początku prowadzenia analiz przez firmę w Polsce.
Polska poprawia terminowość płatności szybciej niż Czechy i Słowacja
Na tle sąsiednich rynków Polska wyróżnia się skalą spadku opóźnień. Jeszcze w pierwszym kwartale 2026 roku kontrahenci polskich przewoźników płacili średnio 20 dni po terminie, podczas gdy w Czechach opóźnienie wynosiło sześć dni, a na Słowacji pięć dni. W efekcie rzeczywisty czas oczekiwania na zapłatę wyniósł w Polsce i na Słowacji po 57 dni, a w Czechach 58 dni. Różne były jednak warunki rozliczeń. W Czechach średni uzgodniony termin płatności utrzymał się na poziomie 53 dni, a na Słowacji 50 dni. W Polsce wydłużył się z 43 do 50 dni.
To jedna z najciekawszych obserwacji z najnowszego odzczytu Indeksu Płatności Malcom Finance. W pierwszym kwartale Polska wyraźnie odstawała od Czech i Słowacji pod względem terminowości płatności.Teraz ta różnica znacznie się zmniejszyła. Spadek średniego opóźnienia aż o 13 dni w ciągu jednego kwartału to wyraźna zmiana, choć na razie trudno przesądzić, czy okaże się trwała. Dlatego równie ważne jak negocjowanie terminów płatności pozostaje ograniczanie ryzyka ich niedotrzymywania.
– podkreśla Marcin Wawrzkiewicz.
Europa: przewoźnicy czekają na pieniądze nawet dwa i pół miesiąca
Sytuacja na europejskich rynkach transportowych pozostaje bardzo zróżnicowana. W drugim kwartale 2026 roku najdłuższy czas oczekwiania na płatność odnotowano ze strony firm zarejestrowanych w Luksemburgu, gdzie Indeks Płatności Malcom Finance wyniósł 74 w II kwartale 2026 roku. Niewiele krócej na należności czekano ze strony kontrahentów z Hiszpanii (73 dni), z Wielkiej Brytanii (71 dni) i z Włoch (70 dni). Na drugim końcu zestawienia znalazła się Szwajcaria, gdzie Indeks Płatności wyniósł 36, oraz Litwa z wynikiem 38 Różnica między Luksemburgiem a Szwajcarią sięgnęła więc 38 dni, czyli ponad pięciu tygodni.
Porównanie pierwszego i drugiego kwartału pokazuje również, jak szybko mogą zmieniać się warunki płatności na poszczególnych rynkach. Największą poprawę odnotowano na Litwie, gdzie Indeks Płatności spadł z 67 do 38 dni. Wynikało to przede wszystkim ze skrócenia średniego opóźnienia z 33 do zaledwie trzech dni. Odwrotna sytuacja wystąpiła w Chorwacji. Tam Indeks wzrósł z 35 do 64 dni, a średnie opóźnienie zwiększyło się z wartości minus jeden dzień, oznaczającej płatności przed terminem, do 19 dni. Znaczącą zmianę odnotowano również w Niemczech. W pierwszym kwartale kontrahenci regulowali tam należności przeciętnie 18 dni przed terminem, podczas gdy w drugim płacili już średnio osiem dni po jego upływie.
Dane pokazują, że na europejskim rynku transportowym długi czas oczekiwania na zapłatę może wynikać z dwóch różnych przyczyn: wydłużonych terminów uzgodnionych z kontrahentami lub opóźnień w regulowaniu zobowiązań. Dla przewoźników ta różnica ma istotne znaczenie. O ile termin zapisany na fakturze pozwala zaplanować moment otrzymania należności, o tyle nieprzewidziane opóźnienie może utrudnić regulowanie bieżących zobowiązań.
Mniej opóźnień nie oznacza końca problemów z płynnością
Choć spadek średnich opóźnień płatności jest korzystnym sygnałem dla polskiego transportu, nie oznacza jeszcze poprawy kondycji finansowej całej branży. Przewoźnicy nadal muszą ponosić koszty wynonania usług przez wiele tygodni przed faktycznym otrzymaniem wynagrodzenia.
Dane badające koniunkturę w branży TSL wskazują raczej trudną sytuację przedsiębiorstw. Według październikowego Miesięcznego Indeksu Koniunktury zaledwie 48 proc. firm z sektora transportu, spedycji i logistyki posiada środki wystarczające na ponad trzy miesiące działalności. Dla porównania w całej badanej gospodarce odsetek ten wynosi 56 proc. W tym samym okresie niemal 1/3 (29 proc.) przedsiębiorstw TSL odnotowała spadek sprzedaży, a 72 proc. wskazuje niepewność sytuacji gospodarczej jako barierę prowadzenia działalności. Przedsiębiorcy ostrożnie oceniają również perspektywy kolejnych miesięcy. Pogorszenia własnej sytuacji w najbliższym kwartale spodziewa się co czwarta firma (26 proc.), podczas gdy poprawy oczekuje jedynie 16 proc.
Spadek opóźnień to dobra wiadomość, ale nie oznacza, że problemy finansowe polskich przewoźników się skończyły. Nawet jeśli kontrahenci regulują faktury bliżej uzgodnionego terminu, firmy transportowe nadal muszą mierzyć sie z niezwykle dużym ryzykiem finansowym. W warunkach ograniczonych rezerw finansowych, w których mniej niż połowa firm może polegać na swoich rezerwach finansowych i niepewności gospodarczej nawet pojedyncza opóźniona płatność może zachwiać płynnością przedsiębiorstwa. Dlatego tak ważne działanie na rzecz świadomego zarządzania finansami poprzez weryfikację kontrahentów w międzynarodowych bazach danych i świadome używanie produktów finansowych takich jak jak faktoring, które pozwalają szybciej uwalniać środki z wystawionych faktur.
– podsumowuje Marcin Wawrzkiewicz.
O Indeksie Płatności Malcom Finance
Indeks Płatności Malcom Finance powstaje na podstawie analizy setek tysięcy faktur finansowanych przez Malcom Finance, wystawianych przez firmy z sektora TSL dla kontrahentów w całej Europie. Wskaźnik składa się z dwóch elementów: średniego uzgodnionego terminu płatności oraz średniego opóźnienia płatności. Ich suma pokazuje rzeczywisty czas, jaki upływa od wystawienia faktury do otrzymania zapłaty. Im niższa wartość Indeksu, tym krótszy rzeczywisty czas oczekiwania na należności.
Źródło: Malcom Finance









