baner reklamowy ETLOG - Profesjonalne etykiety logistyczne w standardzie GS1 Sprawdź sam
Baner reklamowy - Za kulisami dostawy pewnej przesyłki... Pierwsze tak szczegółowe badanie procesu dostawy kurierskiej. Przeczytaj
Baner reklamowy Łukasiewicz - Poznański Instytut Technologiczny - Weryfikacja kodów i etykiet logistycznych. Sprawdź

Niezapłacona faktura to nie darmowy kredyt – jak chronić płynność w TSL?

W relacjach biznesowych granica między partnerską wyrozumiałością a darmowym kredytowaniem dłużnika jest niebezpiecznie cienka. W czasach, gdy koszt pozyskania kapitału jest wysoki, a marże w branży TSL stale topnieją, warto wdrożyć zasady, które uchronią firmę przed utratą płynności. Jaki kurs powinna obrać niezapłacona faktura? Jakimi narzędziami dysponuje wierzyciel? Kiedy warto skorzystać z usług profesjonalnej firmy windykacyjnej, a kiedy można jeszcze poczekać?


Co wyróżnia branżę TSL na tle innych sektorów? Przede wszystkim ogromna liczba zawieranych zleceń. Jeden samochód potrafi dziennie zrealizować kilka umów transportowych. Mnożąc to przez tabor, okazuje się, że nawet mały przewoźnik, posiadający 2-3 pojazdy, jest w stanie zawrzeć miesięcznie kilkaset umów. Część transportów przewoźnik wykonuje kontraktowo od lat, jednak często, aby wrócić do miejsca załadunku lub na bazę, podejmuje frachty typu „spot”. Skala operacji jest więc nieporównywalna np. do firm budowlanych, które często pracują przez wiele miesięcy dla jednego generalnego wykonawcy.

Przy takiej mnogości umów najistotniejsze jest posiadanie systemu, który przypomni płatnikowi o terminie płatności i zadba o to, aby brak wpłaty był od razu widoczny dla osób zarządzających finansami. Ktoś mógłby pomyśleć: „to żadna porada, to sprawa oczywista”. Tymczasem mogę podać dziesiątki przykładów firm z 2025 roku, które przypominały sobie o dłużnikach lata po terminie płatności. Rekordzista przekazał nam 559 zleceń na przeszło 1,5 mln złotych, których wskaźnik DPD (Days Past Due – dni po terminie płatności) mieścił się w przedziale 700-2942 dni. Najstarsza z tych faktur powinna zostać zapłacona 8 lat temu! Jestem pewny, że o tych płatnościach przypomniała wierzycielowi kończąca się gigantyczna linia kredytowa. Gdyby zadbał o nie wcześniej, prawdopodobnie w ogóle by jej nie potrzebował.
– mówi Karol Wojtowski, Debt Collection Field Leader w Pactus.eu.

W transporcie krajowym, zgodnie z polskim prawem przewozowym, roszczenia z faktur przedawniają się po upływie roku. Podobnie jest w transporcie międzynarodowym, gdzie zgodnie z Konwencją CMR okres ten stanowi rok od zawarcia umowy. Po tym terminie działania polubowne są bardzo trudne, a sądowe – praktycznie niemożliwe do zrealizowania.

Kto jest naszym dłużnikiem?

Jak wyjaśnia Karol Wojtowski z Pactus.eu, jest to kluczowe pytanie. Inaczej podejdziemy bowiem do wieloletniego kontrahenta, a inaczej do kontaktu typu spot:

Poza samą wiarygodnością wynikającą ze stażu współpracy, zawsze w przypadku braku zapłaty proponuję przyjrzeć się informacjom, które znajdziemy o firmie w ogólnodostępnych bazach danych. Każda wzmianka o braku płatności, negatywna opinia czy choćby brak danych finansowych za ostatnie lata (w przypadku spółek prawa handlowego) powinien być dla nas sygnałem alarmowym (red alert) i sygnałem do przekazania sprawy w ręce profesjonalistówCzas gra gigantyczną rolę. Skuteczniej odzyskujemy należności „świeże”, z niskim wskaźnikiem DPD. Niestety w sytuacji pogarszającej się płynności dłużnika, często wygrywa zasada „kto pierwszy, ten lepszy”. Każdy dzień zwłoki zmniejsza szanse na odzyskanie należności. I tu pojawia się pytanie: sąd czy windykacja polubowna?
– mówi ekspert Pactus.eu

Dlaczego profesjonalna windykacja?

Z perspektywy ekspertów z Pactus.eu, najlepszym wyborem jest firma windykacyjna. Przemawia za tym przede wszystkim model rozliczenia: success fee:

W Pactus.eu przedsiębiorca nie zapłaci ani złotówki, jeśli nie odzyskamy należności. Dodatkowo Ustawa o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych pozwala przenieść poniesiony koszt windykacji na dłużnika – dokładnie tak samo, jak w przypadku kosztów procesowych.

Model rozliczenia to tylko jeden z argumentów. Kolejnym jest szybkość i sposób działania. Dłużnik ma zazwyczaj tylko kilka dni na zawarcie porozumienia. Po tym czasie wdrażane są narzędzia, które realnie utrudniają mu prowadzenie działalności.

W przypadku pozwania dłużnika przez EPU, czas uzyskania nakazu zapłaty wynosi zazwyczaj 6-8 tygodni. Kolejne 14 dni od doręczenia zajmuje uprawomocnienie wyroku. Dopiero z klauzulą wykonalności możemy iść do komornika. Niestety, wniesienie sprzeciwu przez dłużnika kasuje nakaz zapłaty, a sprawa trafia do sądu rejonowego. Tam okres oczekiwania wydłuża się od 6 miesięcy w małych sądach, do 18 miesięcy w dużych aglomeracjach, takich jak Wrocław. Dłużnik nie musi nawet uzasadniać sprzeciwu – wystarczy lakoniczne: „Wnoszę sprzeciw od nakazu zapłaty o sygnaturze… i zaskarżam go w całości”. Pieniądze zostają zamrożone na rok lub dłużej.
– podpowiada Debt Collection Field Leader w Pactus.eu.

Wiedza to potęga

Jeśli nie odzyskamy środków w ramach windykacji polubownej, da nam ona bezcenne informacje o dłużniku: o jego stanie posiadania, liczbie wpisów na giełdach wierzytelności czy wnioskach o upadłość i restrukturyzację, które również wstrzymują sądy. Mając te dane wiemy, czy warto inwestować w opłaty sądowe, a może nakaz zapłaty będzie tylko kolejnym bezwartościowym dokumentem, za który po roku otrzymamy postanowienie o bezskutecznej egzekucji.

Ostatnia linia obrony

W sytuacji wielu niezapłaconych faktur nie jesteśmy całkiem bezbronni. W tego typu przypadku powinniśmy skorzystać z ulgi na złe długi. To mechanizm pozwalający odzyskać zapłacony podatek VAT od niezapłaconej faktury po 90 dniach od terminu płatności. Taka korekta może dodatkowo wywołać kontrolę skarbową u dłużnika.

Warto pamiętać również o Art. 299 KSH. To swoisty bezpiecznik – jeśli spółka staje się „wydmuszką”, a jej majątek nie wystarcza na spłatę długów, parawan osobowości prawnej znika. Wówczas za każde niewypłacone euro czy złotówkę członkowie zarządu odpowiadają całym swoim prywatnym majątkiem – domem, samochodem czy oszczędnościami.
– wskazuje Karol Wojtowski.

Walka o płynność finansową w transporcie to gra o sumie zerowej – każdy dzień zwłoki dłużnika to realny koszt po naszej stronie. Kluczem do sukcesu nie jest jednak agresywne pozwanie każdego kontrahenta, lecz systemowa dyscyplina. Profesjonalna windykacja polubowna w modelu success fee stanowi bezpieczny bufor, który pozwala odzyskać środki bez ponoszenia kosztów sądowych „w ciemno”.

Pamiętajmy – w TSL faktury przedawniają się wyjątkowo szybko, a dłużnik, który dziś gra na zwłokę, jutro może być już w procesie upadłościowym. Nie pozwólmy więc, by nasze pieniądze stały się darmowym kredytem dla innych. Korzystajmy z narzędzi takich jak ulga na złe długi czy odpowiedzialność zarządu z art. 299 KSH, by twardo bronić wypracowanego zysku.
– podsumowuje ekspert z Pactus.eu.

Źródło: Pactus.eu

Kolumny dla ORLENU przypłynęły Wisłą do Płocka

Na początku marca do Portu Gdańsk przybyły dwa elementy do petrochemicznej inwestycji ORLENU. Gigantyczne kolumny po 300 km transportu rzecznego Wisłą, zakończyły rejs w Płocku. Za kompleksowe zaplanowanie, realizację, opiekę inżynieryjną oraz bezpieczeństwo transportu odpowiadał polski zespól  jednego z największych  operatorów  logistycznych  na świecie firmy DSV – Global Transport and Logistics.


Do Portu w Gdańsku dostarczono wyprodukowane w Szanghaju w Chinach dwa ładunki, będące ważnymi elementami petrochemicznej inwestycji ORLENU – kolumnę koncentracyjną oraz kolumnę frakcji butadienowej C4. Większa z nich mierzy 89,5 metrów długości i waży około 555 ton, co czyni ją jednym z największych obiektów, jakie kiedykolwiek zostały przetransportowane w Polsce. Z kolei „mniejsza” kolumna mierzy 68,5 metrów i waży ok 288 ton.

Jako operator logistyczny odpowiadamy za kompleksową obsługę projektu. Powierzono nam pełną organizację transportu ładunków od momentu ich odbioru w porcie w Chinach, przez transport morski i rozładunek w Porcie Gdańsk, po transport rzeczny wraz z rozładunkiem w Płocku i dostawę do miejsca docelowego. Każdy element planu logistycznego został drobiazgowo zaplanowany, ale nawet najbardziej doświadczony zespół musi liczyć się z nieprzewidywalnymi zmiennymi.
– opowiada Grzegorz Samoć, dyrektor działu DSV Projects and Industry Solutions w Polsce.

Przykładowo, dostawa do Gdańska nastąpiła jeszcze w warunkach zimowych. Aby umożliwić przeładunek kolumn ze statku na barki rzeczne musieliśmy wykorzystać lodołamacze i skruszyć pokrywę lodu, która miejscami miała grubość nawet 40 cm, aby barki mogły wpłynąć na teren portu.
– dodaje Grzegorz Samoć.

Dwa zestawy połączonych barek z ładunkami przepłynęły przez tamę we Włocławku i dotarły do portu rzecznego w Płocku. Kolumny łącznie pokonały ponad 300 kilometrów. Należy pamiętać, że najdłuższa rzeka Polski jest jednocześnie ostatnim tak dużym, nieuregulowanym torem wodnym w Europie. To sprawia, że żeglowność jest w o wiele większym stopniu zależna od wpływu czynników zewnętrznych.

Pracujemy z najlepszymi kapitanami żeglugi śródlądowej, aby zapewnić jak najszybszą dostawę. Zbyt wysoki stan wody mógłby doprowadzić do kolizji z mostami. Z kolei zbyt niski – do tego, że barka utknęłaby na mieliźnie. Dlatego ostrożnie planowaliśmy wszystkie kolejne kroki, ponieważ bezpieczeństwo ładunku jest dla nas priorytetem. Cieszymy się, że bez problemów dopłynęliśmy do Płocka.
– mówi Grzegorz Samoć, DSV – Global Transport and Logistics.

Po dotarciu barek do portu rzecznego w Płocku kolejnym etapem będzie ich rozładunek z wykorzystaniem siłowników hydraulicznych. Kolumny zostaną przeniesione na specjalistyczne, wieloosiowe platformy SPMT i po przygotowaniu dróg do transportu wielkogabarytowego w Płocku, wyruszą drogą lądową do miejsca docelowego, terenu inwestycji petrochemicznej ORLENU.

Źródło:  DSV – Global Transport and Logistics

Morska Agencja Gdynia stawia na ekspansję poza Trójmiastem

Morska Agencja Gdynia (MAG) wynajęła swoją pierwszą powierzchnię magazynową w okolicach Warszawy. Nowa lokalizacja w centrum logistycznym Hillwood Grodzisk Mazowiecki umożliwi spółce sprawniejszą obsługę klientów z tego regionu oraz dalszy rozwój działalności operacyjnej. W procesie najmu Morską Agencję Gdynia wspierała firma doradcza Newmark Polska.


Działająca nieprzerwanie od 1951 roku Morska Agencja Gdynia należy do grona najbardziej doświadczonych firm z branży morskiej i logistycznej w Polsce. W 2026 roku spółka obchodzi jubileusz 75-lecia obecności na rynku. Przez dekady firma konsekwentnie rozwijała kompetencje w obszarze agencji statkowej, frachtowania oraz kompleksowych usług transportowych.

Oferta MAG obejmuje transport intermodalny (morski, kolejowy, drogowy oraz lotniczy), a także obsługę celną i magazynowanie towarów w nowoczesnych obiektach logistycznych. Spółka prowadzi również działalność w zakresie wynajmu nieruchomości biurowych oraz pośrednictwa pracy dla marynarzy.

Jednym z kluczowych filarów działalności Morskiej Agencji Gdynia jest kompleksowa obsługa logistyczna sektora odnawialnych źródeł energii. Firma odpowiadała za obsługę logistyczną około 90 proc. wybudowanych w Polsce lądowych farm wiatrowych, uczestnicząc w realizacji największych inwestycji w tym segmencie. Równolegle MAG rozwija zakres usług związanych z morską energetyką wiatrową, przygotowując zaplecze logistyczne i operacyjne dla projektów offshore realizowanych na Bałtyku.

Wynajem powierzchni magazynowo-biurowej w Grodzisku Mazowieckim to kolejny etap rozwoju spółki oraz element konsekwentnej ekspansji na nowe rynki regionalne. Morska Agencja Gdynia zajmie ponad 4,5 tys. mkw. w Hillwood Grodzisk Mazowiecki, co znacząco wzmocni jej obecność w centralnej części kraju i zwiększy możliwości obsługi projektów logistycznych o ogólnopolskim zasięgu.

Otwarcie magazynu w Grodzisku Mazowieckim to kolejny, naturalny etap rozwoju naszej spółki. Przez dekady budowaliśmy kompetencje w oparciu o realne potrzeby rynku i partnerów biznesowych. Lokalizacja w centralnej Polsce, z szybkim dojazdem do Lotniska Chopina w Warszawie, wzmacnia nasze możliwości operacyjne i dystrybucyjne oraz pozwala jeszcze sprawniej integrować transport lotniczy i drobnicowy z pozostałymi gałęziami logistyki. Konsekwentnie rozwijamy sieć naszych lokalizacji w strategicznych punktach kraju, aby oferować klientom stabilne i kompleksowe wsparcie w całym łańcuchu dostaw. Dodatkowo, magazyn w Grodzisku zaplanowany jest jako przestrzeń o bardzo dużej elastyczności sprzętowej i infrastrukturalnej.
– mówi Michał Golańczyk z Morskiej Agencji Gdynia, odpowiedzialny za nowy magazyn.

Cieszymy się, że ponownie mogliśmy wesprzeć MAG w ekspansji, tym razem po raz pierwszy poza Trójmiastem. Nowa powierzchnia magazynowa jest wysoce wyspecjalizowana, co umożliwi Morskiej Agencji Gdynia obsługę najbardziej wymagających klientów z obszaru centralnej Polski. Atutem lokalizacji były niewątpliwie również konkurencyjne koszty.
– mówi Michał Rafałowicz, Regional Director, Newmark Polska.

Cieszy nas, że tak doświadczony i wyspecjalizowany operator, który od dekad realizuje projekty o strategicznym znaczeniu dla gospodarki, zdecydował się rozwijać swoją działalność właśnie w naszym parku. Niewątpliwym atutem inwestycji w Grodzisku jest doskonała lokalizacja tuż obok stolicy – w bezpośrednim sąsiedztwie kluczowych szlaków transportowych – co czyni ją idealnym wyborem dla skalowania działalności podmiotów takich jak MAG. Wierzymy, że ta współpraca będzie solidnym fundamentem dla dalszego rozwoju naszego Klienta.
– mówi Justyna Kononowicz, Business Development Director, Hillwood Polska.

Centrum logistyczne Hillwood Grodzisk Mazowiecki jest nowoczesnym obiektem magazynowym klasy A, który jest oddalony o 35 km od centrum Warszawy. Inwestycję zlokalizowaną w pobliżu węzła autostrady A2 tworzą dwa budynki o łącznej powierzchni niemal 88 tys. mkw. Korzyści oferowane przez ten park logistyczny to zarówno doskonały dostęp do infrastruktury, jak i wykorzystanie najnowszych technologii – hale magazynowe uzyskały certyfikat BREEAM Excellent.

Źródło: Newmark Polska


W lutym wskaźnik koniunktury w transporcie i gospodarce magazynowej GUS wyniósł -0,1 pkt (z -0,4 pkt miesiąc wcześniej), zbliżając się do poziomu neutralnego. Jednak branża pozostaje ostrożna – niemal co czwarta firma (24,8 proc.) przewiduje ograniczenie inwestycji w 2026 roku, a prawie co trzecia (30,8 proc.) nie planuje żadnych inwestycji w tym czasie. Największą barierą biznesową i inwestycyjną pozostają wysokie koszty, niepewność makroekonomiczna oraz niestabilność przepisów.


Struktura wskaźnika pokazuje, że poprawa dotyczy głównie bieżącej sytuacji przedsiębiorstw. Składowa diagnostyczna wynosi +0,9 pkt, natomiast składowa prognostyczna pozostaje ujemna (-1,1 pkt), co oznacza, że firmy widzą stabilizację „tu i teraz”, ale wciąż ostrożnie oceniają perspektywy kolejnych miesięcy.

Ostrożność widać zwłaszcza w podejściu do inwestycji. W badaniu koniunktury GUS obejmują one przede wszystkim nakłady na środki trwałe, takie jak zakup floty, modernizacja infrastruktury magazynowej czy inwestycje w systemy IT wspierające logistykę. Tymczasem 30,8 proc. firm deklaruje brak planów inwestycyjnych w 2026 roku, a głównymi barierami wskazywanymi jako przyczyny takiej postawy pozostają wysokie koszty realizacji inwestycji (44,8 proc.), niepewność makroekonomiczna (26,2 proc.) oraz niestabilność regulacyjna (23,5 proc.).

Jednym z czynników zwiększających niepewność kosztową pozostaje sytuacja na rynku paliw. Ostatnie tygodnie przyniosły bardzo dużą zmienność cen ropy, związaną m.in. z napięciami geopolitycznymi w Iranie i zakłóceniami w globalnych szlakach handlowych. Dla firm transportowych, w których paliwo jest jednym z kluczowych kosztów działalności, oznacza to trudniejsze planowanie marż i większą wrażliwość na wahania rynku energii. Już w styczniowym badaniu aż 87,3 proc. firm z branży transportu i gospodarki magazynowej wskazywało ceny energii i paliw jako główne źródło wzrostu kosztów, aktualna sytuacja wzmocniła te problemy.

W takich warunkach wiele przedsiębiorstw z sektora TSL odkłada plany dynamicznego rozwoju i ekspansji na rzecz utrzymania płynności finansowej i zdolności do realizacji bieżących zleceń. Fundamentalne stają się rozwiązania wspierające bezpieczeństwo działalności, takie jak faktoring, który ogranicza ryzyko zatorów płatniczych oraz narzędzia do weryfikacji kontrahentów, aby unikąć nawiązywania relacji biznesowych z nierzetelnymi partnerami.

Źródło: Malcom Finance

Magazyny filarem bezpieczeństwa łańcuchów dostaw MLP GroupW 2025 roku MLP Group osiągnęło najwyższy w historii poziom podpisanych umów najmu 370 941 mkw. powierzchni, co przełożyło się na rekordowe wyniki finansowe, zarówno pod względem przychodów, jak i zysku netto, który osiągnął poziom 459 mln PLN. Umowy najmu podpisane w ubiegłym roku zapewniają już na początku 2026 roku bazę do wzrostu przychodów o około 21%, zwiększając przewidywalność wyników i ograniczając ryzyko biznesowe Grupy. Rosnące znaczenie magazynów jako elementu infrastruktury krytycznej gospodarki dodatkowo wzmacnia popyt na nowoczesne powierzchnie logistyczne w Europie.


Rekordowy poziom najmu był efektem silnego zainteresowania zarówno nowych, jak i obecnych klientów. Nowe umowy objęły 223 487 mkw., a MLP Group pozyskało 39 nowych najemców. Dotychczasowi klienci odpowiadali za 40% całkowitego zapotrzebowania na powierzchnię. Najwyższą aktywność odnotowano w czwartym kwartale, kiedy podpisano umowy obejmujące 51% powierzchni wynajętej w całym 2025 roku.

Silna aktywność najemców przełożyła się na bardzo dobre wyniki operacyjne. Wartość aktywów netto wzrosła rok do roku o 18%, a przychody i EBITDA zwiększyły się o 15%.

Magazyny są coraz częściej postrzegane jako element infrastruktury krytycznej gospodarki. W 2025 roku rekordowa liczba zawartych umów najmu przełożyła się na historycznie najwyższe wyniki finansowe zarówno pod względem przychodów, jak i zysku netto, który osiągnął poziom 459 mln PLN. Umowy najmu podpisane w 2025 roku zapewniają nam zabezpieczoną bazę wzrostu przychodów o 21% na wejściu w 2026 rok. W ubiegłym roku utrzymaliśmy poziom pustostanów w portfelu poniżej 5%, co pozwoliło na niemal pełne wykorzystanie potencjału przychodowego wszystkich aktywów oraz zapewniło wysoką stabilność wpływów. Pozytywnym sygnałem na kolejne kwartały pozostaje również wysoka aktywność najemców w pierwszym kwartale 2026 roku. Na początku 2026 roku wynajęliśmy 53 535 mkw., co oznacza wzrost o 135%, co przełożyło się na 3,7 mln EUR zannualizowanego czynszu, czyli wzrost o 178%.
–  podkreślił Radosław T. Krochta, Prezes Zarządu MLP Group S.A.

Na koniec 2025 roku w budowie znajdowało się 324 051 mkw. powierzchni, z czego 151 471 mkw. w Polsce, 24 353 mkw. w Austrii, 41 533 tys. mkw. w Rumunii, a 106 694 mkw., w Niemczech. Już na etapie budowy zawarte są umowy najmu obejmujące 53% tej powierzchni, co ponownie potwierdza korzystną sytuację na rynku najemców. Łączna powierzchnia najmu brutto (GLA) portfela Grupy osiągnęła na koniec minionego roku poziom 1,6 mln mkw. Grupa dysponuje jednocześnie rezerwą gruntu o powierzchni 231 ha.

MLP Group w 2026 r. planuje oddać do użytku obiekty o powierzchni ok. 250–300 tys. mkw.

MLP Group utrzymuje silną pozycję płynnościową, umożliwiającą finansowanie celów rozwojowych, przy zachowaniu stałego kosztu długu i konserwatywnego profilu spłat. Uwzględniając aktualną sytuację geopolityczną i dużą zmienność otoczenia gospodarczego, Grupa jest bardzo dobrze przygotowana na obecne wyzwania i zamierza utrzymywać dyscyplinę w zakresie realizacji inwestycji odzwierciedlającą długoterminowe podejście do zarządzania ryzykiem.

Polska pozostaje głównym motorem wzrostu i kluczowym rynkiem działalności. Jednocześnie rozwój w Niemczech i Austrii stanowi istotny element realizacji długoterminowej strategii ekspansji.

W ciągu zaledwie ostatnich 7 lat osiągnęliśmy wyjątkową dynamikę wzrostu – EBITDA zwiększyła się około 4 -krotnie, a NAV wzrósł 4-krotnie (odpowiednio z 15 mln EUR do 50 mln EUR oraz z 190 mln EUR do 756 mln EUR w latach 2018–2025), co odzwierciedla bezprecedensową skalę naszego rozwoju. Nasza długoterminowa strategia koncentruje się na ekspansji w kluczowych lokalizacjach, pozycjonujemy aktywa i inwestycje MLP Group w taki sposób, aby korzystały ze strukturalnego wzrostu głównych europejskich miast. W 2026 będziemy kontynuować rozwój w kluczowych aglomeracjach europejskich, gdzie widzimy utrzymujący się wysoki popyt na nowe powierzchnie magazynowe.
– powiedział Radosław T. Krochta.

MLP Group będzie koncentrować się na projektach z zakresu logistyki miejskiej (MLP Business Park), które charakteryzują się wysokim potencjałem wzrostu oraz ponadprzeciętną rentownością. Celem Grupy jest osiągnięcie do 2028 roku 30-procentowego udziału tych projektów w wartości aktywów brutto (GAV) całego portfela.

Portfel nieruchomości inwestycyjnych MLP Group należy do najnowocześniejszych w europejskim sektorze powierzchni logistycznych – 85% budynków powstało na przestrzeni ostatnich 10 lat, a ponad 60% w okresie ostatnich 5 lat.

Źródło: MLP GROUP S.A.

Windykacja należności to temat, który wielu przedsiębiorców odkłada na później, często wierząc, że poradzą sobie samodzielnie. Niestety, brak doświadczenia i znajomości mechanizmów prawnych może prowadzić do błędów, które znacząco zmniejszają szanse na odzyskanie pieniędzy. I choć odzyskiwanie należności może wydawać się prostym procesem, rzeczywistość pokazuje, że często jest to skomplikowane i pełne wyzwań zadanie. Napotykane przeszkody oraz podejmowane decyzje mogą mieć kluczowe znaczenie dla ostatecznego sukcesu działań windykacyjnych. Jak windykować dług w branży transportowej? Komentarza udziela Karol Wojtowski, Debt Collection Field Leader w Pactus.eu.


Niebezpieczeństwa i ryzyka w transporcie międzynarodowym

W obecnych czasach specjalizacja to klucz do sukcesu. Prowadząc biznes nie musimy być ekspertami w zakresie prowadzenia negocjacji o zwrot należnych nam pieniędzy. Brak umiejętności negocjacji oraz brak świadomości mechanizmów według których działają dłużnicy, pomieszane z emocjonalnym podejściem do kwestii zaległości – to gotowa recepta na porażkę. Nasi negocjatorzy mają wieloletnie doświadczenie w prowadzeniu rozmów biznesowych o zaległych płatnościach. Są oni ekspertami w tej dziedzinie, którzy nie tylko świetnie negocjują, ale także świetnie znają branżę TSL – wiedzą z jakimi problemami borykają się nasi klienci i potrafią dostosować strategie windykacyjne do potrzeb zarówno wierzyciela, jak i dłużnika. Zachowują przy tym właściwy dystans do kwestii zadłużenia. Dla nas dłużnik to nie przeciwnik – a partner biznesowy, z którym chcemy się po prostu dogadać.

Do poważnych problemów w przypadku opóźnień płatniczych ze strony kontrahenta może prowadzić nieznajomość przepisów. W takich sytuacjach często spotykamy się z próbami unikania obowiązku zapłaty, które są uzasadniane rzekomymi nieprawidłowościami w wykonaniu usługi. W obliczu takich wyzwań, niezbędne jest posiadanie specjalistycznej wiedzy w zakresie przepisów prawnych, aby skutecznie bronić swoich interesów.

Zlecenia transportowe często zawierają zapisy, które są niezgodne z obowiązującymi przepisami prawa. Nierzadko spotykamy się z próbami rozliczenia należności za wykonane usługi transportowe poprzez potrącenie, oparte na bezpodstawnych notach obciążeniowych, które wynikają z błędnie zapisanych kar umownych w zleceniu. Nie gódźmy się na tego typu praktyki ze strony naszych kontrahentów.

Windykując dług samodzielnie nie mamy często pełnego obrazu sytuacji dłużnika. To powoduje, że możemy przegapić moment, w którym konieczne jest wdrożenie np. działań prawnych. Dodatkowo nasze emocjonalne podejście do kwestii powstania zadłużenia może spowodować, że rozmowy z dłużnikiem nie będą ukierunkowane na doprowadzenie do rozliczenia zaległości, lecz przybiorą formę pozbawionych elastyczności pretensji, powodujących na eskalację konfliktu.

Błędy w procesie windykacji mogą prowadzić do poważnych konsekwencji, takich jak utrata szans na odzyskanie należności, dodatkowe koszty, czy problemy z płynnością finansową. Nieprawidłowe podejście może również zniszczyć relacje biznesowe. Skorzystanie z usług profesjonalnej firmy windykacyjnej to rozwiązanie, które zapewnia skuteczność, oszczędność czasu oraz przestrzeganie przepisów prawnych. Dzięki doświadczeniu ekspertów, przedsiębiorcy mogą skupić się na rozwoju biznesu, mając pewność, że proces odzyskiwania długów przebiega sprawnie i bez ryzyka.

Źródło: Pactus.eu.

Port Gdańsk coraz wyżej w europejskim rankingu portów

Port Gdańsk, który zakończył 2025 rok wynikiem 80,4 mln ton przeładowanych towarów, umocnił swoją pozycję wśród największych portów Europy. Awansował na 8. miejsce na kontynencie i 6. w Unii Europejskiej, wyprzedzając porty w Walencji, Amsterdamie i Konstancy, które zanotowały niższą dynamikę wzrostu. To skok aż o trzy miejsca w rankingu – największy spośród wszystkich portów ujętych w zestawieniu.


Wśród największych portów Unii Europejskiej Gdańsk plasuje się obecnie na 6. miejscu, za Rotterdamem, Antwerpią–Brugia, Hamburgiem, Algeciras i HAROPĄ.

Za awansem Portu Gdańsk stoją wzrosty w kluczowych segmentach przeładunkowych, z dominującą rolą paliw płynnych (39,6 mln ton, wzrost o 0,4 proc.) oraz drobnicy, której wolumen zwiększył się do 27,2 mln ton (+16,6 proc.), przy czym przeładunki kontenerowe wzrosły aż o 23 proc. do poziomu blisko 2,8 mln TEU.

Jako największy port morski w Polsce budujemy nasze bezpieczeństwo i zrównoważony rozwój na solidnych fundamentach. Osiągnięty w roku 2025 wynik bardzo nas cieszy, zważywszy na fakt, że w Europie rynek portowy rozwija się nierównomiernie. W niektórych portach obserwowane są spadki przeładunków, aczkolwiek porty o stabilnej infrastrukturze i wysokiej elastyczności operacyjnej potrafią wykorzystać potencjał i budować odporność nawet w tych trudnych czasach. Dlatego też Zarząd Morskiego Portu Gdańsk będzie kontynuować zamierzenia inwestycyjne, pragmatycznie inwestując zarobione środki między innymi w infrastrukturę portową i dostępową.
– wyjaśnia Dorota Pyć, Prezes Zarządu ZMPG.

Pomimo spadku w stosunku do roku 2024, na czele zestawienia niezmiennie pozostaje Port Rotterdam, który w 2025 roku obsłużył 428,4 mln ton ładunków. Drugie miejsce utrzymuje port Antwerpia–Brugia (266,35 mln ton, spadek o 4,03 proc.). W pierwszej piątce znalazły się też dwa rosyjskie porty Novorosyjsk (168 mln ton, wzrost o 1,94 proc.) i Ust-Ługa (130,5 mln ton, spadek o 3,33 proc.) oraz Port Hamburg, który zakończył rok z wynikiem 114,61 mln ton i wzrostem przekraczającym 2 proc.

Tegoroczne zestawienie pokazuje zróżnicowaną dynamikę w europejskich portach. Część z nich, w tym m.in. Port Gdańsk, Hamburg czy porty francuskie, zwiększa przeładunki pomimo wymagającego otoczenia rynkowego. Inne, jak Antwerpia–Brugia, Ust-Ługa czy Algeciras, notują spadki. Największy spadek odnotował rumuński port w Konstancy, który przesunął się z 10. na 13. pozycję.

Źródło: Port Gdańsk

Zachodni korytarz logistyczny rośnie w siłę

FIEGE wzmacnia swoją obecność w zachodniej Polsce, obejmując ponad 20 tys. mkw. powierzchni w parkach Accolade w Zielonej Górze, Gorzowie Wielkopolskim i Goleniowie. Operator zwiększa skalę działalności w dwóch lokalizacjach i przedłuża umowę w trzeciej, potwierdzając strategiczne znaczenie regionu przygranicznego dla operacji logistycznych.


Decyzje FIEGE wpisują się w rosnące znaczenie zachodniego korytarza logistycznego Polski, obejmującego m.in. Goleniów, Gorzów Wielkopolski i Zieloną Górę. Region ten, dzięki bezpośredniej bliskości granicy z Niemcami i sprawnym połączeniom drogowym z rynkami Europy Zachodniej, pozwala firmom skracać łańcuchy dostaw i zbliżać operacje do kluczowych klientów. Dla operatorów logistycznych to realna przewaga konkurencyjna – krótszy czas dostawy, większa elastyczność operacyjna oraz możliwość obsługi zarówno rynku krajowego, jak i eksportowego z jednej, dobrze skomunikowanej lokalizacji.

W ramach decyzji obejmującej trzy lokalizacje FIEGE zwiększa skalę działalności w zachodniej Polsce. W Accolade Funds Park Zielona Góra operator powiększa zajmowaną powierzchnię o ponad 6 600 mkw., do około 12 300 mkw. W Parku Goleniów ekspansja obejmuje dodatkowe blisko 10 000 mkw. – z docelową zajmowaną powierzchnią 25 900 mkw, natomiast w Accolade Funds Park Gorzów Wielkopolski firma przedłużyła najem na ponad 4 200 mkw. z całkowitą zajmowaną powierzchnią 15 300 mkw, potwierdzając stabilność operacji w tych lokalizacjach.

Ekspansje i przedłużenia w ramach jednego portfela to dla nas szczególnie ważny sygnał. Pokazują nie tylko lojalność najemcy, ale też rosnącą potrzebę hipermobilności operacyjnej – firmy muszą dziś szybko reagować na zmiany popytu, optymalizować procesy i skalować działalność bez ryzyka przestojów. Regionalne lokalizacje oferują stabilność, dostępność powierzchni i możliwość elastycznego zwiększania skali biznesu. To właśnie w takich rynkach widzimy dziś realną przewagę konkurencyjną.
– podkreśla Agnieszka Niezgodzka, Dyrektor zespołu Asset Management w Accolade.

FIEGE od wielu lat traktuje zachodnią Polskę jako jeden z kluczowych kierunków naszego rozwoju. Region ten jest dla nas naturalnym miejscem dalszej ekspansji, ponieważ działają tam już doświadczone zespoły operacyjne, a rozwój kolejnych projektów pozwala nam osiągać wyraźne efekty synergii pomiędzy lokalizacjami w takich miastach jak Zielona Góra, Gorzów Wielkopolski czy Goleniów. Nasze ekspansje są możliwe przede wszystkim dzięki ciągłemu udoskonalaniu naszych procesów logistycznych oraz konsekwentnym utrzymywaniu bardzo wysokiej jakości serwisu dla klientów. Wielu z nich rozwija się razem z nami, zwiększając skalę operacji i powierzchnię magazynową w regionie. Jednocześnie cieszy nas fakt, że w zachodniej Polsce podpisujemy również umowy z nowymi partnerami biznesowymi, którzy dostrzegają potencjał tej lokalizacji i powierzają nam obsługę swoich łańcuchów dostaw. To pokazuje, że region przygraniczny pozostaje jednym z najważniejszych logistycznych hubów w kraju, a dla nas – miejscem dalszego dynamicznego wzrostu.
– podkreśla Tomasz Przybył, Dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu w FIEGE.

Źródło: Accolade

Solaris podsumowuje rok 2025
EscargoFoto.pl

Rok 2025 był dla Solaris Bus & Coach sp. z o.o. okresem intensywnego wzrostu i umacniania pozycji na europejskim rynku e-mobility. Firma dostarczyła 1 631 pojazdów (+7% rok do roku), a przychody osiągnęły 1,183 mld euro (+28% rok do roku). Pojazdy nisko- i zeroemisyjne stanowiły 86% dostaw, odpowiadając jednocześnie za 93% wartości sprzedaży. W 2025 roku Solaris pozyskał zamówienia na 2 780 pojazdów – najwięcej w historii spółki. Wyniki te potwierdzają utrzymujący się popyt na pojazdy i rozwiązania marki Solaris oraz zapewniają firmie solidną bazę do dalszego, przewidywalnego wzrostu w nadchodzących latach.


Wzrost sprzedaży w 2025 roku

W 2025 roku Solaris dostarczył 1 631 pojazdów do klientów w 15 krajach. Oznacza to wzrost sprzedaży o 7% rok do roku. Zgodnie z obraną strategią spółka koncentrowała działania sprzedażowe na segmencie premium pojazdów nisko- i zeroemisyjnych, co przełożyło się na wzrost przychodów oraz poprawę rentowności realizowanych kontraktów. Przychody spółki wyniosły 1 183 mld euro, o 28% więcej niż w 2024 roku. Zdecydowana większość kontraktów zrealizowanych w 2025 roku – 86% – dotyczyła pojazdów całkowicie zeroemisyjnych lub niskoemisyjnych. Co warto podkreślić, pojazdy te odpowiadały również za ponad 93% wartości sprzedaży.

Dostawy 2025

Największymi odbiorcami pojazdów Solaris w 2025 byli klienci z Polski, Włoch, Niemiec, Szwecji, Holandii oraz Szwajcarii. Sprzedaż w 2025 roku była napędzana przede wszystkim wysokim wolumenem autobusów elektrycznych, wodorowych oraz trolejbusów. Dostarczono 916 autobusów elektrycznych oraz 306 autobusów wodorowych – to najwyższe w historii spółki roczne wolumeny dostaw tych typów pojazdów.

Spośród największych odbiorców autobusów bateryjnych warto wymienić operatora Nobina w Szwecji, który w 2025 roku wprowadził do eksploatacji 118 autobusów Solaris, a także mediolańskiego przewoźnika ATM, który powiększył swoją flotę o 97 przegubowych Urbino 18 electric. Znaczne dostawy e-busów zrealizowano również dla Transdev w Utrechcie, operatora CTM w Cagliari na Sardynii, BVG w Berlinie, PostAuto w Szwajcarii oraz operatorów w Rumunii.

W segmencie autobusów wodorowych największą partię wprowadzono do eksploatacji w Bolonii, gdzie operator TPER odebrał w minionym roku 88 autobusów Urbino hydrogen. Kolejne serie trafiły do przewoźników niemieckich m.in. w Kerpen, Wuppertalu, Kolonii, Gummersbach i Duisburgu, a także do czeskiego operatora Martin Uher.

Silny portfel zamówień i perspektywy produkcyjne

W 2025 roku Solaris pozyskał zamówienia na 2 780 pojazdów, co stanowi rekord w historii firmy. Największy wolumen zamówień pochodził z Polski (1 196 pojazdów), duża liczba nowych kontraktów dotyczy także dostaw do operatorów ze Szwecji, Niemiec, Szwajcarii i Włoch oraz Kanady.

Do najważniejszych kontraktów 2025 roku należały m.in. zamówienie do 270 przegubowych autobusów bateryjnych dla BVG w Berlinie, pierwsze zamówienie z rynku kanadyjskiego – 184 trolejbusy dla TransLink w Vancouver – oraz kontrakty VR Sverige i Nobiny w Szwecji, obejmujące łącznie 378 elektrobusów o różnych długościach.

W strukturze zamówień w 2025 roku dominowały elektrobusy, trolejbusy, hybrydy oraz autobusy wodorowe, stanowiąc niemal 90% wszystkich zakontraktowanych pojazdów. Na koniec roku portfel zamówień wraz z kontraktami serwisowymi miał wartość 2,4 mld euro, co zapewnia firmie stabilne perspektywy produkcyjne na kolejne lata.

Udziały rynkowe i pozycja w segmencie zeroemisyjnym

Znaczne wolumeny dostaw przełożyły się na silną pozycję rynkową producenta. W 2025 roku Solaris zajął trzecie miejsce wśród wszystkich producentów autobusów miejskich w Europie, niezależnie od rodzaju napędu. W segmencie zeroemisyjnym firma osiągnęła 11‑procentowy udział w rynku pojazdów bateryjnych oraz 58‑procentowy udział w segmencie autobusów wodorowych. W ujęciu łącznym – obejmującym zarówno autobusy bateryjne, jak i wodorowe – Solaris uplasował się na trzecim miejscu w Europie w segmencie zeroemisyjnych autobusów miejskich w 2025 roku (14% europejskiego rynku).

W perspektywie długoterminowej, określonej łączną liczbą autobusów zeroemisyjnych dostarczonych w Europie od 2012 roku do końca 2025, Solaris utrzymał pozycję lidera rynku, podobnie jak w roku 2024. Europejskie miasta wybierają rozwiązania transportowe dopasowane do lokalnych warunków – takich jak wymagany zasięg, specyfika tras czy istniejąca infrastruktura, nie opierając się wyłącznie na jednej technologii napędu. Dlatego Solaris od lat rozwija równolegle trzy kluczowe gałęzie zeroemisyjnego transportu: napędy bateryjne, wodorowe oraz trolejbusowe, odpowiadając na zróżnicowane potrzeby operatorów nastawionych na transformację transportu.

Innowacje i rozwój produktów

W 2025 roku Solaris wprowadził do seryjnej produkcji rodzinę pojazdów z modularnym napędem (MD) w konfiguracjach 10,5‑, 12‑ i 18‑metrowych. Rozwiązanie to zwiększa komfort kierowców i pasażerów, pozwala uprościć obsługę serwisową i poprawia wydajność energetyczną pojazdu. Podczas targów Busworld 2025 światową premierę miał najnowszy model tej serii – Solaris Urbino 10,5 electric. Premierowy pojazd zdobył wyróżnienie Sustainable Bus Award 2026 w kategorii Urban. Warto przypomnieć, że rok 2025 był wyjątkowy dla firmy Solaris także z innego powodu. Przegubowy Solaris Urbino 18 hydrogen posiadał tytuł „Bus of the Year”, prestiżowe wyróżnienie, które po raz pierwszy w historii konkursu zostało przyznane autobusowi z napędem wodorowym.

Firma pracowała także nad nową rodziną zeroemisyjnych autobusów międzymiastowych (10,8 m, 12 m, 13 m), w wersjach niskopodłogowych i niskowejściowych, dostępnych zarówno jako pojazdy bateryjne, jak i wodorowe. Równolegle prowadzono prace nad pojazdami przeznaczonymi specjalnie na rynek północnoamerykański.

Rozszerzenie oferty serwisowej: retrofit pojazdów zeroemisyjnych

W 2025 roku Solaris rozszerzył ofertę usług posprzedażowych o retrofit pojazdów zeroemisyjnych. Rozwiązanie to umożliwia modernizację autobusów elektrycznych wcześniejszych generacji poprzez wymianę wybranych komponentów, przede wszystkim baterii oraz elementów układu napędowego. Pozwala to znacząco wydłużyć okres eksploatacji autobusów elektrycznych i poprawić ich parametry użytkowe. Zakres usługi obejmuje analizę techniczną, przygotowanie dokumentacji inżynieryjnej, wymianę magazynów energii, integrację z istniejącą infrastrukturą ładowania oraz aktualizację systemów zarządzania energią i temperaturą.

Pierwsze pojazdy po modernizacji zostały już wdrożone do eksploatacji w Krakowie, gdzie Solaris dokonuje retrofitu autobusów elektrycznych dla MPK. Kolejne projekty są w trakcie realizacji m.in. dla operatorów w Berlinie, Hamburgu, Paryżu oraz Warszawie. Oferta dotyczy autobusów bateryjnych i trolejbusów, a w przyszłości może objąć również pojazdy wodorowe.

Ekspansja na rynek Ameryki Północnej

Jednym z kluczowych wydarzeń 2025 roku było podpisanie pierwszego kontraktu Solarisa w Kanadzie. TransLink Vancouver zamówił 107 trolejbusów 12‑metrowych, a następnie skorzystał z opcji rozszerzenia zamówienia o kolejne 77 trolejbusów przegubowych. Jest to znaczący krok w budowaniu obecności firmy poza Europą, przede wszystkim w Kanadzie oraz w perspektywie także w Stanach Zjednoczonych. Pierwsze dostawy trolejbusów zaplanowano na 2026 rok.

Perspektywy na rok 2026

Rok 2025 potwierdził stabilną pozycję Solarisa jako jednego z najważniejszych dostawców autobusów nisko- i zeroemisyjnych w Europie. Firma wchodzi w rok 2026 z silnym portfelem zamówień oraz jasno określonym kierunkiem rozwoju, opartym na technologiach zeroemisyjnych, zwiększaniu mocy produkcyjnych, wzmacnianiu obsługi serwisowej i kontynuowaniu ekspansji na nowe rynki.

Źródło: Solaris Bus & Coach sp. z o.o.

 

Automatycznie zapisany szkic

Wiosna to dla branży DIY wyjątkowo intensywny czas. Po zimowym spowolnieniu zakupów, sprzedaż zaczyna wzrastać w bardzo szybkim tempie, w związku z rozpoczęciem okresu prac ogrodowych, remontów i aranżacji przestrzeni zewnętrznych. Klienci chcą dobrze przygotować się na czas wiosenno-letni i zaopatrzyć w niezbędny sprzęt. Na przełomie lutego i marca rośnie więc popyt na produkty ogrodowe – narzędzia, rośliny, meble, dekoracje. Nowe trendy, mające często swoje źródło w mediach społecznościowych, napędzają sprzedaż konkretnych akcesoriów czy części wyposażenia. Reagowanie na wahania popytu to jedno z głównych wyzwań, z jakimi mierzą się w tym czasie sieci sklepów specjalistycznych.


W tak dynamicznym środowisku logistyka sezonowa staje się kluczowym elementem przewagi konkurencyjnej. Efektywne zarządzanie zapasami, dystrybucją i dostawami pozwala przedsiębiorstwom odpowiedzieć na nagłe skoki popytu. W dzisiejszych czasach wysokiej konkurencyjności, klient wybiera sprzedawcę, który oferuje szybką dostępność i widoczność produktu, niezależnie od okoliczności. To szczególnie ważne w kontekście firm prowadzących zarówno sprzedaż stacjonarną, jak i działania e-commerce, które muszą elastycznie reagować na zróżnicowaną specyfikę tych modeli dystrybucji.

Poruszanie się po zmiennych falach sezonowego zapotrzebowania

W branży DIY obserwujemy bardzo wyraźne zmiany sezonowe popytu – szczególnie w okresie wiosennym i letnim. Trendy te bezpośrednio wpływają na cały łańcuch dostaw. W sezonie popyt potrafi rosnąć w krótkim czasie, co przy standardowych procedurach może prowadzić do braków towarowych lub opóźnień w realizacji zamówień. Raporty rynkowe dotyczące logistyki sezonowej pokazują, że przedsiębiorstwa coraz częściej inwestują w elastyczne rozwiązania, by radzić sobie z tymi wahaniami – m.in. zaawansowane systemy przewidywania popytu oraz narzędzia do zarządzania zapasami w czasie rzeczywistym. Elastyczna logistyka pozwala szybciej reagować na skoki sprzedaży oraz minimalizować ryzyko nadmiernych stanów magazynowych poza sezonem. W tym celu podstawą jest planowanie popytu i zatowarowania, bazujące na analizie danych z poprzednich lat oraz dokładnej prognozie trendów.

W DACHSER stawiamy przede wszystkim na stabilność i przewidywalność. Jako globalny operator logistyczny, staramy się odpowiadać na specyfikę każdego rynku, biorąc pod uwagę zmieniające się trendy, ale także wahania pogody czy zmiany klimatyczne. Dzięki uważnej analizie, jesteśmy przygotowani na nowe wyzwania, zanim się jeszcze pojawią. Wykorzystujemy nasze wieloletnie doświadczenie w branży DIY i dzielimy się tą ekspertyzą z naszymi partnerami, wiedząc, że dobry operator logistyczny, to taki, któremu można zaufać.
– mówi Juliusz Pakuński, Business Development Manager Poland, DACHSER DIY Logistics.

Ogromny wpływ na branżę DIY ma pogoda, która potrafi znacząco przyspieszyć lub opóźnić sprzedaż określonych grup produktów. Dobrym przykładem są dmuchane zabawki i akcesoria do basenów. Ich sprzedaż gwałtownie wzrasta, kiedy zaczynają się pierwsze upalne dni. Znaczenie ma też kalendarz dni wolnych od pracy – np. przed weekendem majowym rośnie zainteresowanie sprzętem do grillowania. Modele statystyczne i systemy prognozowania pomagają przewidzieć, które kategorie produktów będą najbardziej pożądane, a co za tym idzie – jak przygotować zapasy i jakie ilości zamówić z wyprzedzeniem. W ten sposób udaje się uniknąć zarówno niedoborów, które prowadzą do utraty sprzedaży i niezadowolenia klientów, jak i nadmiarów zapasów, który z kolei generuje wysokie koszty magazynowania.

Znacząca część produktów ogrodowych jest importowana z Azji, w związku z czym operator logistyczny musi z wyprzedzeniem zaplanować transport morski, wziąć pod uwagę, kiedy obchodzony jest Chiński Nowy Rok i inne święta w tym regionie. Znajomość rynku pomaga uniknąć opóźnień, wynikających ze spiętrzenia się zamówień i ograniczonej dostępności kontenerów czy miejsc na statkach. W takich sytuacjach, wybór jednego, doświadczonego operatora, pozwala firmom na utrzymanie stabilności dostaw, niezależnie od okoliczności.

Zarządzanie łańcuchem dostaw jako gwarancja stabilności

Ścisła, oparta na dialogu, współpraca z dostawcami krajowymi i zagranicznymi jest kluczowa, aby zapewnić ciągłość dostaw i redukować ryzyka logistyczne. Elastyczne umowy z partnerami transportowymi, wcześniejsze rezerwacje przestrzeni ładunkowej oraz budowanie partnerstwa z przewoźnikami, pozwalają lepiej planować terminy dostaw, nawet w okresach największego obciążenia. Ponadto branża DIY rozwija się bardzo dynamicznie – jej wartość jest szacowana na dziesiątki miliardów dolarów, a na kolejne lata prognozuje się dalszy wzrost, co pokazuje rosnące zapotrzebowanie na elastyczne i zaawansowane rozwiązania logistyczne odpowiadające zmiennym potrzebom klientów.

W przyszłym roku prognozowany jest dalszy wzrost segmentu DIY. Jego znaczenie rośnie z roku na rok, jednak rynek pozostaje dalej w stanie nierównowagi. W związku z tym, sieci handlowe i producenci muszą być przygotowani na wahania popytu związane nie tylko z przebiegiem pór roku, ale także globalnymi zmianami klimatycznymi czy geopolitycznymi. Ostatnie lata wiązały się z dużą niepewnością i nauczyły nas, aby spodziewać się niespodziewanego. Aktualny kształt rynku wymaga od operatora logistycznego elastycznego podejścia, a także dbania o odpowiednią i otwartą komunikację z klientami i partnerami biznesowymi.
– mówi Juliusz Pakuński.

W sezonie wiosennym przedsiębiorstwa muszą często obsłużyć znacznie większe wolumeny produktów, co wymaga odpowiedniego przygotowania powierzchni magazynowych i optymalizacji procesów operacyjnych. Najczęściej stosowane działania przez operatorów logistycznych to: rozszerzenie przestrzeni magazynowej, a także wdrożenie systemów automatycznego sortowania, kompletacji i pakowania zamówień. System zarządzania WMS Mikado, rozwijany przez DACHSER, sprawnie wskazuje lokalizację towaru, a także ustala priorytety zamówień, pomagając skompletować zamówienia w odpowiednim momencie. W ten sposób udaje się zachować płynność procesów, a także sprawnie komunikować się z partnerami. Dzięki outsorcingowi usług firma z branży ogrodowej nie ponosi wysokich kosztów magazynowania, tylko zależnie od sprzedaży.

Źródło: Dachser