baner reklamowy ETLOG - Profesjonalne etykiety logistyczne w standardzie GS1 Sprawdź sam
Baner reklamowy - Za kulisami dostawy pewnej przesyłki... Pierwsze tak szczegółowe badanie procesu dostawy kurierskiej. Przeczytaj
Baner reklamowy Łukasiewicz - Poznański Instytut Technologiczny - Weryfikacja kodów i etykiet logistycznych. Sprawdź

Spring GDS wykorzystuje AI do usprawnienia operacji w szczycie sezonu

Wraz z przygotowaniami sprzedawców na całym świecie do wzrostu sprzedaży w okresie Black Friday, Cyber Monday oraz świątecznego sezonu zakupowego, Spring GDS wzmacnia swoje zaangażowanie w rozwój handlu cross-border, łącząc doświadczenie operacyjne z możliwościami sztucznej inteligencji.


W okresie Black Friday i przedświątecznych wyprzedaży sprzedaż internetowa może rosnąć nawet o kilkadziesiąt procent w porównaniu z typowymi tygodniami roku, a ruch w polskich e-shopach zwiększa się o ponad jedną trzecią.

Szczyt sezonu sprzedażowego to zarówno ogromna szansa, jak i poważne wyzwanie logistyczne dla międzynarodowego e-commerce. Większe wolumeny przesyłek, bardziej złożone wymagania celne oraz rosnące oczekiwania klientów wymagają precyzji, elastyczności i niezawodnej obsługi. Spring GDS odpowiada na te wyzwania poprzez innowacyjne technologie, które upraszczają globalną wysyłkę, jednocześnie utrzymując najwyższe standardy jakości usług.

Nowy Agent AI Spring GDS

Sztuczna inteligencja stała się nieodzownym wsparciem w zarządzaniu intensywnością pracy w szczycie sezonu. Technologia ta jest wykorzystywana do automatyzacji powtarzalnych procesów, poprawy dokładności danych oraz optymalizacji zgodności z przepisami, szczególnie w okresach największego obciążenia operacyjnego. Integrując narzędzia AI, Spring GDS dąży do usprawnienia procesów i umożliwienia zespołom operacyjnym skupienia się w większym stopniu na działaniach skierowanych bezpośrednio do klientów, czyli tych wymagających ludzkiej wiedzy i oceny sytuacji.

Spring GDS konsekwentnie koncentruje się na kliencie, dbając o to, aby innowacje wspierały, a nie zastępowały ludzką obsługę. Efektywność wynikająca z zastosowania AI daje zespołom więcej przestrzeni na zapewnienie klientom bardziej responsywnej, empatycznej i nastawionej na rozwiązania obsługi w najbardziej intensywnym okresie roku.

Przykładem takiej innowacji jest Agent AI opracowany przez Spring Spain – asystent oparty na sztucznej inteligencji, zaprojektowany, aby wspierać kontrole operacyjne z większą szybkością i dokładnością.

W procesie dostaw Spring GDS, szczególnie w przypadku przesyłek wysyłanych na zasadach Delivered Duties Paid (DDP), kluczowe znaczenie ma utrzymanie zgodności z przepisami oraz integralności danych. Co godzinę system MailingTechnology losowo wybiera 1% przetworzonych zamówień DDP do weryfikacji. Kontrole te przyjmują dwie formy:

  • kontrole danych przeprowadzane zdalnie przez zespół MailingTechnology,
  • kontrole fizyczne realizowane przez zespół operacyjny, który fizycznie sprawdza paczki i przesyła zdjęcia do wspólnego systemu w celu dalszej analizy

Podczas tych kontroli Agent AI oraz zespół operacyjny dokładnie weryfikują opisy produktów i informacje, takie jak zastosowane kody HS, deklarowane wartości produktów, liczbę wysyłanych sztuk oraz czy towary nie są materiałami niebezpiecznymi.

Agent AI wspiera ten proces, dostarczając obiektywne i spójne oceny oparte na danych historycznych, dokumentacji oraz wewnętrznych wytycznych. Narzędzie to działa jak zaufany partner zespołu: zwiększa dokładność, ogranicza pracę manualną i przyspiesza podejmowanie decyzji.

Dzięki automatyzacji tych zadań zespoły mogą bardziej skupić się na obsłudze klientów oraz doskonaleniu procesów, łącząc możliwości technologii z ludzkim doświadczeniem.

Mniej stresu, wyższa jakość obsługi

Szczyt sezonu sprzedażowego nieuchronnie zwiększa presję na cały ekosystem logistyczny, zarówno dla firm, jak i konsumentów. Spring GDS nieustannie inwestuje w kreatywne i oparte na danych rozwiązania, aby ograniczać zakłócenia, utrzymywać najwyższą jakość usług oraz zapewniać klientom poczucie bezpieczeństwa.

Łącząc inteligencję technologiczną z nadzorem człowieka, firma umacnia swoją pozycję zaufanego partnera dla międzynarodowego e-commerce, dbając o to, aby każda przesyłka była dostarczana z pełnym zaufaniem.

Źródło: Spring GDS

Katarzyna Marczuk, prezes zarządu ALEET
Katarzyna Marczuk, prezes zarządu ALEET

Najbardziej znaczące zmiany technologiczne nie zaczynają się od nowych systemów – zaczynają się od zmiany kompetencji. W transporcie drogowym już to się dzieje. Przez lata jedną z kluczowych kompetencji była tutaj umiejętność analitycznego myślenia jako niezbędnik do tworzenia i czytania raportów, czyli porządkowanie danych i zleceń, ich raportowanie oraz kontrola wykonania transportu. Dziś logika zarządzania flotą całkowicie się zmienia – oparta jest na technologiach predykcyjnych i AI, a wraz z ich rozwojem pojawia się potrzeba nowych umiejętności. Co to oznacza dla branży transportowo – logistycznej i w jakim kierunku pójdzie zmiana kompetencyjna? Odpowiadają eksperci ALEET, spółki technologicznej, która tworzy cyfrowe bliźniaki floty. 


Transport wchodzi w nową erę kompetencji

Transport drogowy przez lata rozwijał się w oparciu o kompetencje związane z porządkowaniem operacji i raportowaniem danych historycznych (często jeszcze w Excelu). Firmy potrzebowały specjalistów, którzy potrafili zapanować nad ogromną ilością informacji dotyczących zleceń, tras, kosztów paliwa oraz pracy kierowców i wykorzystania floty.

W naturalny sposób powstała więc rola specjalisty albo menedżera od systemów do zarządzania transportem (tj. Transport Management System), czyli osoby odpowiedzialnej za zarządzanie danymi zleceń transportowych, ich kontrolę i przygotowywanie raportów.

Taki model w zarządzaniu dostawami drogowymi funkcjonował bardzo dobrze w dość dynamicznym środowisku, ale też w którym zmiany operacyjno-ekonomiczne następowały relatywnie wolno. Dziś jednak warunki działania transportu są znacznie bardziej wymagające. Zmienność gospodarcza, ograniczona dostępność kierowców, napięcia geopolityczne czy rosnąca presja regulacyjna i wreszcie wahania cen paliw oraz rosnące koszty pracy, sprawiają, że zarządzanie transportem to przede wszystkim reagowanie w czasie rzeczywistym na zmieniające się parametry otoczenia w jakich wykonywane są przewozy.

Problem raportowania przeszłości

Jak podkreślają eksperci ALEET, spółki technologicznej tworzącej cyfrowe bliźniaki transportu drogowego opartych na AI, kluczowa zmiana w zarządzaniu transportem drogowym dotyczy sposobu podejmowania decyzji operacyjnych i krytycznego myślenia.

Tradycyjne i powszechnie stosowane systemy do zarządzania transportem TMS bardzo dobrze opisują to, co wydarzyło się w operacjach transportowych. Na podstawie danych historycznych pozwalają analizować wykonane zlecenia, koszty i wykorzystanie floty. Jednakże nie pomogą nam odpowiedzieć na pytanie, co wydarzy się, jeśli zmienimy jakieś parametry operacji dzisiaj i dziś musimy podjąć decyzję co dalej, nie wspominając już o przejrzystości kosztów.
– mówi dr Katarzyna Marczuk, prezes zarządu ALEET.

Transport funkcjonuje obecnie w środowisku, w którym niewielka zmiana parametrów, takich jak struktura zleceń, kontraktów, warunki klimatyczne czy zmiany cen paliwa albo dostępności kierowców znacząco wpływają na marżowość i koszty operacji. Zatem raportowanie historycznych danych nie wystarcza już do podejmowania decyzji w zakresie planowania operacji transportowych i wykorzystania floty, w tym zobaczenia ich wszystkich aktualnych kosztów.

Przed podjęciem decyzji scenariusze predykcyjne

Nowe technologie pozwalają analizować zarządzanie flotą pojazdów i zleceniami w zupełnie inny sposób niż za pomocą tradycyjnego TMS. Na przykład rozwiązanie oparte na koncepcji cyfrowego bliźniaka floty tworzy wirtualny model operacyjno-ekonomiczny transportu i wykonywanych przewozów dzięki przetworzeniu danych w czasie rzeczywistym.

To umożliwia tworzenie i testowanie setek scenariuszy transportowych, jeszcze zanim zostanie podjęta decyzja operacyjno-kosztowa.

Zamiast analizować jeden wariant operacji po fakcie i zastanawiać się gdzie i co można było zoptymalizować, dla przyszłych transportów możemy sprawdzić setki scenariuszy bez żadnego ryzyka i wybrać ten najlepszy.
– podkreśla przedstawicielka ALEET.

Takie podejście pozwala między innymi badać wpływ zmian na strukturę zleceń, testować różne modele wykorzystania floty, czy sprawdzać ekonomiczne konsekwencje zmian kosztów operacyjnych.

Zmiana technologii oznacza zmianę kompetencji

To co istotne, zmiana sposobu zarządzania operacjami transportowymi pociąga za sobą również zmianę kompetencji potrzebnych do zarządzania transportem.

Jeżeli cyfrowy bliźniak floty potrafi w kilka minut wygenerować setki scenariuszy operacyjnych, to największą wartością w zarządzaniu dostawami przestaje być przygotowanie raportu. Największą wartością staje się zdolność interpretacji tych scenariuszy i zrozumienia ich konsekwencji biznesowych. W praktyce oznacza to rozwinięcie kompetencji w zakresie czytania scenariuszy operacyjnych i decyzyjności w środowisku dużej zmienności.
– wyjaśnia dr Katarzyna Marczuk z ALEET..

Wraz z tym postępem maleje znaczenie ról skoncentrowanych wyłącznie na zarządzaniu systemami raportującymi historię operacji np. tak jak w przypadku tradycyjnego TMS.

Eksperci ALEET wskazują, że w najbliższych latach największe znaczenie w transporcie drogowym będą miały umiejętności analizowania modeli predykcyjnych, rozumienie ekonomiki operacji transportowych oraz umiejętności podejmowania decyzji w warunkach wysokich wahań wielu czynników na rynku.

To nie jest zmiana jednego narzędzia ani jednego stanowiska. To zmiana sposobu myślenia o zarządzaniu transportem. Przyszedł czas na krytyczne myślenie o zarządzaniu flotą i dostawami –  podsumowuje dr Katarzyna Marczuk, prezes zarządu ALEET.

Źródło: ALEET

DHL Express utrzymuje ciągłość operacji mimo zakłóceń w ruchu lotniczym na Bliskim Wschodzie

Napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie oraz ograniczenia w przestrzeni powietrznej w regionie miały bezpośredni wpływ na funkcjonowanie międzynarodowego transportu i logistyki. Zakłócenia w ruchu lotniczym oraz zmieniające się warunki operacyjne wymagały od operatorów logistycznych szybkiej reakcji i dużej elastyczności w zarządzaniu globalnymi sieciami transportowymi.


W obliczu dynamicznej sytuacji na Bliskim Wschodzie oraz związanych z nią ograniczeń w ruchu lotniczym od pierwszych dni na bieżąco monitorowaliśmy rozwój wydarzeń i dostosowywaliśmy nasze operacje do zmieniających się warunków. W początkowej fazie kluczowe było zapewnienie bezpieczeństwa pracowników oraz utrzymanie podstawowej ciągłości działania naszej sieci. W zależności od kraju regionu sytuacja się różniła i wymagała dostosowanego podejścia – w niektórych lokalizacjach konieczne było czasowe ograniczenie wybranych usług lub wprowadzenie dodatkowych procedur operacyjnych, podczas gdy w innych możliwe było utrzymanie odbiorów i obsługi przesyłek przy wykorzystaniu alternatywnych rozwiązań transportowych.

Równolegle nasz zespół pracował przez całą dobę nad dostosowywaniem tras transportowych oraz opracowywaniem alternatywnych rozwiązań logistycznych, pozostając w ścisłej współpracy z lokalnymi władzami oraz globalną siecią operacyjną DHL Express. Jednocześnie pozostawaliśmy w stałym kontakcie z klientami, informując ich na bieżąco o zmianach oraz działaniach podejmowanych w celu utrzymania operacyjności naszych usług. Wraz z rozwojem sytuacji, zespoły operacyjne DHL Express koncentrowały się na stabilizowaniu przepływu przesyłek i minimalizowaniu wpływu zakłóceń na naszych klientów. Dzięki elastycznemu zarządzaniu globalną siecią logistyczną DHL Express oraz szybkiemu wdrażaniu rozwiązań awaryjnych mogliśmy nadal przyjmować i obsługiwać przesyłki, choć na wybranych kierunkach pojawiły się przejściowe wydłużenia czasów tranzytu.

W piątek, 13 marca, dzięki determinacji i zaangażowaniu naszych zespołów operacyjnych, możliwe było oficjalne wznowienie działań i przywrócenie przepływu przesyłek kierowanych na Bliski Wschód, co pozwoliło stopniowo odbudowywać standardowe procesy logistyczne w regionie. Dynamizm i zmienność warunków pokazują, jak ważna jest skala i odporność globalnej infrastruktury logistycznej. Dzięki doświadczeniu oraz ścisłej współpracy w ramach międzynarodowej sieci możemy szybko reagować na zmieniające się warunki i utrzymywać połączenia między rynkami nawet w wymagającej sytuacji geopolitycznej. Dla naszych klientów oznacza to zachowanie ciągłości łańcuchów dostaw przy jednoczesnym utrzymaniu najwyższych standardów bezpieczeństwa naszych pracowników i jakości usług.

Źródło: DHL Express Polska

LPP Logistics, operator logistyczny polskiej grupy odzieżowej LPP, znacząco zwiększył liczbę robotów wspierających realizację zamówień e-commerce. W magazynach fulfillmentowych w Polsce – pod Bydgoszczą i na Podkarpaciu – oraz w niedawno uruchomionym obiekcie w Rumunii pracuje dziś ponad 3500 autonomicznych jednostek. Rozbudowa infrastruktury automatycznej oraz wdrożenie rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji przełożyły się na wyraźny wzrost wydajności operacyjnej, lepsze wykorzystanie powierzchni magazynowej oraz wzmocnienie skalowalności procesów logistycznych spółki.


W okresie od stycznia do grudnia 2025 roku magazyny e-commerce należące do LPP Logistics zrealizowały 60 milionów zamówień. Taka skala sprzedaży online wymaga zaplecza, które zapewnia nie tylko wysoką wydajność, ale także przewidywalność kosztów, elastyczność operacyjną i gotowość do dalszego rozwoju. Odpowiedzią na te wyzwania jest rozbudowana infrastruktura robotyczna działająca w trzech magazynach zlokalizowanych w Polsce i w Rumunii, obsługująca operacje e-commerce marek z portfolio Grupy LPP. Na przestrzeni 12 miesięcy ub.r. flota autonomicznych jednostek wspierających procesy kompletacji i sortowania towarów we wspomnianych obiektach wzrosła ponad sześciokrotnie –  z 555 do ponad 3500 robotów.

Robotyzacja magazynów jest dzisiaj jednym z kluczowych filarów strategii rozwoju LPP Logistics. Inwestujemy w rozwiązania, które pozwalają nam dalej dynamicznie, a jednocześnie elastycznie skalować operacje e-commerce na 35 rynkach. Jestem przekonany, że jedna z największych i najszybciej rozwijających się flot robotycznych w regionie daje nam istotną przewagę operacyjną. Dzięki niej możemy obsługiwać rosnący wolumen zamówień bez proporcjonalnego zwiększania powierzchni magazynowej, a równocześnie jeszcze lepiej odpowiadać na potrzeby naszych klientów e-commerce.
– mówi Sebastian Sołtys, prezes LPP Logistics.

Zintegrowana infrastruktura robotyczna

Infrastruktura robotyczna wdrożona w magazynach LPP Logistics opiera się na ścisłej współpracy kilku wariantów robotów realizujących zadania w ramach jednego, zintegrowanego systemu. Obejmuje ona roboty odpowiadające za transport, pobieranie i odkładanie ustandaryzowanych pojemników z towarem na regałach wysokiego składowania, autonomiczne jednostki dostarczające wskazane pojemniki do stacji kompletacyjnych oraz roboty sortujące pojedyncze sztuki towaru pod konkretne zamówienia.

Kluczowym założeniem tego rozwiązania jest model tote-to-person, w którym towar automatycznie trafia do pracownika, eliminując konieczność przemieszczania się po magazynie. W praktyce operator pozostaje przy stanowisku, a system – za pośrednictwem robotów – dostarcza dokładnie te produkty, które są potrzebne do realizacji zamówienia, zapewniając płynność oraz ciągłość całego procesu logistycznego.

Wdrożenie robotyzacji zmieniło sposób organizacji pracy w magazynach. Operatorzy nie muszą już pokonywać kilkukilometrowych ścieżek pickingowych ani wchodzić w strefy wysokiego składowania – pracują przy ergonomicznych stacjach kompletacyjnych, do których towar dostarczają roboty. Takie rozwiązanie ogranicza obciążenie fizyczne, poprawia bezpieczeństwo pracy oraz pozwala wyraźnie oddzielić strefy operacyjne od stref przechowywania. Automatyzacja przejęła najbardziej powtarzalne czynności, co przełożyło się na wzrost wydajności przy jednoczesnym zwiększeniu komfortu pracy całego zespołu.
– mówi Michał Moteka, Senior Logistics Process and Automation Development Manager LPP Logistics.

Skok efektywności w kluczowych procesach

Automatyzacja przyniosła wyraźne efekty w obszarze magazynów wysokiego składowania. Podczas gdy w tradycyjnym, manualnym modelu możliwe jest przechowywanie około 65 sztuk towaru na m2, zautomatyzowane systemy pozwalają na składowanie nawet 250 sztuk na m2 – ponad czterokrotnie więcej. Roboty zapewniają przy tym stabilną, powtarzalną wydajność oraz pełną kontrolę nad lokalizacją towarów, minimalizując ryzyko błędów związanych z odkładaniem produktów w niewłaściwe miejsca.

Znaczący wzrost efektywności widać również na kolejnych etapach operacji magazynowych. Dzięki robotom i nowoczesnej automatyce proces kompletacji może być realizowany nawet 4-5 razy szybciej. Podobnie jest w przypadku sortowania, gdzie wydajność operacyjna jest nawet trzykrotnie wyższa niż w systemie manualnym.

Wdrożenie w kilka miesięcy

Realizacja projektów automatyzacyjnych przebiegała etapowo – od określenia celów biznesowych, takich jak optymalizacja kosztów i maksymalne wykorzystanie powierzchni, przez analizę rynku i wybór sprawdzonych technologii, aż po ich dostosowanie do specyfiki asortymentu LPP. Standardowe komponenty systemów zostały zmodyfikowane m.in. poprzez dopasowanie wielkości pojemników do specyfiki odzieży, co pozwoliło jeszcze lepiej wykorzystać dostępną przestrzeń magazynową.

Szczególnie istotne było zaplanowanie płynnego przejścia z operacji manualnych na robotyczne oraz prowadzenie instalacji etapowo – kolejne obszary były oddawane do użytku operacyjnego natychmiast po zakończeniu montażu, nawet gdy prace trwały jeszcze w pozostałych strefach.

Jednym z głównych wyróżników tego projektu jest tempo realizacji. Tradycyjne wdrożenia automatyzacji logistycznej trwają średnio od roku do półtora – nam zajęło to nieco ponad sześć miesięcy i to w kilku lokalizacjach jednocześnie. Priorytetem była dla nas dbałość o zachowanie ciągłości operacji. Każda faza była dokładnie testowana przed uruchomieniem produkcyjnym, co pozwoliło nam zminimalizować ryzyko operacyjne. Dziś infrastruktura pozostaje pod stałym monitoringiem, a my na bieżąco optymalizujemy jej działanie wspólnie z partnerami technologicznymi.
– podkreśla Piotr Pawlak, lider ds. robotyzacji procesów logistycznych w LPP Logistics.

Realizacja projektów robotycznych to efekt ścisłej współpracy zespołów LPP Logistics, odpowiedzialnych za rozwój procesów i automatyki logistycznej oraz specjalistów IT z Silky Coders. Projekt wymagał precyzyjnej koordynacji dziesiątek specjalistów pracujących równolegle w kilku krajach.

Dalsza rozbudowa infrastruktury robotycznej

W odpowiedzi na plany rozwoju Grupy LPP i dalszy wzrost skali operacji, spółka zamierza kontynuować rozbudowę infrastruktury robotycznej. W najbliższych miesiącach flota zostanie powiększona o kolejne autonomiczne jednostki, które dodatkowo wzmocnią potencjał operacyjny LPP Logistics.

Źródło: LPP Logistics

 

ColliCare rozwija kompetencje w Polsce

ColliCare Logistics konsekwentnie rozwija swoje struktury operacyjne w Polsce. W nowym biurze firmy w Świnoujściu uruchomione zostały dwa wyspecjalizowane obszary wsparcia: biuro obsługi przepraw promowych oraz zespół odpraw celnych, które wzmacniają kompetencje Grupy ColliCare w skali europejskiej.


Oddział ColliCare w Świnoujściu, zlokalizowany w bezpośrednim sąsiedztwie terminali promowych, pełni funkcję operacyjnego centrum wsparcia dla całej Grupy ColliCare Logistics w zakresie obsługi przepraw promowych, płatnych mostów i tuneli w Europie. Zespół odpowiada za koordynację, administrację oraz optymalizację rozwiązań przeprawowych wykorzystywanych w codziennych operacjach transportowych realizowanych przez spółki ColliCare w różnych krajach.

Centralizacja kompetencji w Świnoujściu pozwala nam zwiększyć efektywność operacyjną, standaryzować procesy oraz zapewnić lepsze wsparcie dla zespołów realizujących transporty międzynarodowe w całej Grupie ColliCare.
– podkreśla Paulina Jurgiewicz – Ferry Office Manager w ColliCare Logistics.

Agencja celna ColliCare Logistics

Równolegle w Świnoujściu powstał nowy zespół agencji celnej, który wspiera klientów ColliCare w Polsce w zakresie odpraw importowych i eksportowych. Zespół obsługuje zarówno bieżące operacje celne, jak i zapewnia doradztwo w obszarze formalności oraz zgodności procesów handlowych z obowiązującymi przepisami.

Rozwój kompetencji celnych w Polsce jest odpowiedzią na rosnące potrzeby importerów i eksporterów korzystających z usług ColliCare, a także elementem długofalowej strategii wzmacniania lokalnych struktur wspierających międzynarodowe łańcuchy dostaw.

Rozwój nowych zespołów w Świnoujściu to kolejny krok w rozwoju ColliCare Logistics w Polsce oraz potwierdzenie znaczenia tego rynku w strukturach Grupy, która od lat specjalizuje się w obsłudze transportów i logistyki na kierunkach europejskich i skandynawskich.

Źródło: ColliCare Logistics

 

Automatycznie zapisany szkic

Prologis, światowy lider na rynku nieruchomości logistycznych, pozyskał nowego klienta. GEODIS – wiodący globalny dostawca niestandardowych rozwiązań w zakresie transportu, magazynowania, logistyki i łańcucha dostaw – wynajmie 9 600 m² nowoczesnej powierzchni magazynowej i biurowej w Prologis Park Teresin. Umowa została zawarta w formule Clear Lease®, która zapewnia pełną transparentność kosztów i przewidywalność operacyjną.


Przeprowadzka GEODIS do Prologis Park Teresin to wyraźny skok jakościowy w rozwoju działalności firmy. Wybór większej niż dotychczas powierzchni magazynowej, spełniającej nowoczesne standardy techniczne, tworzy solidne podstawy do dalszego wzrostu i zwiększania efektywności operacyjnej. Istotnym elementem umowy jest realizacja części biurowej o powierzchni blisko 200 m², która zostanie w pełni dostosowana przez Prologis do potrzeb GEODIS.

Decyzja o wyborze Prologis Park Teresin jest dla nas świadomym krokiem, poprzedzonym analizą potrzeb operacyjnych i ambitnych planów rozwoju. Skala i różnorodność naszych usług – od transportu drogowego i spedycji, przez logistykę kontraktową – wymagają zaplecza, które będzie realnie wspierać naszą efektywność operacyjną na każdym etapie. Kluczową rolę odgrywa tu nie tylko nowoczesna powierzchnia magazynowa, ale również biuro, które zostanie zaprojektowane z myślą o potrzebach i stylu pracy naszego zespołu. Istotnym elementem współpracy jest także stabilność finansowa wynikająca z przyjętego modelu umowy, która pozwala nam w pełni koncentrować się na tym, co dla nas najważniejsze: dostarczaniu najwyższej jakości usług naszym klientom.
– mówi Marc Vollet, EVP w GEODIS European Road Network activity.

Umowa pomiędzy Prologis i GEODIS została zawarta w modelu Clear Lease®, który upraszcza zarządzanie kosztami operacyjnymi poprzez wprowadzenie stałej opłaty obejmującej standardowe koszty eksploatacyjne. Rozwiązanie to eliminuje zmienność i trudne do przewidzenia rozliczenia w trakcie trwania umowy. Koszty o charakterze publicznym, takie jak media czy podatek od nieruchomości, rozliczane są oddzielnie – na podstawie faktycznego zużycia i obowiązujących stawek administracyjnych.

Powitanie nowego klienta w Prologis Park Teresin to dla nas ogromny powód do satysfakcji. GEODIS to wiodący dostawca usług logistycznych. Cieszymy się, że możemy wspierać globalnego gracza w rozwoju jego biznesu w regionie warszawskim, który jest jednym z kluczowych obszarów dla biznesu, a zwłaszcza logistyki w Polsce i Europie.
– zaznacza Piotr Lenczewski, Senior Leasing Manager w Prologis.

Okolice Warszawy przyciągają globalnych graczy logistycznych

Wybór Prologis Park Teresin przez GEODIS potwierdza status regionu Warszawy jako jednego z najważniejszych hubów logistycznych w Polsce. Ta część kraju przyciąga międzynarodowych liderów nowoczesną infrastrukturą i warunkami sprzyjającymi firmom z sektora 3PL, które szukają elastycznych rozwiązań dopasowanych do dużej skali operacji.

Decyzja GEODIS potwierdza znaczenie regionu Warszawy jako hubu logistycznego i biznesowego. Oprócz efektywnego zarządzania naszym obecnym portfolio parków, konsekwentnie realizujemy nowe projekty. Jednym z nich jest Prologis Park Nadarzyn II zlokalizowany w gminie Siestrzeń. Na 23-hektarowej działce, powstanie około 117 tysięcy metrów kwadratowych nowoczesnej powierzchni magazynowej wraz biurami” – mówi Kamila Pruk-Piotrowska, dyrektor ds. capital deployment w Prologis. „Wybudowanie nowych obiektów na terenie gminy będzie wiązało się również z korzyściami dla lokalnej gospodarki – podobnie jak ma to miejsce w innych lokalizacjach, w którym realizujemy nasze projekty. Powstaną nowe miejsca pracy, a dodatkowe wpływy do gminnej kasy, pozwolą realizować potrzebne inwestycje.
– wyjaśnia Kamila Pruk- Piotrowska.

Prologis Park Teresin – międzynarodowy i krajowy hub logistyczny

Prologis Park Teresin to kompleks logistyczny składający się z trzech budynków o łącznej powierzchni blisko 160 000 m², zlokalizowany w gminie Teresin, około 40 km na zachód od centrum Warszawy. Park został zaprojektowany z myślą o efektywnej dystrybucji krajowej i międzynarodowej – oferuje m.in. bezpośredni dostęp do drogi krajowej DK92, szybki dojazd do autostrady A2 i własną bocznicę kolejową, która zapewnia połączenie z linią kolejową prowadzącą z Europy Zachodniej do krajów bałtyckich. Klienci Prologis Park Teresin mają do dyspozycji nie tylko nowoczesne powierzchnie magazynowe, ale także infrastrukturę odpowiadającą wymaganiom współczesnej logistyki, w tym komfortowe biura, całodobowy monitoring, przestronne place manewrowe czy dostęp do komunikacji publicznej bezpośrednio przy obiekcie.

Źródło: Prologis, Inc.

Girteka i Mercedes-Benz Trucks podpisały umowę na dostawę 500 samochodów ciężarowych Actros L ProCabin

Girteka, wiodąca europejska firma logistyczna oparta na aktywach własnych, specjalizująca się w przewozach w kontrolowanej temperaturze oraz ładunków wysokiej wartości i podwyższonego ryzyka podpisała długoterminową umowę z Mercedes-Benz Trucks na zakup 500 samochodów ciężarowych Actros L ProCabin. Pojazdy będą dostarczane etapami w 2026 r. i integrowane z europejskimi operacjami transportu dalekobieżnego.


Inwestycja stanowi część realizowanego przez Girtekę programu modernizacji floty. Potwierdza zaangażowanie firmy w zapewnienie  niezawodnego transportu ładunków w kontrolowanej temperaturze i wymagających specjalnych warunków przewozu, na terenie całej Europy. Pokazuje także konsekwentne, długoterminowe podejście Girteki do utrzymania stabilności operacyjnej i jednolitych standardów obsługi, dla klientów oraz partnerów.

Kontynuujemy nasze inwestycje w sposób zdyscyplinowany, długoterminowo koncentrując się na wzmacnianiu floty i niezawodności usług. Actros L ProCabin jest zgodny z naszymi standardami operacyjnymi w międzynarodowym transporcie dalekobieżnym i zwiększa efektywność, bezpieczeństwo oraz komfort pracy kierowców. Nowe pojazdy bezpośrednio wspierają naszą misję efektywnego i bezpiecznego transportu ładunków wymagających kontrolowanej temperatury oraz high-care, realizowanego przy wykorzystaniu floty własnej. Wzmacniają naszą zdolność do prowadzenia operacji w sposób spójny, kontrolowany i odpowiedzialny, na terenie całej Europy.
– mówi Pavel Kveten, CEO Girteka Logistics.

W oparciu o kontrolę operacyjną i długoterminowe partnerstwa

Współpraca z Mercedes-Benz Trucks uzupełnia dotychczasowe partnerstwa flotowe Girteki, zapewniając elastyczność, konkurencyjność oraz długoterminowy i stabilny rozwój floty.

Girteka, która dysponuje jedną z największych flot opartych na aktywach własnych w Europie, obecnie zarządza ok. 6 000 samochodów ciężarowych. Realizacja transportów w oparciu o własne pojazdy i zespół zawodowych kierowców zapewnia firmie pełną kontrolę operacyjną, niezawodność i bezpieczeństwo. To kluczowe wymogi stawiane przez klientów w ramach wrażliwych i krytycznych czasowo łańcuchów dostaw.

Mercedes-Benz Actros L ProCabin został zaprojektowany z myślą o efektywności w transporcie dalekobieżnym. Zapewnia zoptymalizowaną aerodynamikę, zaawansowane systemy wspomagania kierowcy oraz nowoczesny, cyfrowy kokpit. Elementy te zwiększają efektywność paliwową i poziom bezpieczeństwa oraz poprawiają komfort pracy kierowców podczas realizacji transportów na długich dystansach.

Pojazdy są wyposażone w najnowszą generację systemu Active Brake Assist, który łączy dane z radaru i kamery. System może wykrywać pojazdy w ruchu, stojące lub przecinające tor jazdy oraz inicjować automatyczne hamowanie, aż do całkowitego zatrzymania pojazdu, w granicach możliwości systemu.

Posiadają także system Active Sideguard Assist 2, który monitoruje obie strony pojazdu i ostrzega o obiektach zbliżających się z boku. Podczas skręcania z prędkością do 20 km/h może on zainicjować hamowanie po stronie pasażera, jeśli wcześniejsze ostrzeżenia pozostały bez reakcji.

Inwestycje wpisane w strategię

Nowe samochody ciężarowe dodatkowo wzmocnią zdolność Girteki do świadczenia w całej Europie wysokiej jakości, kontrolowanych i przewidywalnych usług transportowych.

Co warto podkreślić, kluczowym elementem strategii Girteki są konsekwentne inwestycje w  ludzi, technologie i modernizację floty. Jej ambicją jest utrzymanie niezawodnej, efektywnej i skalowalnej floty własnej, która będzie odpowiadać wciąż zmieniającym się oczekiwaniom klientów oraz partnerów.

Źródło: Girteka

Windar Renovables otworzy w CTPark Legnica swój drugi w Polsce zakład produkcji wież do turbin wiatrowych

Windar Renovables uruchamia drugi zakład produkcyjny w Polsce. Firma wynajęła blisko 29 000 mkw. powierzchni przemysłowo-magazynowej oraz plac składowy o metrażu prawie 41 000 mkw. w CTPark Legnica, wzmacniając swój potencjał wytwórczy. Rozpoczęcie operacji zostało zaplanowane na czwarty kwartał 2026 roku. Inwestycja umożliwi produkcję nawet dwustu wież do turbin wiatrowych rocznie, co odpowiada ponad 1 000 MW czystej energii wprowadzanej do sieci. Fabryka będzie obsługiwać przede wszystkim rynki polski i niemiecki, odpowiadając na rosnące zapotrzebowanie na infrastrukturę energetyki wiatrowej w Europie Środkowo-Wschodniej. W transakcji najemcy doradzała agencja SQM Advisory.    


Obiekt Windar Renovables obejmie cztery hale produkcyjne, magazyn surowców, zewnętrzną przestrzeń składową i moduł biurowy. Linie produkcyjne umożliwią wytwarzanie sekcji wież o długości do 40 metrów, masie do 80 ton oraz średnicy do 6,5 metra.

Polska jest bez wątpienia kluczowym hubem logistycznym dla dostaw komponentów do turbin wiatrowych na rynek Europy Środkowej oraz ważnym filarem strategii rozwoju Windar. W obliczu wymagającej sytuacji globalnej dalsza rozbudowa mocy produkcyjnych w Europie pozostaje dla naszej firmy priorytetem. Cieszymy się ze współpracy z CTP przy realizacji nowego zakładu w CTPark Legnica.
– podkreśla Pelayo Berjano, Managing Director Windar Polska. 

 Projekt dla Windar Renovables wpisuje się w strategię CTP, zakładającą budowę zaawansowanych ekosystemów przemysłowych, wykraczających poza ramy standardowych powierzchni magazynowych. Realizacja w Legnicy wymaga dostarczenia obiektu o wysokim stopniu złożoności, z unikalną specyfikacją hal oraz potężnym zapleczem składowym. Przedsięwzięcie opiera się na dwóch filarach – strategicznym położeniu parku, ułatwiającym ekspansję w kierunku rynku niemieckiego, oraz wzajemnym zaufaniu. Partnerskie podejście i zrozumienie specyfiki produkcji ciężkiej pozwoliły nam przygotować infrastrukturę, która stanie się istotnym ogniwem w europejskim łańcuchu dostaw dla sektora OZE
– wyjaśnia Krzysztof Moryson, Head of Construction w CTP Polska.

Inwestycja będzie również ważnym impulsem dla rozwoju gospodarczego regionu, generując nawet 300 nowych miejsc pracy oraz angażując lokalnych dostawców. CTPark Legnica, w którym zostanie otwarta fabryka Windar Renovables, powstaje na terenie Legnickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej – jednego z kluczowych podmiotów wspierających inwestycje i przedsiębiorczość w południowo-zachodniej Polsce.

Projekt realizowany dla Windar Renovables należał do najbardziej wymagających procesów w segmencie nieruchomości przemysłowych. Obejmował on dopasowanie projektowanego obiektu do specyfiki ciężkiej produkcji oraz parametrów technologicznych związanych z wytwarzaniem wielkogabarytowych komponentów dla sektora energetyki wiatrowej. Jednocześnie była to inwestycja o wyraźnie międzynarodowym charakterze – zarówno pod względem struktury właścicielskiej inwestora, jak i docelowych rynków obsługiwanych przez zakład. Cieszymy się, że mogliśmy wesprzeć Windar Renovables w procesie, który stanowi kolejny krok w ekspansji firmy w Europie i jednocześnie wzmocni pozycję Polski jako ważnego ogniwa w europejskim łańcuchu dostaw dla branży odnawialnych źródeł energii.
– mówi Igor Roguski, Partner w SQM Advisory.

Przy tego typu projektach kluczowe jest precyzyjne dopasowanie infrastruktury do specyfiki procesu produkcyjnego i planów rozwojowych najemcy. Projekt w Legnicy wpisuje się w konsekwentną rozbudowę portfolio CTP w Polsce o zaawansowane obiekty przemysłowo-magazynowe, umożliwiając najemcom zwiększanie mocy wytwórczych, ekspansję w ramach tej samej lokalizacji oraz długofalowe planowanie obecności w regionie.
– wyjaśnia Sandra Winiarska, Senior Business Developer w CTP Polska.

CTPark Legnica to pierwszy kompleks CTP w województwie dolnośląskim. Docelowo obejmie pięć budynków produkcyjno-magazynowych o łącznej powierzchni najmu przekraczającej 152 000 mkw. Inwestycja usytuowana jest w miejscu o strategicznym znaczeniu dla działalności transgranicznej – bliskość Berlina i Drezna pozwala na realizację dostaw do Niemiec w zaledwie kilka godzin.

Źródło: CTP

FM Logistic uruchamia regularne połączenia drobnicowe z Litwą, Łotwą i Estonią

FM Logistic uruchomiło nową linię drobnicową łączącą Polskę z krajami bałtyckimi. Rozszerzenie siatki połączeń wpisuje się w rosnące znaczenie korytarza transportowego Via Baltica, który  staje się jednym z najważniejszych arterii logistycznych łączących Europę Środkową z regionem Morza Bałtyckiego.


Kraje bałtyckie to  ważny rynek dla polskich producentów i dystrybutorów. Litwa, Łotwa i Estonia są dla nas naturalnymi partnerami gospodarczymi ze względu na bliskość geograficzną oraz powiązania wynikające ze wspólnego rynku Unii Europejskiej. Szczególnie silne relacje łączą Polskę z Litwą. Polska należy do jej najważniejszych partnerów handlowych, odpowiadając za ponad 10 proc. litewskiego eksportu i 14 proc[1]. importu.

Istotnym elementem wspierającym rozwój współpracy gospodarczej jest infrastruktura transportowa regionu. Kluczową rolę odgrywa tu korytarz drogowy Via Baltica będący częścią europejskiej sieci transportowej TEN-T. Modernizacja infrastruktury drogowej wzdłuż tego szlaku znacząco poprawiła przepustowość i przewidywalność transportu drogowego, co sprzyja rozwojowi połączeń logistycznych. Dla operatorów oznacza to możliwość budowania stabilnych i szybkich serwisów transportowych między rynkami Europy Środkowej a krajami bałtyckimi. Z perspektywy przedsiębiorstw działających w regionie to z kolei szansa na sprawniejszy przepływ towarów i skrócenie czasu dostaw.

W relacjach handlowych z krajami bałtyckimi kluczową rolę odgrywa transport drogowy. Dane Eurostatu pokazują, że Polska należy do najważniejszych krajów europejskiego rynku transportu drogowego odpowiadając za blisko 20 proc. pracy przewozowej w UE mierzonej w tonokilometrach. Jednocześnie około 64 proc. przewozów realizowanych przez polskich przewoźników stanowią trasy międzynarodowe  co pokazuje, jak istotna jest infrastruktura drogowa łącząca państwa regionu.
– podkreśla Mariusz Bala, dyrektor drobnicy międzynarodowej w FM Logistic.

Transport drobnicowy odpowiedzią na potrzeby rynku

Rynki bałtyckie pozostają stabilnym kierunkiem dla polskich przedsiębiorstw i od lat generują stały popyt na towary eksportowane z Polski. Rosnąca skala wymiany handlowej, a także stan infrastruktury w regionie sprzyjają rozwojowi transportu drobnicowego. Coraz więcej firm decyduje się na rozwiązania umożliwiające częstsze wysyłki mniejszych partii towarów, co pozwala lepiej dopasować dostawy do bieżącego popytu oraz zwiększyć elastyczność łańcucha dostaw.

W ramach nowej linii zapewniamy codzienne wyjazdy, co zwiększa przewidywalność dostaw i ułatwia planowanie procesów logistycznych. Czas tranzytu wynosi 2 dni robocze w przypadku Litwy i Łotwy oraz od 3 dni dla Estonii. Takie rozwiązania pomagają firmom sprawniej zarządzać zapasami i szybciej reagować na zmiany popytu. Nowa linia transportowa stanowi więc równowagę między szybkością dostaw a optymalizacją kosztów i jest ważnym wsparciem dla przedsiębiorstw rozwijających działalność w regionie Morza Bałtyckiego.
– dodaje Mariusz Bala.

Klienci FM Logistic mogą również korzystać z narzędzi cyfrowych wspierających zarządzanie procesem transportowym. Zlecenia można składać online poprzez platformę MySCM, a integracja systemów jest możliwa dzięki rozwiązaniom EDI lub API. Zleceniodawcy mają także dostęp do systemu Track & Trace, który umożliwia bieżące monitorowanie przesyłek. W przypadku bardziej złożonych operacji logistycznych wsparcie zapewniają dedykowani specjaliści obsługi klienta.

Wprowadzenie przez FM Logistic nowej linii do krajów bałtyckich stanowi kontynuację  konsekwentnie realizowanej strategii rozwoju międzynarodowej sieci drobnicowej. To już trzeci uruchomiony w tym roku kierunek, nieco wcześniej operator rozpoczął regularne dostawy drobnicowe do Austrii i Niemiec.

[1] Dane GUS

Źródło:  FM Logistic Central Europe

 

Pojazdy autonomiczne w raporcie EFL

Pojazdy autonomiczne przestały być jedynie wizją przyszłości. Już dziś robotaksówki i bezzałogowe ciężarówki pokonują wiele kilometrów w USA i Chinach, a Europa stara się nadrabiać zaległości. Najnowszy raport specjalny EFL opisuje, jak rozwija się ta technologia oraz jak może zmienić nasze życie.


Globalny wyścig mocarstw: USA kontra Chiny

Światowy rynek pojazdów autonomicznych (AV) to dziś arena walki głównie między USA a Chinami. Najbardziej kompleksowo podchodzą do tematu Chiny, które inwestują w całą infrastrukturę i szkolenia dla techników. Firmy, takie jak Baidu czy WeRide mają już ponad 2000 robotaksówek, które wożą pasażerów w największych miastach, m.in. w Szanghaju i Pekinie.

W USA liderem pozostaje Waymo, który oferuje autonomiczne przejazdy już od 2018 roku. Obecnie firma ta posiada ponad 2500 pojazdów w dziesięciu miastach. Amerykanie stawiają też na transport towarów. Firmy Kodiak Robotics oraz Aurora testują bezzałogowe ciężarówki, które pokonują tysiące kilometrów. Nowa technologia szybko wchodzi również na Bliski Wschód – autonomiczne taksówki można już spotkać w Dubaju czy Rijadzie.

Europa nadrabia zaległości. Czy rewolucja zawita do Polski?

Systemy automatycznej jazdy z sukcesem rozwijają także znane europejskie koncerny, takie jak Mercedes-Benz, BMW czy Volvo. Liderem zmian na Starym Kontynencie są Niemcy, które już w 2021 roku umożliwiły wysoko zautomatyzowanym samochodom jazdę z prędkością do 130 km/h. Autorzy raportu EFL zaznaczają jednak, że tworzenie kolejnych unijnych regulacji w tej dziedzinie może spowolnić postęp.

Przełomową datą w naszym kraju był 18 grudnia 2025 roku – wtedy prezydent podpisał nowelizację, która otworzyła drogę do testowania zautomatyzowanych pojazdów na polskich drogach. Choć do pełnej autonomii jeszcze długa droga, testy tego typu pojazdów odbywały się już w bezpiecznych środowiskach. Ponadto w tematykę rozwoju AV w Polsce już od dawna zaangażowanych jest wiele podmiotów, w tym Sieć Badawcza Łukasiewicz – Przemysłowy Instytut Motoryzacji oraz Instytut Transportu Samochodowego.

Bezpieczna droga i miliardy zysku

Obecnie 90% wypadków drogowych spowodowanych jest błędem ludzkim. Pojazdy autonomiczne mają ogromny potencjał w zakresie większego bezpieczeństwa – mogą pomóc w realizacji unijnej strategii „Wizja Zero”, która zakłada całkowity brak ofiar wypadków do 2050 roku. Już teraz dostępne są dane, które wykazują konkretne korzyści: przykładowo robotaksówki Waymo One pozwoliły zredukować wypadki z obrażeniami o 85% w porównaniu do przejazdów z kierowcą.

Technologia ta to także konkretne liczby dla gospodarki. Według wyliczeń Polskiego Instytutu Ekonomicznego branża logistyczna w naszym kraju może zyskać nawet 2,4 mld zł rocznie dzięki automatyzacji transportu. Bezzałogowe pojazdy pomogą też rozwiązać problem deficytu kierowców zawodowych – w naszym kraju brakuje ich aż 200 tysięcy.

Polacy wciąż wolą trzymać kierownicę

Mimo postępu technologia nadal budzi pewien strach. Według danych Sieci Badawczej Łukasiewicz w Polsce tylko 35% osób ma pozytywny stosunek do AV. Ponad połowa obawia się utraty kontroli nad autem lub trudnych sytuacji na drodze, w których taki samochód mógłby sobie nie poradzić. Wyzwaniem pozostaje też cyberbezpieczeństwo oraz stworzenie nowych zasad odpowiedzialności za ewentualne kolizje.

Powszechna obecność samochodów autonomicznych na drogach to już nie kwestia „czy”, ale „kiedy” – niezależnie od tego, czy podchodzimy do nich z nieufnością, czy z entuzjazmem. Potencjał tego rynku jest duży, zarówno w aspekcie finansowym, jak i technologicznym. Etyka w fascynujący sposób ściera się tutaj z działaniem maszyny, a prognozowane korzyści z wyzwaniami. I choć z punktu widzenia naszego biznesu auta bez kierowcy to na razie ciekawostka, będziemy się jej przyglądać z uwagą.
– mówi Aneta Nowak, asset product manager w Carefleet, Grupa EFL.

Pełny raport „Pojazdy autonomiczne. Czy to daleka przyszłość?” dostępny jest pod linkiem: https://efl.pl/pl/biznes-i-ty/raporty/raport-efl-pojazdy-autonomiczne-czy-to-daleka-przyszlosc

Źródło: EFL