
Jednym z głównych powodów spowolnienia polskiej gospodarki jest silna złotówka, godząca w interesy eksporterów, a także wzrost wynagrodzeń i podwyżka cen usług. Rozwój rynku ograniczany jest również przez rosnące koszty zatrudnienia, paliwa i zły stan infrastruktury transportowej. I te problemy będą też doskwierały w kolejnych latach. Wobec tego mamy tutaj zderzenie dwóch wartości – wzrostu wskaźników ekonomicznych oraz spowolnienia konkurencyjności gospodarki. To rodzi pytanie o dynamikę polskiej logistyki.
– Instytut Logistyki i Magazynowania opracował własną metodykę obliczeń wartości rynku logistycznego w naszym kraju – mówi G. Szyszka. – Wykorzystuje ona dane statystyczne Głównego Urzędu Statystycznego oraz szacunki pochodzące z wyników badań własnych Instytutu. Uwzględnia ona zarówno przychody logistyczne firm jak i koszty poniesione na zadania logistyczne przeznaczone na własne potrzeby. Wyniki tych badań określają wartość polskiego rynku logistycznego na 117 miliardów złotych, czyli ok. 11,1% dochodu narodowego brutto.
Dyrektor Instytutu przedstawił także skrótową analizę rynku przewozów kolejowych, drogowych, transportu intermodalnego, rynku KEP oraz usług magazynowych, a zakończył swoją prezentację słowami:
– Eksperci wystawiają jednoznacznie pozytywną ocenę rozwojowi rynku logistycznego w Polsce. Na wyraźne podkreślenie zasługuje wysoka dynamika wzrostu rynków międzynarodowych przewozów drogowych, usług kurierskich oraz przewozów kontenerowych – wylicza dr Szyszka. – Wśród analityków panuje jednogłośna zgoda, że obniżenie kosztów transportu można osiągnąć tylko poprzez zintegrowanie go z innymi zadaniami logistycznymi w całych skonsolidowanych łańcuchach dostaw.
Artykuł opiera się o wykład dr. Grzegorza Szyszki, pt. „Logistyka w Polsce w latach 2006-2007”.










