Licznik Elektromobilności ze znacznym wzrostem rok do roku

Automatycznie zapisany szkic

Według danych z końca marca 2026 r. w Polsce było zarejestrowane łącznie 143 689 osobowych i użytkowych samochodów całkowicie elektrycznych (BEV). W pierwszym kwartale b.r. ich liczba zwiększyła się o 11 439 szt., czyli o 59% więcej niż w analogicznym okresie 2025 r. – wynika z Licznika Elektromobilności, uruchomionego przez PZPM i PSNM.

Pod koniec marca 2026 r. po polskich drogach jeździły 263 084 samochody osobowe z napędem elektrycznym. Flota w pełni elektrycznych, osobowych aut (BEV, ang. battery electric vehicles) liczyła 131 863 szt., a park hybryd typu plug-in (PHEV, ang. plug-in hybrid electric vehicles) – 131 221 szt. Liczba samochodów dostawczych i ciężarowych z napędem elektrycznym wynosiła 12 630 szt. Stale rośnie flota elektrycznych motorowerów i motocykli, która na koniec I kwartału b.r. składała się z 28 885 szt., jak również liczba osobowych i dostawczych aut hybrydowych, która powiększyła się do 1 360 218 szt. Pod koniec ubiegłego miesiąca park autobusów zeroemisyjnych w Polsce wzrósł do 2068 szt. (z czego pojazdy całkowicie elektryczne stanowiły 1915 szt., zaś wodorowe 153 szt.).

Równolegle do floty pojazdów z napędem elektrycznym rozwija się infrastruktura ładowania. Pod koniec marca 2026 r. w Polsce funkcjonowały 12 543 ogólnodostępne punkty ładowania pojazdów elektrycznych. 48% z nich (5980 szt.) stanowiły szybkie punkty ładowania prądem stałym (DC), a 52% – wolne punkty prądu przemiennego (AC) o mocy mniejszej lub równej 22 kW. W przypadku 21% punktów DC możliwe jest również alternatywne skorzystanie z ładowania AC.

Marcowy wynik pokazuje, w przypadku rejestracji samochodów bateryjnych, że po okresie hossy spowodowanej dotacjami z programu NaszEauto, powróciliśmy do wyniku, który odnotowywaliśmy w ciągu ostatnich lat tj. wzrostu rejestracji o ok 50 proc. r/r. Pomimo ostatecznej decyzji o nieprzyznawaniu środków w wysokości 300 mln złotych na dopłaty do zakupów pojazdów zeroemisyjnych, wydaje się, że ten rok, jeśli chodzi o rejestracje BEV, nie będzie znacznie gorszy od poprzedniego. Warto podkreślić bardzo wysoki poziom rejestracji hybryd plug-in, których zakup nie jest objęty żadnym systemem wsparcia. W pierwszych trzech miesiącach b.r. około czterokrotnie – w stosunku do roku poprzedniego – wzrosła liczba zarejestrowanych autobusów zeroemisyjnych. Oznacza to, że po wyraźnym spowolnieniu rynku spowodowanym pandemią, samorządy chętniej przeznaczają środki na wymianę taboru, by był bardziej przyjazny środowisku. W porównaniu do ubiegłego roku, rejestracje osobowych samochodów wodorowych są nieco niższe, zaś rejestracje klasycznych hybryd utrzymują się na zbliżonym poziomie.

– mówi Jakub Faryś, Prezes PZPM.

Liczba nowych rejestracji osobowych BEV w I kwartale b.r. wzrosła o prawie 75% r/r, natomiast w samym marcu o niemal 50%. Udział rynkowy „elektryków” kategorii M1 przekroczył w ubiegłym miesiącu 5,3%. To lepszy wynik niż rok wcześniej, co może stanowić dobry prognostyk, zwłaszcza w kontekście formalnego wyczerpania alokacji „NaszegoEauta”. Na pewno jednak znaczna część osób, które nabyły samochód elektryczny w ostatnich tygodniach liczy na uzyskanie dotacji, szczególnie po zapowiedziach dotyczących podwyższenia budżetu programu. Dziś wiemy już, że transfer dodatkowych środków nie nastąpi. Mimo to na rynku nadal dostępne są oferty wynajmu długoterminowego BEV w cenach na poziomie 1 tys. zł miesięcznie lub mniej. W kolejnych miesiącach możemy spodziewać się dalszego nasilenia konkurencji cenowej n.in. w związku z rosnącą presją ze strony chińskich producentów oraz nieubłaganie zbliżającym się terminem realizacji obowiązku redukcji emisji za lata 2025-2027.

– mówi Jan Wiśniewski, Dyrektor Centrum Badań i Analiz PSNM.

Źródło: PSNM