Baner reklamowy - Za kulisami dostawy pewnej przesyłki... Pierwsze tak szczegółowe badanie procesu dostawy kurierskiej. Przeczytaj
Analiza LCA
Ślad węglowy
Baner reklamowy Łukasiewicz - Poznański Instytut Technologiczny - Weryfikacja kodów i etykiet logistycznych. Sprawdź

Diesel pod presją przed zimą. Europejski rynek paliw traci elastyczność

Automatycznie zapisany szkic
Foto: Depositphotos

Ropa znowu drożeje: w mijającym tygodniu cena Brent przekroczyła 100 dolarów za baryłkę po raz pierwszy od lipca 2026 r. Dla europejskich przewoźników drogowych rosnące ceny ropy to jednak niejedyny problem. Coraz większe znaczenie ma napięta sytuacja na rynku oleju napędowego, a ceny gotowego paliwa oderwały się od notowań Brent. Pomimo wzrostów cen paliw w Polsce, nadal ceny beznyny 95 i oleju napędowegom ceny są odpowiednio niższe o około 11 proc. i 6 proc. od średniej unijnej.

Cena benzyny bezołowiowej 95 w Polsce wzrosła o 7 groszy za litr w mijającym tygodniu, natomiast cena oleju napędowego o 8 groszy za litr. Według danych Komisji Europejskiej średnia cena detaliczna w Polsce wynosiła 1,81 EUR za litr benzyny bezołowiowej 95 oraz 1,98 EUR za litr oleju napędowego. Polska pozostaje więc poniżej średniej ważonej dla UE, która wynosiła odpowiednio 2,04 EUR/l dla benzyny 95 i 2,11 EUR/l dla oleju napędowego.

Przedstawiciele branży paliwowej alarmują

Cena Brent powyżej 100 dolarów przyciąga uwagę, ale dla europejskiego transportu drogowego może to nie być najważniejsze wydarzenie tego tygodnia. Jeśli konflikt się uspokoi, część geopolitycznej premii cenowej może stosunkowo szybko zniknąć z cen ropy. Przywrócenie zakłóconych mocy rafineryjnych do działania oraz odbudowanie zapasów zajmuje jednak więcej czasu.

Przedstawiciele branży paliwowej podczas konferencji APPEC w Singapurze wskazują, że napięcia na rynku oleju napędowego mogą jeszcze nie osiągnąć swojego szczytu. Powód jest prosty: sama dostępność wystarczającej ilości ropy naftowej nie wystarcza.  Szacuje się, że obecnie przez Cieśninę Ormuz przepływa około 10 mln baryłek ropy dziennie. Produkty rafinacji ropy naftowej stanowią z tej ilości jedynie około 1 mln baryłek. Większość obecnego przepływu stanowi ropa naftowa, która nadal musi zostać przetworzona, podczas gdy wolne moce przerobowe rafinerii są ograniczone.

Część mocy rafineryjnych na Bliskim Wschodzie została zakłócona w wyniku konfliktu. Rosyjskie rafinerie były wielokrotnie atakowane przez ukraińskie drony, a Rosja wprowadziła zakaz eksportu oleju napędowego obowiązujący co najmniej do końca września. W innych miejscach rafinerie latem pracowały przy bardzo wysokim poziomie wykorzystania mocy produkcyjnych, a niektóre odkładały zaplanowane prace konserwacyjne. Jeśli kolejne moce przerobowe zostaną wyłączone, zastąpienie utraconej produkcji poprzez zwiększenie produkcji w innych miejscach nie będzie łatwe.

Globalny rynek paliw jako napięty i pozbawiony elastyczności. Rafinerie nadal nie przetwarzają wystarczającej ilości ropy, aby zapobiec spadkowi zapasów. Kuwait Petroleum Corporation wydała jeszcze mocniejsze ostrzeżenie: utrzymanie obecnego, wysokiego poziomu pracy rafinerii do końca roku byłoby już dużym osiągnięciem. Europa Północno-Zachodnia może więc stanąć przed szczególnie trudną sytuacją zimą.

Dla przewoźników najważniejsze jest to, że ceny ropy naftowej i oleju napędowego nie są tym samym. Nawet jeśli cena Brent ustabilizuje się po ostatnim wzroście lub zacznie spadać, cena oleju napędowego nie musi podążać za nią w takim samym tempie. Na cenę diesla wpływają również poziom zapasów, marże rafineryjne, dostępne moce produkcyjne oraz koszty transportu.

Co może wydarzyć się dalej?

Prognozy cen na koniec tego roku coraz częsciej biorą pod uwagę scenariusz, w którym wydobycie w rejonie Zatoki Perskiej pozostanie na poziomie około 4 mln baryłek dziennie niższym niż przed wojną. W takim wypadku ceny mogą osiągnąć poziom powyżej 120 dolarów za baryłke Brent. Z drugiej strony szybkie odbudowanie produkcji mogłoby sprowadzić Brent z powrotem w okolice 60 dolarów w 2027 roku.

W rezultacie olej napędowy może nadal pozostawać pod presją cenową nawet wtedy, gdy sytuacja na rynku ropy zacznie się poprawiać. Z perspektywy firm transportowych oznacza to, że przy planowaniu kosztów nie wystarczy obserwować samego Brent. Kluczowa będzie również dostępność gotowego diesla i tempo odbudowy zapasów.

Źródło: Malcom Finance w Polsce