baner reklamowy ETLOG - Profesjonalne etykiety logistyczne w standardzie GS1 Sprawdź sam
Baner reklamowy - Za kulisami dostawy pewnej przesyłki... Pierwsze tak szczegółowe badanie procesu dostawy kurierskiej. Przeczytaj
Baner reklamowy Łukasiewicz - Poznański Instytut Technologiczny - Weryfikacja kodów i etykiet logistycznych. Sprawdź

Ceny paliw spadają, ale diesel pozostaje pod presją

Automatycznie zapisany szkic

Spadki cen paliw na stacjach nie oznaczają jeszcze trwałej poprawy sytuacji rynkowej. Choć notowania ropy Brent chwilowo się obniżają, presja w łańcuchu dostaw diesla pozostaje wysoka z powodu ograniczonej pracy rafinerii i napięć w transporcie surowca. W efekcie ceny paliw coraz mniej odzwierciedlają ruchy benchmarku, a coraz bardziej realną dostępność produktów. Dla rynku oznacza to utrzymującą się niepewność i ryzyko ponownych wzrostów w kolejnych tygodniach.

 

Ceny paliw w Polsce spadły w ubiegłym tygodniu. Benzyna Pb95 potaniała o 15 groszy na litrze, wracając do poziomu notowanego ostatnio 21 marca. Olej napędowy potaniał o 18 groszy na litrze i pozostaje o 62 grosze droższy niż 21 marca.

 

Brent reaguje na doniesienia z Ormuz

Ubiegły tydzień nie przyniósł nowego trendu na rynku ropy. W czwartek cena Brent wzrosła powyżej 99 USD za baryłkę, w piątek gwałtownie spadła w kierunku 90 USD po informacjach o tymczasowym otwarciu Cieśniny Ormuz, a na początku tygodnia ponownie odbiła. We wtorek zamknęła się na poziomie 98,48 USD. Rynek nie reaguje dziś na zmiany fundamentów, lecz na to, czy przepływy ropy z Zatoki Perskiej faktycznie zostaną wznowione oraz czy zawieszenie broni utrzyma się wystarczająco długo, by przełożyć się na realną podaż.

Dlatego obserwowanie samych kontraktów terminowych przestaje być wystarczające. W normalnych warunkach przez Cieśninę Ormuz przepływa około jedna piąta światowego handlu ropą i LNG. Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) wskazuje, że w marcu wolumen ropy i produktów przechodzących przez cieśninę spadł z ponad 20 mln baryłek dziennie do niewiele ponad 2 mln. Alternatywne trasy przejęły część transportu, ale tylko częściowo. Widać to w zapasach: globalne zapasy spadły w marcu o 85 mln baryłek, a poza regionem Zatoki Perskiej aż o 205 mln. W poniedziałek przez cieśninę przepłynęło zaledwie 16 statków w ciągu całego dnia.

Presja widoczna jest także dalej w łańcuchu dostaw. Rafinerie na Bliskim Wschodzie i w części Azji ograniczyły przerób w kwietniu o około 6 mln baryłek dziennie nie z powodu spadku popytu, lecz braku surowca. Marże na destylatach średnich osiągnęły rekordowe poziomy. Dla sektora transportu ma to większe znaczenie niż wahania ceny Brent: gdy rafinerie pracują poniżej mocy, a destylaty pozostają ograniczone, spadki cen diesla pojawiają się później i są mniejsze, niż sugerowałby ruch benchmarku.

Dla firm transportowych wniosek jest prosty. Krótkoterminowy spadek ceny Brent nie oznacza poprawy sytuacji w łańcuchu dostaw diesla. Kluczowe będzie faktyczne wznowienie ruchu statków oraz powrót pracy rafinerii do normalnych poziomów. Na razie nie ma przekonujących sygnałów, że to się dzieje.

 

Rynek fizyczny pozostaje napięty

Krótkoterminowe perspektywy pozostają niepewne. We wtorek Donald Trump zapowiedział, że nie zamierza przedłużać zawieszenia broni, a Iran sygnalizował, że nie podjął jeszcze decyzji o dalszych rozmowach. Termin wygaśnięcia rozejmu pozostawał niejasny. W takich warunkach Brent może szybko wrócić w okolice 100 USD, ale równie szybko spaść o kilka dolarów przy każdym sygnale dyplomatycznym. Dopóki realne przepływy ropy nie zaczną się odbudowywać, rynek pozostanie w trybie gwałtownych przeszacowań zamiast stabilnego trendu.

Łańcuch dostaw diesla reaguje na szoki z opóźnieniem, a poprawa przychodzi wolniej niż sugerują zmiany benchmarku. Według IEA marże na destylatach średnich są rekordowo wysokie, a rafinerie w regionie pracują poniżej normy. Krótkoterminowy spadek ceny Brent sam w sobie nie oznacza szybkiego spadku cen diesla. Jeśli przepływ przez Ormuz pozostanie ograniczony w najbliższych tygodniach, presja na ceny hurtowe i detaliczne paliw może się utrzymać nawet w dniach chwilowych spadków Brent.

Dla operatorów transportowych oznacza to jedno: kalkulacje kosztów oparte na dzisiejszej cenie diesla mogą za kilka tygodni okazać się nieaktualne. Fizyczna podaż i praca rafinerii nie odbudowują się w tempie nastrojów rynku terminowego. Dla firm planujących w oparciu o stałe ceny w dłuższym horyzoncie nie jest to scenariusz skrajny, lecz realny wariant, który należy uwzględnić w planowaniu.

Źródło: Malcom Finance