Zaloguj się

70% zrównoważonych paliw do 2050 roku. Europejski sektor lotniczy u progu wielkiej transformacji

W najbliższych latach linie lotnicze w Unii Europejskiej będą musiały stopniowo zwiększać udział zrównoważonych paliw – odpowiednio do 6% w 2030 roku i 70% w 2050. Wynika to z wejścia w życie dwóch ważnych regulacji Wspólnoty — RED III oraz ReFuelEU. Zmiany w krótkim terminie mogą przynieść wzrost kosztów, zarówno dla pasażerów, jak i nadawców cargo. Warto jednak spojrzeć na wprowadzane reformy szerzej - jako impuls do rozwoju innowacyjności i efektywności europejskiej gospodarki.

W branży lotniczej trwa okres zmian legislacyjnych, które wyznaczą kierunek transformacji sektora na kolejne dekady. Kluczową rolę odgrywają dwa akty prawne.

Pierwszym z nich jest Dyrektywa Unii Europejskiej o Odnawialnych Źródłach Energii (RED III). Celem tej kompleksowej regulacji jest zachęcenie wszystkich sektorów gospodarki, w tym transportu, do korzystania ze źródeł odnawialnych. Z jednej strony wprowadza ona liczne uproszczenia procedur mające ułatwiać inwestycje w nowoczesną infrastrukturę, z drugiej nakłada szereg nowych obowiązków. Przepisy zostały uchwalone w 2023 roku, jednak proces transpozycji do prawa krajowego w państwach członkowskich wciąż trwa. Drugim dokumentem jest rozporządzenie ReFuelEU Aviation poświęcone bezpośrednio zagadnieniom związanym z transformacją energetyczną lotnictwa.

SAF – paliwo przyszłości

Wspólnym mianownikiem obu aktów prawnych jest wprowadzenie regulacji mających na celu upowszechnianie zrównoważonych paliw lotniczych (SAF), które umożliwiają redukcję emisji CO2 nawet o 80-90% w porównaniu do paliwa konwencjonalnego. Co ważne – SAF może być mieszany z paliwem tradycyjnym w proporcjach do 50% bez konieczności modyfikacji silników czy konstrukcji samolotu i pozyskiwania dodatkowych certyfikatów.

SAF można wytwarzać na dwa sposoby. Pierwszy to hydrorafinacja biomasy i odpadów organicznych – jednak ich podaż jest ograniczona m.in. przez konkurencję z biogazowniami i produkcją biodiesla. Alternatywą jest syntetyczne biopaliwo (e-SAF) powstające z CO2 wychwytywanego z powietrza lub przemysłu i zielonego wodoru. Jego wytwarzanie jest łatwiejsze w skalowaniu, jednak wymaga budowy nowej infrastruktury, w tym tanich źródeł energii odnawialnej, gdyż 70–80% kosztu e-SAF to energia elektryczna potrzebna do elektrolizy wodoru.

Zgodnie z nowymi regulacjami linie lotnicze będą zobowiązane do stosowania mieszanki SAF z konwencjonalnym paliwem typu Jet-A. Od 2030 roku obowiązkowy, minimalny poziom paliwa zrównoważonego w mieszance będzie wynosił 6%, w 2035 roku – 20%, aby finalnie osiągnąć 70% w 2050 roku. Przepisy wyznaczają również minimalny udział paliw syntetycznych, który do 2050 roku ma stopniowo rosnąć, finalnie osiągając poziom 35%.

Oprócz obowiązkowego udziału SAF w mieszance paliwowej stosowanej przez linie lotnicze, przepisy europejskie wprowadzają również wymogi w zakresie infrastruktury. Do 2035 roku wszystkie lotniska na terenie Unii Europejskiej, które obsługują ponad 800 000 pasażerów rocznie lub więcej niż 100 000 ton ładunków, będą miały obowiązek posiadać infrastrukturę do blendingu – mieszania paliw konwencjonalnych i zrównoważonych oraz tankowania tego typu mieszanek.
– wskazuje Miłosz Rulewicz, Senior Quality and Compliance Manager w DSV – Global Transport and Logistics.

Wyzwanie: podaż i ceny

W 2025 roku na świecie, według estymacji Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych (IATA), miało zostać wyprodukowane 1,9 mln ton zrównoważonego paliwa lotniczego – jest to blisko dwukrotnie więcej niż w 2024 roku, kiedy to według danych organizacji na całym świecie wytworzono ok. 1 mln ton SAF.

Liczba ta wygląda jednak mniej imponująco, kiedy zestawi się ją ze światowym popytem na paliwo lotnicze – obecne moce wytwórcze zapewniają pokrycie zaledwie ok. 0,5% całkowitego zapotrzebowania. Co więcej, według prognoz IATA, w 2026 roku wzrost podaży znacznie spowolni – w tym okresie na rynek trafić ma 2,4 mln ton zrównoważonego paliwa.

Ograniczona podaż, przy rosnącym ze względu na wymagania regulacyjne popycie, w krótkim terminie będzie przekładać się na wzrost kosztów.

W pierwszych latach obowiązywania nowych przepisów, o ile nie dojdzie do jakiegoś niespodziewanego przełomu technologicznego, linie lotnicze będą mierzyć się ze wzrostem kosztów paliwa. Chcąc utrzymać rentowność połączeń, przynajmniej część tych kosztów będzie musiała zostać przeniesiona na klientów – zarówno pasażerów, jak i nadawców ładunków cargo. Oznacza to, że należy spodziewać się wyższych cen biletów lotniczych podczas planowania wakacji, jak również wyższych kosztów transportu lotniczego zarówno tego realizowanego w ramach połączeń pasażerskich, jak i cargo. Dokładna skala ewentualnych podwyżek jest dzisiaj trudna do przewidzenia.
– ocenia ekspert DSV. 

ETS wspiera adopcję SAF

Jednocześnie trzeba mieć świadomość, że niezależnie od regulacji RED III i ReFuelEU, linie lotnicze będą mierzyć się w kolejnych latach ze wzrostem kosztów użytkowania paliw kopalnych.

Wynika to z faktu, że linie lotnicze są zobowiązane do uczestnictwa w Europejskim Systemie Handlu Emisjami (ETS). Od 2026 roku muszą one pozyskiwać certyfikaty pokrywające 100% emisji generowanych podczas lotów na terenie Unii Europejskiej i Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Dla porównania w 2025 roku obowiązek ten dotyczył 70% generowanych emisji.

Zgodnie z założeniami systemu ETS, prawa do emisji z roku na rok będą stawały się coraz droższe. W efekcie – długoterminowo wzrost cen certyfikatów może sprawić, że ekonomika użytkowania paliw konwencjonalnych stanie się mniej korzystna w porównaniu do SAF. Będzie to zależeć od tempa rozwoju technologii i skali produkcji zrównoważonych paliw, szczególnie syntetycznych, o ile oczywiście cena energii potrzebna do ich wytworzenia będzie konkurencyjna.

Impuls do rozwoju

Nowe unijne regulacje warto analizować z dwóch perspektyw – transformacji energetycznej oraz szerzej, rozwoju europejskiej gospodarki.

Wprowadzane przepisy mają dać impuls do uporządkowanego przejścia na paliwa zrównoważone. Z jednej strony wyznaczają one liniom lotniczym jasną, długoterminową mapę drogową i cele. Z drugiej zachęcają do inwestowania w infrastrukturę wytwórczą i nowe technologie związane z produkcją taniej energii odnawialnej oraz paliw zrównoważonych, szczególnie syntetycznych, których nie ogranicza dostępność biomasy, poprzez zapewnienie pewnego i przewidywalnego popytu. Docelowo ma to pozwolić na osiągnięcie efektu skali, który przełoży się na spadek kosztów SAF. Na nowe regulacje warto spojrzeć nie tylko jako na działanie na rzecz celów środowiskowych, ale również, a wręcz przede wszystkim, jako na element długoterminowej strategii przemysłowej, mającej wspierać rozwój konkurencyjności, suwerenności energetycznej oraz innowacyjności Unii Europejskiej.
ocenia Miłosz Rulewicz, Senior Quality and Compliance Manager w DSV – Global Transport and Logistics.

Łańcuchy dostaw w nowym otoczeniu regulacyjnym

Wdrażane zmiany nie będą, zwłaszcza w krótkim terminie, obojętne dla firm korzystających z frachtu lotniczego. Należy spodziewać się zwiększonych fluktuacji tzw. opłat środowiskowych, których wysokość powiązana jest z kosztami uprawnień ETS oraz cenami SAF. W nieco lepszej sytuacji mogą znaleźć się przedsiębiorcy współpracujący z międzynarodowymi operatorami logistycznymi, którzy dzięki budowanym przez lata relacjom z liniami lotniczymi oraz skali działalności mogą być w stanie zapewnić większą stabilność i korzystne warunki współpracy.

Źródło: DSV – Global Transport and Logistics

Czytaj także:
Emirates SkyCargo rozszerza sieć połączeń o lotnisko w Liege, Belgia
Szczyty sprzedażowe zmieniają swój charakter i logistykę: lekcja z 2025 roku
2025 to rekordowy rok w historii WELCOME Airport Services

Zaloguj się by skomentować