Wymiana handlowa transgraniczna wchodzi w nowy etap: od przetrwania do strategii
- Oprac. M.T.
- Kategoria: Transport i spedycja
Pierwsze miesiące 2026 roku potwierdzają, że szlak handlowy Transpacific Eastbound (TPEB), łączący Azję z Ameryką Północną, nadal charakteryzuje się zmiennością i wahaniami stawek. Jednocześnie funkcjonuje w znacznie bardziej złożonym otoczeniu, pod presją taryf, zmian geopolitycznych oraz przebudowy globalnych strategii sourcingowych. W efekcie kluczowym pytaniem, jakie dziś zadają sobie załadowcy i firmy logistyczne, nie jest to, jak poradzić sobie z kolejnymi zakłóceniami, lecz jak budować łańcuchy dostaw na tyle odporne, by niepewność przekuwać w realną przewagę konkurencyjną.
Jak dziś wygląda sytuacja i co wyznacza kierunki rozwoju logistyki na jednym z najważniejszych szlaków handlowych świata? Komentuje Marc Sawaya, wiceprezes ds. rozwoju biznesu NORTAM w CEVA Logistics, globalnym liderze logistyki 3PL.
Sytuacja na TPEB coraz bardziej złożona
TPEB od zawsze charakteryzował się dużą dynamiką. Jednak, jak zauważa Marc Sawaya, dziś funkcjonuje on w realiach o znacznie wyższym poziomie złożoności. Wynika to nie tylko z typowej dla tego szlaku zmienności rynku, lecz także jednoczesnej kumulacji zmian popytu, wąskich gardeł oraz narastających napięć geopolitycznych. Dodatkowo rok 2026 przyniósł nowe wyzwania związane z polityką taryfową i utrudnieniami w planowaniu tras, co sprawia, że rynek wymaga obecnie znacznie większej elastyczności i podejmowania decyzji opartych na danych, niż to miało miejsce w przeszłości.
Od gaszenia pożarów do projektowania sieci
Wielu załadowców działa dziś w trybie „ciągłego reagowania”. Zdaniem eksperta CEVA Logistics ciągła reakcja może być skuteczną taktyką przetrwania, jednak samo przetrwanie nie stanowi zrównoważonej strategii. Liderzy rynku coraz częściej odchodzą więc od reaktywnego „gaszenia pożarów” na rzecz proaktywnego projektowania sieci. Oznacza to uwzględnianie elastyczności już na etapie planowania tras oraz podejmowanie decyzji w oparciu o wcześniej zabezpieczoną zdolność przewozową.
Jak zauważa Marc Sawaya, aby wypełnić lukę między „chaosem” a „stabilnością”, rynek wyraźnie zmierza w kierunku modeli cenowych opartych na indeksach. Powiązanie kontraktów z wiarygodnym i transparentnym indeksem zapewnia długoterminową przewidywalność budżetu, przy jednoczesnym utrzymaniu stawek na poziomie „vessel worthy”. Takie podejście ogranicza tarcia związane z niekończącymi się renegocjacjami i tworzy z góry ustalone ramy współpracy. Chronią one partnerstwo w okresach wahań rynkowych, takich jak zmiany taryf czy nagłe niedobory mocy przewozowych.
Priorytety na trasie transpacyficznej wyraźnie się zmieniają
Kolejną kwestią, na którą zwraca uwagę Marc Sawaya, jest wyraźny zwrot w stronę niezawodności i elastyczności. Choć koszt nadal pozostaje jednym z kluczowych czynników, dziś prawdziwą „walutą” staje się zdolność szybkiego dostosowania się do zmieniających się warunków. Załadowcy nie szukają już jednego, stałego poziomu cenowego. Oczekują zdywersyfikowanego portfela rozwiązań, obejmującego zarówno usługi premium, pozwalające wyprzedzić terminy wynikające z taryf celnych, standardowy transport morski, który zapewnia stabilność, jak i przeładunki, umożliwiające ominięcie zatorów w transporcie śródlądowym. Taka „elastyczność” pozostaje jedynym realnym sposobem zarządzania zmianami w strategiach sourcingowych typu „China+1”, które obecnie przekształcają globalny układ łańcuchów dostaw.
Wykorzystanie danych w zarządzaniu wyjątkami
Marc Sawaya zwraca także uwagę na rolę technologii w radzeniu sobie z obecnymi utrudnieniami na szlaku TPEB. Jego zdaniem technologia jest silnikiem, jednak o sukcesie decyduje realizacja. Dostęp do danych w czasie rzeczywistym stał się dziś standardem, kluczowe jest więc to, w jaki sposób są one wykorzystywane. Ich rzeczywista wartość tkwi w proaktywnym zarządzaniu wyjątkami (exception management), obejmującym identyfikowanie potencjalnych wąskich gardeł geopolitycznych czy opóźnień w portach, zanim faktycznie się pojawią. Dane te mają również kluczowe znaczenie dla wcześniejszego zabezpieczenia przepustowości, co pozwala korygować przepływy, zanim wpłyną na koszty ponoszone przez klienta.
Obszary ważne dla rozwoju
Ekspert CEVA Logistics identyfikuje trzy kluczowe obszary, na których powinni skoncentrować się liderzy rynku. Po pierwsze, czy dostępna przepustowość jest rzeczywiście zabezpieczona i odpowiednio zdywersyfikowana? Po drugie, czy łańcuch dostaw potrafi elastycznie dostosować się do zmian w polityce handlowej? I wreszcie, po trzecie: czy organizacja dysponuje narzędziami finansowymi, takimi jak modele cenowe oparte na indeksach, które pozwalają utrzymać spójność i stabilność cen? Celem nie jest eliminacja ryzyka, lecz identyfikacja i przygotowanie najbardziej prawdopodobnych scenariuszy w taki sposób, aby budować przewagę konkurencyjną.
Patrząc w przyszłość
Jak podkreśla Marc Sawaya, branża odzyskała dyscyplinę, a odporność jest dziś uznawana za strategiczny atut. Stawianie na długoterminowe relacje, przewidywalne modele cenowe oraz wysoką jakość i wiarygodność danych sprzyja dalszej profesjonalizacji handlu na szlaku TPEB. I to właśnie firmy, które obecnie stawiają stabilność i elastyczność, będą w nadchodzących latach dominować na rynku.
Źródło: CEVA Logistics