Ekstremalne mrozy przetestowały europejskie łańcuchy dostaw
- Oprac. M.T.
- Kategoria: Transport i spedycja
Kolejne fale mrozów, które w ostatnich tygodniach przetoczyły się przez Europę, z rekordowo niskimi temperaturami m.in. w Skandynawii, krajach bałtyckich i Polsce, okazały się ważnym testem dla ciągłości łańcuchów dostaw. Zakłócenia wykraczały poza zasięg lokalny, uruchamiając efekt domina w postaci opóźnień i zaburzeń w realizacji przewozów na międzynarodowych szlakach transportowych.
Choć, jak podkreślają eksperci Girteki, największej europejskiej firmy transportowej opartej na aktywach własnych, ekstremalne warunki przestają być wyjątkiem, bardzo dobrze pokazują znaczenie odporności i przygotowania sieci transportowych na skrajne scenariusze pogodowe.
Straty mogą być liczone w miliardach
Ekstremalne zjawiska pogodowe stają się coraz bardziej odczuwalnym kosztem dla europejskiego transportu. Z szacunków finansowanego przez UE projektu EWENT wynika, że z ich powodu europejski sektor transportu co roku ponosi straty na poziomie co najmniej 15 mld euro. Najbardziej podatny jest transport drogowy, ze względu na opóźnienia, wypadki i ograniczoną dostępność zasobów.
Potwierdzają to dane Europejskiej Agencji Środowiska (EEA): w latach 1980–2024 straty związane z ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi w Europie sięgnęły ok. 822 mld euro, z czego zagrożenia klimatyczne, w tym fale upałów, pożary lasów, susze, fale mrozów, stanowiły ok. 8% wszystkich strat gospodarczych w UE.
Wyzwanie dla łańcuchów dostaw
W styczniu br. w Europie zanotowano jedne z najniższych temperatur od ponad dekady. Zamiecie śnieżne i oblodzenia uderzyły w transport lotniczy, morski i drogowy, co pokazało wrażliwość całego systemu, ograniczając przepustowość kluczowych szlaków transportowych.
W transporcie lotniczym czasowe zamknięcia i ograniczenia przepustowości głównych portów lotniczych przełożyły się na opóźnienia w dostawach przesyłek krytycznych czasowo i powstawanie wąskich gardeł w międzynarodowych łańcuchach dostaw, w wyniku kumulacji wolumenów. Przykładem może być Amsterdam- Schiphol, gdzie w ciągu jednego tygodnia odwołano ponad 2,4 tys. lotów. Sztormy, silne mrozy i oblodzenia spowolniły też operacje kontenerowe w kluczowych portach Morza Północnego - Rotterdamie, Hamburgu i Antwerpii, z wydłużeniem czasu składowania i przeładunków kontenerów. To z kolei zwiększyło presję na transport drogowy, szczególnie w korytarzach tranzytowych łączących Europę Zachodnią z krajami bałtyckimi i Skandynawią.
Jednak największa skala zakłóceń dotknęła transport drogowy. Wprowadzanie czasowych ograniczeń prędkości i zamykanie odcinków autostrad dla pojazdów powyżej 7,5 tony, restrykcje i trudne warunki paraliżujące ruch na drogach powodowały opóźnienia w dostawach sięgające od kilku godzin do nawet kilku dni.
Ryzyko w transporcie ładunków
Jak zwracają uwagę eksperci Girteki, trudne warunki pogodowe miały wpływ nie tylko na opóźnienia w realizacji dostaw. Równie ważnym wyzwaniem było większe ryzyko uszkodzenia ładunków wrażliwych na temperaturę i wymagających zachowania szczególnych warunków w transporcie.
Do tej grupy należy świeża żywność, która nawet przy krótkim kontakcie z niską temperaturą nieodwracalnie traci jakość, a także produkty płynne i półpłynne, jak napoje, kosmetyki czy detergenty, podatne na zmianę konsystencji oraz uszkodzenia i rozszczelnienie opakowań. Ryzyko trzeba było też uwzględnić w organizacji dostaw elektroniki, w przypadku której gwałtowne zmiany temperatury sprzyjają kondensacji wilgoci, prowadząc do uszkodzeń komponentów i korozji. Szczególnym nadzorem musiały być także objęte produkty farmaceutyczne transportowane w kontrolowanej temperaturze (najczęściej +2°C do +8°C lub +15°C do +25°C). Nawet krótkotrwałe spadki poniżej określonych parametrów mogły zaburzyć ich skuteczność i naruszyć zgodność z wymogami regulacyjnymi.
Zimą liczy się nie tylko utrzymanie odpowiedniej temperatury, ale także jej monitorowanie w czasie rzeczywistym na całej trasie dostawy. Wczesne wykrywanie odchyleń ma kluczowe znaczenie dla jakości i bezpieczeństwa transportu. Było to szczególnie istotne podczas ekstremalnych mrozów, gdy niskie temperatury mogły wpływać na pracę agregatów chłodniczych, a opóźnienia na drogach wydłużać czas tranzytu.
– mówi Andrius Juknevičius, Head of Maintenance, Girteka Transport.
Sprawdzian dla floty i zespołów
Z punktu widzenia operacji w transporcie drogowym ekstremalne mrozy mają zupełnie inny wpływ niż fale upałów. Spadek wydajności towarzyszący wysokim temperaturom jest stopniowy, a to pozwala na adaptację. W przypadku niskich temperatur problemy techniczne w samochodach, zarówno osobowych jak i ciężarowych, pojawiają się nagle i dotyczą głównie układów elektrycznych, paliwowych i hamulcowych oraz przyczepności opon. Przy temperaturze –20 °C pojemność akumulatorów ciągników siodłowych może spaść nawet do 40–50 proc., co bezpośrednio zwiększa ryzyko awarii i przestojów.
Ta wrażliwość i awaryjność systemów pokazały, że dla utrzymania ciągłości dostaw coraz większe znaczenie ma stan techniczny i wiek floty. Nowsze pojazdy są zazwyczaj bardziej niezawodne technicznie, lepiej zintegrowane z systemami monitorowania i zarządzania oraz zapewniają większą stabilność operacji nawet w trudnych warunkach.
To jeden z kluczowych warunków stojących za naszą decyzją o wykorzystywaniu w Girtece wyłącznie najnowszych samochodów ciężarowych i naczep. Oprócz korzyści wynikających z zastosowania nowoczesnych narzędzi cyfrowych w pojazdach, bezpieczeństwa i komfortu kierowców, bezpieczeństwa innych uczestników ruchu oraz mniejszego wpływu na środowisko, nowoczesna flota ma większą odporność na ekstremalne warunki pogodowe.
– mówi Andrius Juknevičius.
Trudne warunki pogodowe okazały się testem nie tylko dla flot, ale także zespołów operacyjnych i kierowców. Nagłe odstępstwa od planu wymagały szybkiej reakcji, a w takich sytuacjach kluczowe znaczenie mają doświadczenie i zdolność do adaptacji.
Warunki zimowe nie są dla nas zaskoczeniem, to przewidywalne ryzyko, do którego przygotowujemy się z wyprzedzeniem: oceniamy stan techniczny floty, planujemy trasy, procesy, szkolimy zespoły i kierowców w zakresie bezpiecznej jazdy, w ramach Akademii Kierowców Girteki. Tegoroczna zima i ekstremalne warunki, ze względu na skalę, bardzo dobrze pokazały, jak ważna jest rola i podejście partnera logistycznego do zachowania ciągłości i bezpieczeństwa łańcuchów dostaw. I jego przygotowanie do zarządzania w sytuacjach kryzysowych, dzięki zasobom, procesom i nowoczesnym systemom zarządzania transportem.
– mówi Andrius Juknevičius.
Tegoroczna, styczniowa fala mrozów pokazała, że ekstremalne warunki zimowe nie są anomalią, lecz powracającym czynnikiem obciążającym europejskie łańcuchy dostaw. Gdy temperatury gwałtownie spadają i przez dłuższy czas utrzymują się na niskim poziomie, o niezawodności operacyjnej decydują nie pojedyncze zdarzenia, ale to jak systemy transportowe radzą sobie z presją w skali zasobów, sieci i przepływu ładunków.
W tym kontekście rola operatora logistycznego wykracza poza samą realizację usług. Obejmuje wsparcie nadawców w zakresie niezawodności transportu, dodatkowych mocy, ciągłości operacyjnej i elastyczności niezbędnej do utrzymania sprawnego przepływu ładunków w ramach powiązanych łańcuchów dostaw, nawet w trudnych warunkach zimowych.
Źródło: Grupa Girteka