e-Commerce na rozdrożu
- Oprac. M.T.
- Kategoria: Logistyka
O ile 2025 rok był okresem stabilizacji, tak w 2026 roku branża TSL przygotowuje się na przełom: zarówno na pozytywny, jak i na negatywny scenariusz.
Okres pandemii wyzwolił szereg trendów, które znacząco wsparły niezwykle dynamiczny rozwój sektora logistyki kontraktowej w Polsce. Wśród nich warto wskazać dywersyfikację łańcuchów dostaw, regionalizację stanów magazynowych oraz zmianę przyzwyczajeń europejskich konsumentów i upowszechnienie się modelu realizacji zakupów online.
Po boomie z lat 2020-21 tempo rozwoju rynku e-Commerce powróciło do odczytów sprzed wybuchu pandemii – przy znacząco wyższej bazie wolumenowej oraz bardziej wymagającym profilu operacyjnym. Ocenia się, że 2025 rok branża zamknie z wynikiem 8-10 proc. wzrostu organicznego.
Warto przyglądać się sektorowi handlu internetowego, ponieważ jak w soczewce skupia on priorytety przedsiębiorstw z całej gospodarki. Firmy koncentrują się na podnoszeniu rentowności operacyjnej, poszukując przestrzeni do optymalizacji procesów oraz kosztów na każdym etapie łańcucha wartości. Jest to konieczne, aby sprostać wyzwaniom związanym ze wzrostem kosztów prowadzenia działalności, jak i utrzymania konkurencyjności wobec nowych graczy wywodzących się z Azji.
– wskazuje Oskar Błaszkowski, manager ds. dystrybucji, DSV – Global Transport and Logistics
Wraz z zakończeniem odcinka sprintu sektor przeszedł do właściwego etapu długodystansowego. Maraton wymusza przyjęcie nowego podejścia strategicznego oraz przyjęcia innych zasad oceny priorytetów biznesowych.
Wyścig optymalizacji
Strategie, które podejmują firmy są różne. Niektóre z nich analizują możliwość wycofania bezpłatnych usług, takich jak np. bezpłatne zwroty. Inne rozważają uruchomienie nowych kanałów sprzedaży cyfrowej poprzez wprowadzenie oferty na platformy marketplace, budowę własnych sklepów online czy social commerce, co wiąże się z fragmentacją wolumenu oraz większym zróżnicowaniem profilów zamówień. Zmieniły się sposoby zabiegania o konsumenta – ale walka nadal trwa.
Rynek oczekuje dziś elastyczności, adaptacji do wybranego przez klienta modelu biznesowego, w sposób uwzględniający jego równoczesny rozwój w wielu kanałach. Istotne jest także stosowanie technologii oraz planowanie logistyki w oparciu o analizę danych i algorytmy.
Liderzy branży TSL, także DSV, inwestują w kompetencje związane z przewidywaniem zapotrzebowania i występowania peaków wolumenowych. Choć w pierwszej kolejności wnioski z danych liczbowych wpływają na organizację pracy magazynów, to ostatecznie oddziałują one także na operatorów kurierskich czy planowanie transportów drogowych pomiędzy centrami logistycznymi. Przeprojektowanie procesów załadunków i wyładunków zgodnie z modelem okien czasowych jest tego świetnym przykładem, tak jak i dynamiczne zarządzanie środkami transportowymi celem redukcji przypadków, w których pojazdy nie są wypełnione przesyłkami na odpowiednim poziomie.
– opowiada Oskar Błaszkowski, DSV
Opisywane czynniki przekładają się na zmianę wymagań stawianych branży logistycznej, jak i złożoność procesu projektowania i planowania operacji logistycznych. Wszyscy uczestnicy rynku dążą do zwiększenia efektywności i podniesienia jakości w swoich łańcuchach dostaw oraz do skrócenia czasu realizacji dostaw, jednocześnie poszukując równowagi pomiędzy kosztem a przewidywalnością i czasem realizacji dostaw.
2026: nowe zasady gry w e-Commerce
Jedną z kluczowych zmian, która nastąpi w 2026 roku tak dla sektora TSL, jak i jego klientów, będzie wejście w życie przepisów chroniących rynek Unii Europejskiej przed masowym importem towarów z krajów, w których producenci nie muszą ponosić kosztów dostosowania się do rygorystycznych norm środowiskowych.
Kluczowym narzędziem w tym zakresie będą zmiany w polityce celnej. Dla branży e-Commerce kluczowe będzie zniesienie zasady de minimis i wprowadzenie obowiązku opłacenia cła oraz VAT-u dla najmniejszych przesyłek z krajów azjatyckich. Można tym samym spodziewać się wydłużenia czasu realizacji zamówień z Dalekiego Wschodu, co może przekonać Europejczyków do korzystania z rodzimych platform. Warto podkreślić, że czas realizacji dostawy jest bardzo ważnym czynnikiem w procesie podejmowania decyzji zakupowych.
– wskazuje Oskar Błaszkowski
Choć ceny europejskich produktów pozostaną zapewne wyższe, to nowe podejście może stanowić ogromne wsparcie dla firm z Europy. Objęcie najmniejszych przesyłek nowymi taryfami doprowadzi do masowego zwiększenia kontroli celno-skarbowych w portach morskich i lotniczych, co w początkowym okresie może wywołać znaczące kongestie, biorąc pod uwagę wielkość tego wolumenu. Oznaczać to będzie większą nieprzewidywalność dla konsumentów. Szczególnie w początkowej fazie wdrożenia nowych zasad, kiedy ryzyko niestabilności lead time’ów będzie największe, Europejczycy korzystający z azjatyckich platform e-Commerce będą narażeni na znaczne wydłużenie czasu oczekiwania na realizację swoich zamówień. czekali na swoje przesyłki znacząco dłużej. Tymczasem konsumenci zdążyli się już przyzwyczaić do szybkich dostaw, realizowanych w przeciągu kilku dni roboczych.
W tej nowej rzeczywistości wygrają podmioty, które połączą lokalny fulfillment w Europie, zdolność do szybkiego skalowania oraz obsługi wielu kanałów sprzedaży z efektywnym kosztowo modelem operacyjnym, dla którego koszty obsługi łańcucha dostaw mają krytyczne znaczenie. Choć ich oferta może okazać się nominalnie droższa, zyskają niepodważalną przewagę dzięki pewności i szybkości dostawy, których oczekują konsumenci. Kluczowe pytanie o to, jak szybko globalne platformy przystosują się do nowych regulacji, pozostaje otwarte – niektóre z nich rozpoczęły już inwestycje w budowę kompetencji fulfillment na terenie Unii Europejskiej. Współpraca z operatorem logistycznym doświadczonym w zakresie obsługi kanałów e-Commerce może istotnie wesprzeć wykorzystanie pełni potencjału, który wiąże się z nadchodzącymi zmianami.
Źródło: DSV – Global Transport and Logistics