Zaloguj się

Jak mierzyć się z wyzwaniem braku kierowców ciężarówek? – Raport Eurowag

Niedobór kierowców zawodowych nadal jest odczuwalny w branży. W niektórych regionach jest on nawet bardziej widoczny, ponieważ część pracowników wyjechała do pracy za granicę lub przekwalifikowała się. Najnowszy raport rynkowy Eurowag dotyczący transportu drogowego pokazuje, jak z brakiem kierowców radzą sobie przedsiębiorstwa z Polski, Czech, Słowacji, Węgier, Rumunii, Hiszpanii i Portugalii.

 

Własna rekrutacja i ścieżki szkoleniowe

Część firm transportowych wypracowała jasno określone procedury. Zatrudniają młodszych lub mniej doświadczonych kierowców, powierzając im na początku lżejsze zadania, a następnie stopniowo przygotowując do pracy na większych pojazdach. Proces ten trwa dłużej, ale sprzyja budowaniu lojalności i długofalowej retencji pracowników.

Przykładem jest polska firma spedycyjna Elmex, która od lat aktywnie reaguje na niedobór kierowców. Początkowo zajmowała się rekrutacją pracowników z Ukrainy, a później także z krajów azjatyckich. Z czasem uruchomiła międzynarodowy program oparty na własnej agencji rekrutacyjnej i sieci ośrodków szkoleniowych na całym świecie. Program ten przygotowuje przyszłych kierowców do pracy w Polsce i nie tylko na potrzeby własnego przedsiębiorstwa, lecz także dla innych przewoźników. W podobnym kierunku zmierza również słowacka spółka TOPNAD, która również planuje zająć się zatrudnianiem kierowców z państw trzecich.

Odmienne podejście prezentuje czeska firma transportowa Diplo, która uważa, że na rynku nie brakuje wykwalifikowanych kierowców – zostają oni jednak tam, gdzie mają zapewnione odpowiednie warunki pracy.

Nie prowadzimy intensywnej rekrutacji. Osoby, które do nas dołączają, zazwyczaj zostają na dłużej. Staramy się tworzyć warunki uczciwe i przewidywalne, bez ciągłego zaskakiwania pracowników kolejnymi zmianamiOd początku mamy jasno określone zasady dotyczące podejścia do pracowników i dzięki temu w mniejszym stopniu odczuwamy problemy z brakiem kierowców.
– podkreśla współwłaściciel spółki Michal Bubeník.

Sam Bubeník pracował wcześniej jako kierowca, dzięki czemu dobrze zna realia tego zawodu i jego wymagania.

Inny czeski przewoźnik, Multitrans CZ, stawia na indywidualne podejście do pracowników oraz pracę zespołową, w której każdy rozumie powody stojące za decyzjami firmy. Spółka nie działa wyłącznie w oparciu o bieżące zlecenia, lecz buduje długoterminowe relacje z zespołem. Multitrans CZ podkreśla również to, że wynagrodzenia kierowców zawodowych znaczenie przewyższające średnią rynkową, które kiedyś były traktowane jako przewaga w branży, obecnie są już niewystarczającym argumentem do pozyskania pracowników. Dlatego koncentruje się na poprawie warunków pracy oraz modernizacji floty.

Hiszpańska firma Barquín y Otxoa uważa, że system pracy kierowców jest jednym z kluczowych wyzwań w tym zawodzie. Pracownicy coraz częściej nie chcą spędzać całych dni w trasie, będąc z daleka od bliskich. W odpowiedzi na to spółka zmieniła organizację pracy tak, aby na 90 proc. realizowanych tras pozwalało kierowcy nocować w domu. Choć sektor spożywczy, w którym firma się specjalizuje, wiąże się z pracą w weekendy i święta, przedsiębiorstwo dąży do utrzymania jasnych i przewidywalnych grafików. Z kolei rumuńska firma Bipmobile stawia na elastyczny pakiet benefitów skierowany do kierowców.

Węgierski przewoźnik Domino Trans postanowił zmierzyć się z trudną sytuacją na rynku pracy, uruchamiając własny program rozwoju talentów, wspierany przez Narodowy Fundusz Zatrudnienia (OFA). Inicjatywa jest skierowana do młodych osób posiadających prawo jazdy kategorii B, które nie podjęły jeszcze ostatecznej decyzji dotyczącej ścieżki zawodowej. Program umożliwia stopniowe wejście w świat transportu zawodowego — uczestnicy, jeszcze w trakcie nauki, realizują zadania związane z prowadzeniem samochodów dostawczych oraz przygotowują się do uzyskania uprawnień kategorii C i E. Po zakończeniu programu Domino Trans oferuje dwuletnią umowę o pracę z możliwością dalszej współpracy w dłuższej perspektywie.

Telematyka jako narzędzie poprawy efektywności

Równolegle zmienia się sposób oceny pracy kierowców. Monitorowana jest już nie tylko lokalizacja pojazdu, lecz także styl jazdy, korzystanie z tempomatu, praca hamulców oraz zużycie paliwa. Na podstawie tych danych powstają miesięczne oceny. W przypadku słabszych wyników, kierowcy przechodzą ukierunkowane szkolenia, mające na celu ograniczanie zużycia paliwa oraz eksploatację pojazdów. Przykładem jest firma LOGIUS, która stosuje telematykę jako wsparcie dla kierowców w doskonaleniu stylu jazdy i lepszym odpowiadaniu na oczekiwania klientów. Analizy prowadzone we współpracy z ekspertami ESG są wykorzystywane zarówno do usprawniania procesów wewnętrznych, jak i do zapewnienia transparentnej komunikacji z partnerami biznesowymi.

Polski przewoźnik RP-TRANS, wykorzystuje telematykę GBox od Eurowag do planowania transportu i prognozowania czasu przyjazdu. System informuje kierowców o opóźnieniach i w czasie rzeczywistym aktualizuje pozostały dystans, uwzględniając między innymi warunki drogowe oraz czas pracy kierowców. Ułatwia to optymalizację tras i wybór najbardziej ekonomicznych oraz najkrótszych przejazdów. Z kolei polska firma Elmex  od 15 lat korzysta z systemu Eurowag Marcos TMS, które wspiera monitorowanie płatności, ocenę rentowności zleceń transportowych oraz procesy operacyjne, przekładając się na niższe koszty i wyższą efektywność.

W portugalskiej firmie transportowej TRANSMARSIL telematyka do monitorowania floty oraz tachografy cyfrowe stanowią fundament działalności operacyjnej. Spółka przygotowuje się również do wdrożenia rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji, które mają wspierać planowanie tras i analizę kosztów. Solidną bazę do budowy tych modeli stanowią dane dotyczące wydatków z kart paliwowych Eurowag. Natomiast słowacka firma TOPNAD opracowała własne oprogramowanie do zarządzania transportem i wykorzystuje sztuczną inteligencję do planowania najbardziej efektywnych tras, również pod kątem wykorzystania pojazdów podczas powrotu do bazy.

Narzędzia cyfrowe zapewniają TOPNAD szczegółowy wgląd w aktywność poszczególnych kierowców. System ocenia ich wyniki bez konieczności ręcznej obsługi, a także rejestruje dane o zużyciu paliwa, monitoruje czas pracy silnika na jałowym biegu. Miesięczne raporty generowane są automatycznie i mogą być analizowane według pojazdów, tras lub klientów.

Biznesowy punkt widzenia

Bardziej stabilny i doświadczony zespół oznacza mniej opóźnień oraz mniejszą liczbę uszkodzeń. Daje też możliwość pokazania klientom, że firma działa w sposób bezpieczny i konsekwentnie ogranicza zużycie paliwa. W części krajów takie kryteria zaczynają już pojawiać się w postępowaniach przetargowych. Jednocześnie niedobór kierowców i dyspozytorów coraz silniej odbija się na wynikach firm transportowych. W Polsce wskaźnik wakatów w sektorze transportu, spedycji i logistyki osiągnął w ubiegłym roku najwyższy poziom w historii – był o 44 proc. wyższy od średniej dla wszystkich branż[1].

To wyraźny sygnał, że braki kadrowe w tym sektorze stają się coraz poważniejszym wyzwaniem. Firmy muszą dbać o to, by były postrzegane jako atrakcyjni pracodawcy. Oznacza to nie tylko oferowanie benefitów, ale przede wszystkim konkurencyjne wynagrodzenia, bezpieczne warunki pracy i odpoczynku oraz wygodne narzędzia do komunikacji i raportowania – komentuje Radosław Tatarski, Country Manager Eurowagu w Polsce.

Pod koniec 2024 roku w całej Unii Europejskiej brakowało niemal pół miliona kierowców, a czeski sektor transportowy odczuł ten problem w równie dużym stopniu. Starzejąca się kadra oraz malejące zainteresowanie młodszych pokoleń sprawiają, że niedobór wykwalifikowanych kierowców nadal się utrzymuje. Aby temu przeciwdziałać, firmy transportowe coraz częściej wdrażają rozwiązania cyfrowe – systemy zarządzania transportem (TMS) automatyzują planowanie tras i przejazdów, a narzędzia telematyczne pozwalają monitorować zachowanie kierowców, ograniczać zmęczenie oraz poprawiać bezpieczeństwo pracy. W połączeniu z modernizacją floty i szerszą cyfryzacją działania te stopniowo zwiększają atrakcyjność zawodu dla nowych kandydatów – ocenia.Miroslav Novák, Country Manager CZ&SK

Niedobór kierowców pozostaje najpoważniejszym wyzwaniem operacyjnym w transporcie towarowym. Szacuje się, że Europa może zmagać się z brakiem nawet 400 tys. kierowców[2]. Sytuacja ta napędza presję płacową, podnosi koszty operacyjne i ogranicza możliwości rozwoju zdolności przewozowych. Z tego powodu coraz większego znaczenia nabiera tworzenie ofert pracy lepiej dopasowanych do oczekiwań młodszego pokolenia, które chętniej sięga po automatyzację i nowe technologie.

Co wiemy dzięki Market Report Eurowagu?

Raport na 2026 rok pokazuje, że niezależnie od tego, czy mówimy o Polsce, Europie Środkowej czy południu kontynentu, kierunek działań jest podobny. Firmy transportowe łączą inwestycje w ludzi z wdrażaniem technologii. Nie jest to jednorazowa odpowiedź na bieżące problemy, lecz długofalowe podejście, które pozwala jednocześnie zatrzymać kierowców w firmach i prowadzić działalność w bardziej efektywny kosztowo sposób. To właśnie na tym powinien koncentrować się sektor transportu, bo presja cenowa oraz oczekiwania dotyczące wysokiej wydajności nie znikną prędko.

Jeśli chcesz poznać przykłady firm transportowych, które skutecznie odpowiadają na te wyzwania, zapoznaj się z Market Report Eurowagu „Transforming Transportation in 2026” i skorzystaj z doświadczeń ekspertów z całej Europy. Raport jest dostępny do bezpłatnego pobrania pod linkiem.

[1] Transport drogowy w Polsce 2024/2025, TLP
[2] IRU.org, European road freight rates converge, 2025

Źródło: Eurowag

Czytaj także:
Zmienność rynku i kurczące moce przewozowe europejskiej sieci logistycznej
Ciąg dalszy rewolucji w branży transportowej w 2026 roku
Transport w 2026: rok kosztów, regulacji i decyzji o płynności

Zaloguj się by skomentować