Baner reklamowy - Za kulisami dostawy pewnej przesyłki... Pierwsze tak szczegółowe badanie procesu dostawy kurierskiej. Przeczytaj
baner reklamowy ETLOG - Profesjonalne etykiety logistyczne w standardzie GS1 Sprawdź sam
Baner reklamowy Łukasiewicz - Poznański Instytut Technologiczny - Weryfikacja kodów i etykiet logistycznych. Sprawdź

Lider wśród lotnisk, które obsługują poniżej miliona pasażerów

Dynamiczny rozwój regionalnych portów lotniczych w Polsce pokazuje, jak duży potencjał drzemie także w mniejszych ośrodkach. O wyzwaniach i kierunkach dalszego rozwoju Portu Lotniczego Łódź mówi dr Anna Midera, wskazując kluczowe czynniki decydujące o przyciąganiu nowych przewoźników i połączeń.

Janusz Mincewicz: Od kilku lat polskie lotniska regionalne notują rekordowe przewozy, w tym także lotnisko w Łodzi, które w zeszłym roku zanotowało 13% progres, obsługując prawie pół miliona pasażerów. Kiedy uda się zwiększyć nie tylko przewozy, ale także przekonać przewoźników, by uruchamiali nowe kierunki i połączenia, tak aby mieszkańcy dużej aglomeracji, jaką jest Łódź, nie musieli korzystać z sąsiednich lotnisk w Warszawie i Katowicach?

Lider wśród lotnisk, które obsługują poniżej miliona pasażerówDr Anna Midera, prezes Portu Lotniczego Łódź im. Władysława Reymonta: Poszukiwanie przewoźników to długotrwały proces, a efekty ogłaszania nowych połączeń są często widoczne po roku, dwóch czy nawet trzech latach. Dużo łatwiej rozmawia się z przewoźnikiem, kiedy na lotnisku zbazowany jest już samolot i można znaleźć dodatkowe rotacje z bazy i do bazy. Dużo trudniej wpisać się w cykl istniejącej siatki połączeń, dlatego przewoźnicy zawsze zostawiają sobie na koniec decyzje odnośnie lotnisk, które nie mają bazy, jako uzupełnienie swojej siatki połączeń. Po prostu takie lotniska nie są dla linii lotniczych priorytetem.

Drugą sprawą jest to, że jeżeli dokonamy porównania wszystkich lotnisk w Polsce, to wyraźnie wyłania się prawidłowość, iż wypadkową dynamiki ich rozwoju jest stopień zaangażowania właścicieli lotnisk w promocję miast czy regionów. Im silniejsza promocja za granicą, tym lotnisko rozwija się lepiej. Najlepszym przykładem są lotniska w Krakowie, Gdańsku i Katowicach. Na razie nie mamy ambicji, żeby być w czołówce lotnisk, bo nie widzimy perspektywy, by obsługiwać 13 milionów pasażerów jak Kraków czy 7 milionów jak Gdańsk i Katowice, czy nawet prawie 5 milionów jak Wrocław. Nasza infrastruktura nie jest jeszcze do tego przygotowana.

W 2025 roku obsłużyliśmy największą w historii liczbę pasażerów – 488 tysięcy – i odnotowaliśmy 13-procentowy wzrost, jeden z największych wśród lotnisk regionalnych. To sprawiło, że jesteśmy liderem wśród mniejszych lotnisk, które obsługują rocznie poniżej miliona pasażerów. To duży sukces naszego zespołu. Podwoiliśmy nasz wynik z 2019 roku, czyli ostatniego roku przed pandemią. Wymagało to systematycznej pracy nad nowymi połączeniami. Cieszy nas fakt, że wypełnienie samolotów jest na poziomie 98% i pasażerowie z Łodzi oraz regionu doceniają swoje lotnisko regionalne. Mają do wyboru 7 kierunków regularnych: Alicante, Birmingham, Brukselę, Dublin, Londyn, Malagę i Mediolan oraz 11 czarterowych dostępnych w sezonie letnim: Albanię, Bułgarię, Egipt, Grecję, Tunezję i Turcję. Do skokowego zwiększenia liczby kierunków brakuje nam bazy lub połączenia z hubem, takim jak Monachium czy Frankfurt. Wtedy nasi pasażerowie będą mogli latać z Łodzi na jednym bilecie do Indii, USA, Japonii i wielu innych miejsc na świecie.

Lokalizacja lotniska jest bardzo dobra. Łódź jest dziś jednym z najlepiej skomunikowanych dużych miast w Polsce – z domkniętym ringiem autostradowym oraz dostępem do tras A1 i A2, a także dróg ekspresowych S8 i S14. Ta ostatnia przebiega w pobliżu naszego portu. To ogromny atut zarówno dla pasażerów, jak i potencjalnych partnerów biznesowych. Jednocześnie autostrady prowadzą w różne strony, co oznacza, że konkurencja w centralnej Polsce jest silna. To z jednej strony dobra wiadomość dla pasażerów Łodzi i regionu, którzy mają wybór, ale z perspektywy lotniska oznacza dużą konkurencję rynkową. Lokalizacji nie zmienimy, dlatego koncentrujemy się na tym, co możemy rozwijać – przede wszystkim na nowych połączeniach, pozyskaniu bazy przewoźnika oraz linii tradycyjnej łączącej nas z dużym hubem.