
Zakłócenia w łańcuchach dostaw, niestabilność geopolityczna oraz rosnąca presja na szybkość transportu skłaniają firmy logistyczne do poszukiwania alternatyw dla tradycyjnych szlaków morskich. Grupa Geis oferuje nowe rozwiązanie, które znacznie skraca czas transportu między Azją a Europą. Jest to szlak północny prowadzący przez Ocean Arktyczny. Wybór trasy arktycznej pozwala skrócić czas transportu między Ningbo a Gdynią do zaledwie 28 dni, podczas gdy transport standardowymi szlakami morskimi trwa zazwyczaj prawie dwa razy dłużej. Dzięki temu firmy zyskują szybszą dostawę towarów i większą elastyczność w handlu międzynarodowym.
Trasa arktyczna stanowi alternatywę dla standardowych połączeń morskich, ponieważ wykorzystuje geograficznie krótszą drogę między Azją a Europą. Odległość między Ningbo a Gdynią wynosi w tym przypadku około 15 000 km, podczas gdy trasa przez Kanał Sueski mierzy ponad 20 000 km, a połączenie wokół Przylądka Dobrej Nadziei ponad 25 000 km. W praktyce oznacza to możliwość znacznego skrócenia czasu transportu.
Obecne łańcuchy dostaw wymagają coraz większej elastyczności. Poważne zakłócenia na tradycyjnych trasach pokazują, że przedsiębiorstwa nie mogą polegać na jednym scenariuszu. Trasa arktyczna stanowi odpowiedź na potrzebę dywersyfikacji. Oferujemy klientom alternatywę, która pozwala ominąć te trudności i zachować ciągłość działania.
– komentuje Jarosław Utko, Branch Manager, Geis Cargo International Poland Sp. z o.o.
Największą zaletą szlaku arktycznego jest czas transportu. W przypadku połączenia Ningbo–Gdynia transport może trwać około 26–28 dni. Dla porównania: skorzystanie z trasy przez Kanał Sueski oznacza prawie 40 dni transportu, natomiast wybór szlaku wokół Przylądka Dobrej Nadziei ponad 50. Różnica ta może mieć szczególne znaczenie dla przedsiębiorstw importujących towary z Azji, które muszą szybko reagować na zmieniający się popyt, uzupełniać zapasy lub realizować dostawy w określonych terminach.

Trasa przez Ocean Arktyczny może być również interesującą opcją dla firm, które chcą zmniejszyć ślad węglowy transportu. Krótsza odległość oznacza potencjalnie mniejsze zużycie paliwa i mniejszą emisję związaną z transportem ładunku. Ostateczny wpływ na środowisko zależy jednak między innymi od typu statku, warunków żeglugowych oraz parametrów konkretnego rejsu.
Dywersyfikacja szlaków transportowych staje się obecnie jednym z elementów budowania odporności łańcucha dostaw. Trasa arktyczna nie zastępuje tradycyjnych połączeń, ale może stanowić ich dobre uzupełnienie. Dla klientów oznacza to większy wybór oraz możliwość dostosowania rozwiązań transportowych do charakteru konkretnego ładunku, przewidywanego terminu dostawy i aktualnych warunków rynkowych.
– dodaje Jarosław Utko.
Ze względu na warunki temperaturowe i pogodowe linia działa sezonowo. Sezon żeglugowy trwa mniej więcej od początku lipca do końca października, co pozwala importerom idealnie zaplanować dostawy na kluczowe okresy szczytowego popytu, takie jak sezon przedświątecznych zakupów. Co ważne, bezpieczeństwo żeglugi na tej wymagającej trasie gwarantuje wykorzystanie nowocześnie wyposażonych statków o odpowiedniej klasie lodowej (ang. Ice Class) oraz stałą pomoc lodołamaczy na kluczowych odcinkach, co zapewnia stabilność rozkładów rejsów i standardowe warunki zabezpieczenia ładunku.
Ze względu na sezonowy charakter trasy dostępność połączeń oraz szczegółowe warunki przewozu zależą od aktualnego rozkładu rejsów. Firma Geis przygotowuje dla zainteresowanych indywidualne oferty uwzględniające między innymi ceny, warunki przewozu oraz aktualne terminy rejsów.
Źródło: Grupa Geis














