Reklama Opel 2
Reklama Opel 1
Reklama Opel 2

Czy łańcuch dostaw jest gotowy na ożywienie w budownictwie mieszkaniowym?

Wiosna nadchodzi, a wraz z nią fala remontów i nowych inwestycji mieszkaniowych. W tym roku tempo może być jeszcze szybsze – liczba zapytań o kredyty mieszkaniowe w styczniu 2026 r. wzrosła o ponad 50 proc. rok do roku[1], a może być ich jeszcze więcej, jeśli pojawią się kolejne obniżki stóp procentowych. Jednocześnie rządowy Program „Plany rozwoju mieszkalnictwa 2026” przewiduje rozwój nowych osiedli w całym kraju, w tym w mniejszych miastach i dawnych miastach wojewódzkich, oraz wsparcie budownictwa społecznego i akademików. Tak kompleksowe ożywienie rynku zwiększa presję na łańcuchy dostaw materiałów budowlanych i stawia nowe wyzwania logistyczne – od dostępności surowców po terminowość realizacji inwestycji.

Logistyka materiałów budowlanych to dziś znacznie więcej niż transport „z punktu A do punktu B”. To zaawansowane zarządzanie całym łańcuchem dostaw, które wymaga uwzględnienia wielu zmiennych jednocześnie – od zróżnicowanych źródeł zaopatrzenia (krajowych i zagranicznych), przez sezonową zmienność popytu, aż po warunki pogodowe czy bieżącą dostępność środków transportu i kierowców. Każde z tych ogniw ma wpływ na terminowość realizacji dostaw, a w szczycie sezonu budowlanego nawet niewielkie zakłócenia mogą generować efekt domina w harmonogramach inwestycji.

Część kluczowych surowców i półproduktów pochodzi z importu, głównie z krajów Unii Europejskiej, ale nie tylko. Oznacza to konieczność planowania dłuższych czasów tranzytu, uwzględniania procedur celnych oraz dostosowania się do międzynarodowych norm jakościowych i dokumentacyjnych. W praktyce wymaga to precyzyjnej koordynacji transportu drogowego, kolejowego i morskiego oraz ścisłej współpracy z producentami i dystrybutorami.

Niezależnie od tych stałych wyzwań, dodatkowym czynnikiem wpływającym na logistykę jest nagły wzrost popytu. Potencjalne obniżki stóp procentowych mogą zwiększyć dostępność kredytów hipotecznych i poprawić zdolność zakupową gospodarstw domowych. W konsekwencji może to przełożyć się na większe zainteresowanie budową domów oraz zakupem mieszkań, a tym samym na wzrost zapotrzebowania na materiały budowlane. Większy popyt niemal zawsze oznacza presję cenową, zarówno po stronie surowców, jak i kosztów transportu, co dodatkowo komplikuje planowanie logistyczne w całym sektorze budowlanym.

W okresach intensywnego rozwoju budownictwa mieszkaniowego zauważalny jest wyraźny wzrost wolumenu zamówień. Dotyczy on nie tylko liczby przesyłek, ale również ich charakteru – częściej pojawiają się większe partie towaru oraz regularne dostawy na place budowy i do centrów dystrybucyjnych. Równocześnie rośnie zapotrzebowanie na elastyczne harmonogramy dostaw, które pozwalają klientom szybko reagować na zmiany w realizowanych inwestycjach.

– mówi Rafał Augustyniak, Dyrektor Oddziału Geis PL w Strykowie.

Które materiały napędzają dziś rynek budowlany?

Obecne dane rynkowe pokazują wyraźne zróżnicowanie dynamiki popytu w poszczególnych segmentach materiałów budowlanych. Największy wzrost zainteresowania dotyczy drewna oraz płyt drewnopochodnych, w szczególności płyt OSB, które od kilku miesięcy utrzymują wysoką dynamikę sprzedaży i presję cenową – w ujęciu rocznym ceny tej kategorii wzrosły o 11 proc.[2]. To materiały kluczowe na wczesnym etapie realizacji inwestycji, dlatego ich dostępność bezpośrednio wpływa na tempo prac budowlanych.

Dużym zainteresowaniem cieszą się również materiały konstrukcyjne: cement i stal zbrojeniowa, które są wykorzystywane przede wszystkim w projektach deweloperskich oraz inwestycjach infrastrukturalnych. Choć sektor cementowy stopniowo odbudowuje produkcję po wcześniejszym spowolnieniu. Realistyczne prognozy zakładają w tym roku niewielki wzrost produkcji, podczas gdy bardziej optymistyczne scenariusze mówią nawet o 6-procentowym przyroście[3], pełne przywrócenie mocy wytwórczych wciąż wymaga czasu.

Z kolei materiały izolacyjne, elementy wykończeniowe oraz stolarka budowlana pozostają relatywnie stabilne cenowo. Izolacje termiczne potaniały niemal o 4 proc., natomiast ceny izolacji wodochronnych, materiałów wykończeniowych i elementów elektryki spadły o około 3 proc. Obniżki te mogą wynikać zarówno z chwilowego spadku popytu, jak i ze stopniowego wyrównywania cen po okresie drastycznych podwyżek[4]. Jednocześnie dostępność tych produktów jest silnie uzależniona od sezonowości oraz globalnych trendów produkcyjnych i surowcowych.

Różnice w dynamice poszczególnych kategorii powodują, że logistyka materiałów budowlanych musi działać z dużo większą precyzją niż jeszcze kilka lat temu. Kluczowe jest planowanie dostaw z wyprzedzeniem, zabezpieczanie wolumenów u producentów oraz elastyczne zarządzanie transportem w zależności od etapu inwestycji. To właśnie materiały konstrukcyjne i surowce o największej rotacji wymagają dziś szczególnej uwagi, bo ich opóźnienie na wczesnym etapie budowy może zatrzymać cały projekt. Nasza firma transportuje różnego rodzaju towary, w tym materiały kruche, takie jak płytki ceramiczne, a także elementy wykończeniowe wykorzystywane przy tzw. „białym montażu”, drzwi, zestawy meblowe, duże AGD, wyposażenie kotłowni, jak zbiorniki hydroforowe czy piece grzewcze. Każdy z tych ładunków wymaga szczególnej ostrożności i odpowiedniego zabezpieczenia, dlatego przykładamy dużą wagę do doboru właściwych środków transportu i kontroli jakości na każdym etapie.

– mówi Rafał Augustyniak.

Czy logistyka jest gotowa na wiosenne ożywienie?

Sektor materiałów budowlanych stopniowo odbudowuje się, a popyt, choć wzrasta, nadal nie generuje ekstremalnych niedoborów na większość kluczowych pozycji. Logistyka dzięki optymalizacji, wcześniejszemu planowaniu i dywersyfikacji źródeł dostaw jest w stanie sprostać sezonowym wzrostom popytu — jednak elastyczność i przewidywanie zmian pozostają kluczowe.

Największe ryzyka opóźnień dotyczą surowców sezonowych lub importowanych, gdzie transport międzynarodowy i zmienne warunki rynkowe mogą wpływać na terminowość dostaw.

W praktyce oznacza to, że przy dobrym planowaniu i współpracy wszystkich uczestników łańcucha dostaw – od producentów, przez logistykę, aż po wykonawców – większość inwestycji i remontów może być zrealizowana zgodnie z harmonogramem. Jednak w sytuacjach skokowego wzrostu popytu lub lokalnych niedoborów, opóźnienia w dostawach materiałów są realnym ryzykiem, które wymaga aktywnego zarządzania i strategicznych decyzji na poziomie łańcucha dostaw.

[1] O 50,4% r/r wzrosła wartość zapytań o kredyty mieszkaniowe w styczniu 2026 r.
[2] Te materiały budowlane zaczną drożeć. Eksperci wskazują, gdzie mogą się pojawić niedobory w 2026
[3] Co czeka branżę cementową? Eksperci o prognozach na 2026 rok – rp.pl
[4] Te materiały budowlane zaczną drożeć. Eksperci wskazują, gdzie mogą się pojawić niedobory w 2026

Źródło: Grupa Geis