Logo
Wydrukuj tę stronę

Taktyki sprzedażowe w e-commerce

Choć największe piki sprzedażowe wciąż koncentrują się wokół końcówki roku, realny potencjał wzrostu e-commerce rozkłada się na wiele mniejszych, często pomijanych momentów. Święta lokalne, sezonowe zmiany, wydarzenia kulturowe czy mniej oczywiste impulsy zakupowe pokazują, że sprzedaż online można – i warto – projektować w perspektywie całego roku, a nie tylko wokół najbardziej konkurencyjnych dat.

To podejście wymaga nie tylko elastyczności operacyjnej, ale przede wszystkim strategicznego planowania. Właśnie dlatego coraz większe znaczenie zyskują narzędzia, które porządkują kluczowe momenty sprzedażowe i pozwalają budować spójny harmonogram działań – od kampanii i contentu, po logistykę i zarządzanie ofertą. Taką rolę pełni m.in. Kalendarz Marketera, który pomaga merchantom identyfikować zarówno globalne, jak i lokalne okazje do wzrostu.

Rok 2026 to moment, w którym sprzedawcy muszą łączyć planowanie kalendarza sprzedażowego z technologią, automatyzacją i spójną narracją marki – tak, aby każda akcja promocyjna była elementem większej całości, a nie działaniem ad hoc. Kluczowe staje się projektowanie sprzedaży wokół realnych potrzeb klientów: wygody, przewidywalności, zaufania i poczucia kontroli nad procesem zakupowym.

Marlena Kiwicz – dyrektor sprzedaży w IdoSell – wskazuje 7 kluczowych taktyk, które w 2026 roku będą odgrywać kluczową rolę w skalowaniu sprzedaży online:

  1. Human Commerce

Projektowanie modelu sprzedaży z perspektywy doświadczenia, zaufania i relacji. Konsumenci coraz częściej kupują nie tylko produkt, lecz całą historię marki. Chcą wiedzieć, skąd produkt pochodzi, kto stoi za marką, czy jest ona autentyczna i czy można jej zaufać. W świecie przepełnionym automatyzacją i globalnymi marketplace’ami konsumenci wracają do marek, które mają twarz, głos i tożsamość.

Human Commerce to świadomy zwrot w stronę modelu D2C (Direct-to-Consumer) - bezpośredniej relacji marki z klientem, w której marka przejmuje odpowiedzialność nie tylko za sprzedaż, ale za całe doświadczenie, komunikację i długofalową wartość relacji.

  1. Wideo jako podstawa zaufania

Konsumenci chętniej kupują od marek „z twarzą”, czyli od sprzedawców, którzy potrafią opowiedzieć historię produktu, pokazać jego kontekst, emocje i sytuacje, w których realnie pomaga. Tekst nie wystarcza, bo nie oddaje dynamiki i nie buduje zaufania w taki sposób, jak krótki film. W 2026 roku marki, które do tej pory opierały komunikację wyłącznie na statycznych formatach, będą musiały nauczyć się szybkiej produkcji wideo. To wideo powinno być obecne konsekwentnie w różnych kanałach, a także w komunikacji realizowanej wspólnie  z influencerami, partnerami i ambasadorami marki – wszędzie tam, gdzie marka styka się z klientem.

  1. Bądź obecny w wyszukiwarkach AI

W 2026 roku będzie maleć rola tradycyjnego wyszukiwania. Coraz częściej o tym, co użytkownik zobaczy, zadecydują modele językowe i systemy rekomendacji, które nie opierają się wyłącznie na słowach kluczowych, ale na kontekście i wiarygodności marki w sieci. W praktyce widoczność zależy nie tylko od SEO, lecz także od tego, czy firma pojawia się w wartościowych treściach –
np. w artykułach, wywiadach, transkrypcjach wideo czy branżowych dyskusjach.

  1. Jedno centrum dowodzenia, ale wiele kanałów sprzedaży

Rosnącym wyzwaniem będzie omnichannel, ale nie w tej uproszczonej wersji, którą znamy. Samo „bycie wszędzie” nie wystarczy – kluczowe jest zarządzanie wszystkimi kanałami z jednego miejsca oraz pełna synchronizacja stanów, cen, opisów i danych. Marketplace’y pozostaną ważne, ale własny sklep powinien być centrum dowodzenia: to tam marka ma największą kontrolę nad doświadczeniem klienta i najwyższą marżę. Oferowanie lepszej ceny na marketplace niż we własnym sklepie prowadzi do sytuacji, w której sprzedawca sam kieruje klienta tam, gdzie zarabia mniej. 2026 to moment, w którym warto odwrócić tę logikę i wykorzystać smart pricing tak, żeby najlepsze warunki były w sklepie, a marketplace pełnił rolę kanału akwizycji, a nie centrum biznesu.

  1. Subskrypcje

W 2026 subskrypcja nie jest już transakcją - jest relacją i wyborem marki, której klient powierza część swojej codzienności. Najmocniej widać to w kategoriach, gdzie liczy się wygoda i przewidywalność: beauty, health & wellness, karmy dla zwierząt, suplementy czy produkty pierwszej potrzeby – a coraz szybciej dołącza do tego także branża spożywcza. Klient płaci tu za spokój i oszczędzony czas, a marki zyskują coś równie ważnego: stabilny, skalowalny i przewidywalny model wzrostu.

  1. Globalna sprzedaż z lokalnym kontekstem

Do tego wszystkiego dochodzi rosnący potencjał sprzedaży zagranicznej (cross-border). Polskie marki coraz częściej mają ambicje globalne – i słusznie, bo rynek lokalny może nie wystarczyć do wykorzystania ich pełnego potencjału. Jednak ekspansja zagraniczna wymaga czegoś więcej niż tłumaczeń i dodania nowej waluty. To dostosowanie całego doświadczenia klienta – od logistyki i płatności, po obsługę i narrację marki – oraz zdolność do prowadzenia wielu rynków w jednej, spójnej technologii.

  1. Technologia, która tworzy nowoczesne centrum dowodzenia

Żeby wszystkie opisane wcześniej kierunki mogły realnie zadziałać, marki potrzebują stabilnej i nowoczesnej infrastruktury technologicznej. Bez niej nawet najlepsza strategia pozostaje na papierze. W 2026 roku technologia przestaje być dodatkiem – staje się warunkiem skalowania i porządkowania biznesu wielokanałowego oraz wielorynkowego.

Kluczowe staje się posiadanie jednego, spójnego centrum dowodzenia, z którego marka zarządza sprzedażą omnichannel – obejmującą własny kanał, sklep D2C, sprzedaż zagraniczną oraz obecność na marketplace’ach – w jednym panelu administracyjnym. To miejsce, w którym spotykają się procesy sprzedażowe, dane klientów, pricing, stany magazynowe, płatności, logistyka, obsługa posprzedażowa i analityka, bez potrzeby przełączania się między systemami i bez utraty kontroli nad biznesem.

Dlatego rośnie znaczenie platform SaaS, szczególnie w modelu Open SaaS z otwartym API, elastyczną architekturą i możliwością integracji wielu procesów w jednym systemie. To technologia, która nie tylko wspiera strategię, ale realnie ją umożliwia i pozwala markom rosnąć – prowadząc cały biznes end-to-end z jednego miejsca, niezależnie od liczby kanałów i rynków, bez utraty kontroli nad doświadczeniem, danymi i skalą działania.

Kto wygra 2026?

Największe wyzwania 2026 roku prowadzą do jednej konkluzji: wygrają te marki, które zrozumieją, że zaufanie nie jest nagrodą na końcu ścieżki, lecz procesem wymagającym codziennego zarządzania. To nie efekt kampanii ani chwilowego wzrostu widoczności. Zaufanie rośnie tam, gdzie marka działa konsekwentnie, komunikuje się transparentnie i dostarcza doświadczenia, które naprawdę coś znaczą.

Wygrają marki, które potrafią być jednocześnie technologiczne i ludzkie: wykorzystają AI do przyspieszania procesów, ale nie oddadzą jej odpowiedzialności za sens relacji. Które będą tworzyć dynamiczne treści, nie gubiąc fundamentu. Które zintegrują procesy, technologię i emocje w jedno spójne doświadczenie, odczuwalne w każdym punkcie styku. I które, świadomie wybierając model D2C, budują bezpośrednią relację z klientem, przejmują kontrolę nad doświadczeniem, danymi i marżą oraz projektują sprzedaż jako długofalową relację, a nie jednorazową transakcję. Narzędzia takie jak Kalendarz Marketera pomogą uporządkować te działania i przełożyć strategię na realne decyzje sprzedażowe w ciągu całego roku.
podsumowuje Marlena Kiwicz, dyrektor sprzedaży  w IdoSell.

Źródło: Grupa IAI

© 2000-2025 Sieć Badawcza Łukasiewicz - Poznański Instytut Technologiczny